RAPORT

Wojna na Ukrainie

Amnesty International Polska komentuje wojenny raport. I protestuje w Warszawie

W Warszawie działacze Amnesty International domagali się wpuszczenia m.in. imigrantów z Białorusi (fot. FB/Amnesty International Polska)
W Warszawie działacze Amnesty International domagali się wpuszczenia m.in. imigrantów z Białorusi (fot. FB/Amnesty International Polska)

Amnesty International niezmiennie potępia inwazję Rosji na niepodległą Ukrainę i konsekwentnie wzywa do pociągnięcia sił rosyjskich do odpowiedzialności za dokonane zbrodnie wojenne – przekazał polski oddział organizacji w oświadczeniu. Ma ono związek z raportem AI, w którym oskarżono ukraińską armię m.in. o łamanie prawa konfliktów zbrojnych i narażanie cywilów. W piątek Amnesty International w Polsce zorganizowało też protest w obronie imigrantów przekraczających granice UE.

Szefowa ukraińskiego Amnesty International odsłania kulisy raportu atakującego Kijów

Ukraiński oddział Amnesty International nie był zaangażowany w przygotowanie ani pisanie publikacji – tak zamieszanie wokół kontrowersyjnego...

zobacz więcej

W oświadczeniu Amnesty International Polska zaznacza, że od ośmiu lat, czyli od zajęcia ukraińskiego Krymu przez Rosję, przypomina, że „ochrona ludności cywilnej w czasie konfliktów zbrojnych to obowiązek wszystkich stron zaangażowanych w wojnę”.  

 

AI Polska po skandalicznym raporcie: „Niezależność, bezstronność i oparcie o dowody”


„Amnesty International od pierwszych dni agresji Rosji na Ukrainę podkreślała, że wojska rosyjskie dopuszczają się niehumanitarnych ataków nie tylko na wybrane obiekty cywilne, ale na wielomilionowe miasta, małe miasteczka i wsie, zamieszkałe często wyłącznie przez ludność cywilną. Siły Zbrojne Ukrainy – wspierane przez demokratyczne państwa z całego świata, w tym Polskę – bronią się przed okrutną i niesprawiedliwą napaścią, walcząc na nierównych warunkach narzuconych przez agresora” – czytamy w komunikacie.  

  

Jak zaznaczono, w konsekwencji ataków giną zarówno żołnierze uczestniczący w konflikcie, jak i niezaangażowane w bezpośrednią walkę osoby cywilne, którym – zgodnie z międzynarodowym prawem – należy się ochrona. AI podkreśliła, że żadne okoliczności nie zwalniają nikogo z obowiązku przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego.  

 

„Dotychczas odnotowane przez nas przypadki naruszeń dotyczą m.in. celowych czy nierozróżniających ataków na ludność cywilną oraz egzekucji ludności cywilnej przez wojsko rosyjskie, rosyjskich zbrodni wojennych m.in. w obwodzie kijowskim i Mariupolu, katastrof humanitarnych wywołanych regularnymi ostrzałami, a także stosowanymi przez Rosjan oblężeniami miast” – napisano i dodano, że od chwili wybuchu wojny pracownicy organizacji zgromadzili szereg ustaleń dotyczących niezgodnych z prawem humanitarnych działań.  

„Niezależność, bezstronność i oparcie o dowody, to podstawowe zasady leżące u podstaw działań naszej organizacji” – zapewnia organizacja.


Zobacz także: Szefowa ukraińskiego oddziału Amnesty International rezygnuje. Wyjaśnia powody


Oświadczenie Amnesty International Polska zostało wydane po tym, jak w czwartkowym sprawozdaniu Amnesty International skrytykowano ukraińskie wojsko za „narażanie cywilów na ryzyko oraz łamanie prawa konfliktów zbrojnych poprzez działania na zaludnionych obszarach”. 

Krytycznie wypowiedzieli się o raporcie m.in. prezydent Wołodymyr Zełenski oraz minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba. Do sprawy odniosła się też szefowa ukraińskiego biura Amnesty International, która na Twitterze poinformowała, że ukraińscy pracownicy AI byli stanowczo przeciwni publikacji tego sprawozdania i kategorycznie się z nim nie zgadzają.  


W piątek aktywiści Amnesty International protestowali w Warszawie „w obronie praw uchodźców”. Organizacja już wcześniej domagała się wpuszczania imigrantów, którzy m.in. szturmują granicę polsko-białoruską.  

Czytaj więcej: Obwiniają Ukraińców. „Amnesty International uczestniczy w rosyjskiej dezinformacji”

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej