RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Największa masakra ludności cywilnej II wojny światowej. 78 lat temu Niemcy rozpoczęli rzeź Woli

Najnowsze

Popularne

Rzeź Woli jest uznawana za jedną z największych masakr ludności cywilnej dokonanej podczas II wojny światowej i największą zbrodnię jednostkową dokonaną na Polakach. Wg wyliczeń niektórych historyków, podczas eksterminacji warszawskiej dzielnicy zginąć mogło nawet 65 tys. cywili. Szacuje się, że dziennie mordowano 10 tys. osób. Była to niemiecka odpowiedź na wybuch Powstania Warszawskiego. W piątek w Warszawie odbędą się uroczystości upamiętniające rocznicę nierozliczonej zbrodni.

„To jest nasza historia, nasza tradycja. To jest piękne” Obchody Powstania Warszawskiego [WIDEO]

zobacz więcej

Niemiecka zemsta za wybuch Powstania Warszawskiego


Wieczorem 1 sierpnia 1944 r. wieść o wybuchu powstania w Warszawie dotarła do Berlina. O tym wydarzeniu poinformował Hitlera Reichsführer SS Heinrich Himmler: „Powiedziałem: Mein Führer, moment jest niesympatyczny. Z punktu widzenia historycznego jest jednak błogosławieństwem, że ci Polacy to robią. W ciągu pięciu-sześciu tygodni pokonamy ich. Ale wtedy Warszawa - stolica, głowa, inteligencja tego niegdyś szesnasto–, siedemnastomilionowego narodu Polaków – będzie starta. Tego narodu, którzy od siedmiuset lat blokuje nam Wschód i od pierwszej bitwy pod Tannenbergiem ciągle nam staje na drodze. Wtedy polski problem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, a nawet już dla nas - nie będzie dłużej żadnym wielkim problemem historycznym”.

Konsekwencją rozmowy między Hitlerem a Himmlerem był wydany jeszcze tego samego dnia jednoznaczny rozkaz: „Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców, Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy”.

„To jest nasza historia, nasza tradycja. To jest piękne” Obchody Powstania Warszawskiego [WIDEO]

zobacz więcej

Pierwsze dni sierpnia. Początek niemieckich zbrodni


Początkowo niemieckie odwety skierowane były przeciwko żołnierzom AK. Oczywiście dochodziło do mordów dokonanych na cywilach jednak nie miały one tak masowego charakteru. Jednak już wtedy Niemcy zaczęli stosować taktykę tzw. „żywych tarcz”. Polegała ona na wykorzystywaniu cywili, w tym kobiet i starców do osłaniania natarcia niemieckich ataków. Niemcy doskonale zdawali sobie sprawę, że polski żołnierz nie otworzy ognia w przypadku zagrożenia życia cywili.

Niemcy ściągają posiłki. Wśród nich pułk Dirlewangera


Niemcy wiedzieli, żeby opanować zbuntowane miasto potrzebne będzie ściągnięcie jednostek z m. in. frontu wschodniego. Do pierwszego rzutu należały improwizowana grupa policyjna pod dowództwem Heinza Reinefartha, Pułk Specjalny SS Dirlewanger złożony z żołnierzy skazanych za niesubordynację, zwykłych kryminalistów oraz więźniów obozów koncentracyjnych skazanych za przestępstwa kryminalne. Te dwie formacje wojskowe zostały skierowane na Wolę. To one w najbliższych sierpniowych dnia będą siały postrach wśród powstańców i ludności cywilnej.

„Pod stopami popioły pomordowanych”. Andrzej Duda o heroicznej obronie stolicy [WIDEO]

Prezydent Andrzej Duda upamiętnił w poniedziałek mieszkańców warszawskiej Woli zamordowanych przez Niemców na początku sierpnia 1944 r. W 78....

zobacz więcej

5 sierpnia. 7 rano. Początek niemieckiego natarcia na Wolę


Rano 5 sierpnia siły podległe Reinefarthowi rozpoczęły atak na Wolę. Prawdopodobnie podczas odprawy dowódców o poranku SS-Gruppenführer zacytował rozkaz Himmlera o zniszczeniu miasta lub (według innych świadków) uzasadnił mordowanie ludności cywilnej i powstańców koniecznością szybkiego udzielenia pomocy „dzielnicy rządowej” w okolicy Alei Ujazdowskich oraz informacjami o rzekomym brutalnym mordowaniu jeńców. Atak na Wolę poprzedziły również naloty Luftwaffe, która dzięki doskonałej pogodzie mogła bez żadnych przeszkód operować nad Warszawą.

Do największych egzekucji doszło koło wału kolejowego przy ul. Moczydło w rejonie ul. Górczewskiej, a także przy Wolskiej, w parku Sowińskiego oraz w fabrykach "Ursus" i Franaszka przy Wolskiej. Cywilów mordowano z broni maszynowej lub wrzucano granaty do zamieszkanych domów, które później podpalano. Osoby, którym udało się uciec, zabijano, a zwłoki wrzucano do płonących budynków. Wielu mieszkańców schroniło się w piwnicach kościoła św. Wawrzyńca i cerkwi św. Jana Klimaka na Wolskiej. Egzekucje przeprowadzano też przy starym wale fortecznym oraz na cmentarzu prawosławnym. W pierwszych dniach Rzezi Woli rozstrzelanych zostało również co najmniej dwudziestu wychowanków prawosławnego sierocińca.

Eksterminacja mieszkańców Woli trwała również na terenie Szpitala Wolskiego. Niemcy zamordowali dyrektora placówki dr. Józefa Piaseckiego, chirurga prof. Janusza Zeylanda i kapelana szpitala ks. Kazimierza Ciecierskiego. Pozostałych pracowników i pacjentów wypędzono na ulicę, skąd w eskortowanej kolumnie zostali skierowani do hal na terenie warsztatów kolejowych przy ul. Moczydło. Większość została później rozstrzelana na znajdującym się w pobliżu nasypie kolejowym. Łącznie zginęło wówczas ok. 360 osób.

78. rocznica Powstania Warszawskiego. Wspomnienia lekarzy

Kilkoro lekarzy – członków Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, którzy uczestniczyli w Powstaniu Warszawskim, wspomina wydarzenia z tamtych dni....

zobacz więcej

Do Warszawy przyjeżdża generał Erich von dem Bach


Po południu 5 sierpnia do Warszawy przyjechał mianowany szefem sił pacyfikacyjnych gen. Erich von dem Bach. SS-Obergruppenführer miał ogromne doświadczenie w prowadzeniu działań o charakterze terrorystycznym i pacyfikacyjnym. Już jesienią 1939 r. dowodził akcjami wymierzonymi w polskie elity na Górnym Śląsku oraz wysiedleniami ludności z terytoriów przeznaczonych do zniemczenia. Był jednym z inicjatorów utworzenia obozu koncentracyjnego Auschwitz. Po agresji na ZSRS został dowódcą SS i Policji w obszarze działania Grupy Armii "Środek". Nadzorował eksterminację ludności żydowskiej. W czerwcu 1943 r. został mianowany przez Heinricha Himmlera pełnomocnikiem ds. zwalczania partyzantki w okupowanej Europie. Podległe mu formacje SS zwalczające ruch partyzancki są odpowiedzialne za śmierć ok. 230 tys. partyzantów i osób cywilnych w krajach bałtyckich, Białorusi i wschodniej Polsce.

Sam von dem Bach zeznając jako oskarżony przed Trybunałem w Norymberdze, twierdził, że w Warszawie pojawił się 13 sierpnia. Dążył w ten sposób do oczyszczenia się z zarzutów uczestnictwa w ludobójstwie. Dopiero w latach sześćdziesiątych przyznał, że był w polskiej stolicy już 5 sierpnia. Bez wątpienia to właśnie w tym czasie wydał rozkaz zaprzestania masakr kobiet i dzieci. Po 12 sierpnia ustało także masowe rozstrzeliwanie mężczyzn. Prawdopodobnie z tego powodu von dem Bach kłamał na temat swojej obecności w Warszawie. Ograniczenie zbrodniczej działalności sił niemieckich budziło sprzeciw części jego podwładnych, jednak generał jasno uzasadniał decyzję tym, że strategicznie niepożądane jest niemieckich jednostek na eksterminację ludności cywilnej.

Wicepremier Gliński: Powstanie Warszawskie to ikona polskiej tożsamości

Powstanie Warszawskie to jest ikona polskiej tożsamości – powiedział w poniedziałek w Warszawie wicepremier, szef MKiDN Piotr Gliński. – Bez...

zobacz więcej

Ofiary Rzezi Woli. Dalsze losy zbrodniarzy


Dokładna liczba ofiar Rzezi Woli pozostaje wciąż nieznana. Według szacunków historyków mogło to być od 40 do 60 tys. osób. Wedle szacunków opartych na zeznaniach i dokumentach zgromadzonych w archiwach Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce w sobotę 5 sierpnia na Woli zamordowano 45 500 osób. Następnego dnia: 10 100. 7 sierpnia na terenach Woli sąsiadujących ze Śródmieściem (lub niekiedy zaliczanych do Śródmieścia) Niemcy zabili 3800 osób. Ustalenie dokładnej liczby ofiar nigdy nie będzie możliwe m.in. ze względu na zatarcie śladów zbrodni przez palenie ciał.

Reinefarth, von dem Bach i Dirlewanger zostali po stłumieniu powstania uhonorowani przez Hitlera. Wódz III Rzeszy nadał im wysokie odznaczenia wojskowe: von dem Bach-Zelewski i Dirlewanger otrzymali Krzyże Rycerskie Krzyża Żelaznego, a Reinefarth - Liście Dębowe do Krzyża Rycerskiego Krzyża Żelaznego. Poza Dirlewangerem, który w niewyjaśnionych okolicznościach został zamordowany po wzięciu do francuskiej niewoli(wg niektórych doniesień został skatowany przez pilnujących go polskich żołnierzy służących we francuskiej armii), żaden z głównych odpowiedzialnych za zbrodnie popełnione na Woli nie poniósł jakiejkolwiek odpowiedzialności. Von dem Bacha skazano za inne zbrodnie, m.in. zabójstwa niemieckich komunistów i udział w nocy długich noży. Inaczej potoczyły się losy Reinefartha: już w 1951 r. został burmistrzem miasteczka Westerland na wyspie Sylt, a potem posłem do Landtagu. Zmarł w roku 1979.

Powstanie Warszawskie - ofiara rosyjskiego imperializmu

Powstanie Warszawskie było największym zrywem niepodległościowym w okupowanej przez Niemców Europie. Padło po 63 dniach dramatu walczących Polaków...

zobacz więcej

Obchody 78 rocznicy rzezi Woli


W piątek odbędą się następujące uroczystości: godz. 10:00

ul. Karolkowa 53

Tablica harcerek Drużyny nr 100 im. E. Plater Harcerskiego Patrolu Sanitarnego AK Wola, złożenie kwiatów

godz. 10:30

ul. Karolkowa 49

Miejsce pamięci rozstrzelonych przez Niemców 6 sierpnia 1944 r. redemptorystów i harcerzy „Szarych Szeregów”, złożenie kwiatów

godz. 11:45

ul. Wolska 43 (dawna Fabryka Franaszka), złożenie wiązanki

godz. 12:00

ul. Wolska 40 (dawny Pałacyk Michlera), miejsce pamięci batalionu „Parasol” Zgrupowania „Radosław”, złożenie kwiatów, warta honorowa

godz. 14:00

Centralne uroczystości, skwer między ul. M. Anielewicza i ul. Okopową, upamiętnienie zdobycia przez Batalion „Zośka” obozu „Gęsiówka”, złożenie kwiatów, warta honorowa

godz. 16:00

ul. Górczewska 32, miejsce największej egzekucji na Woli, złożenie kwiatów, warta honorowa

godz. 18:00

Skwer Pamięci u zbiegu ul. Leszno i al. Solidarności, centralne uroczystości w hołdzie ludności cywilnej z okazji ogólnowarszawskiego Dnia Pamięci Mieszkańców Woli wymordowanych przez Niemców podczas powstania warszawskiego

godz. 19.00

Uroczyste przejście w kierunku Cmentarza Powstańców Warszawy upamiętniające mieszkańców stolicy, którzy zginęli podczas powstania warszawskiego – w trakcie marszu będą wyczytywane ich nazwiska.

Prezydent Duda: Wolna Polska wstała z krwi Powstańców Warszawskich [WIDEO]

Co roku spotykamy się w przededniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, by oddać hołd Powstańcom. Warszawa, a przede wszystkim Powstańcy...

zobacz więcej

Muzeum Powstania Warszawskiego. Wystawa „Wola 1944: Wymazywanie. Ludobójstwo i sprawa Reinefartha”


W czwartek w Muzeum Powstania Warszawskiego otwarta została wystawa poświęcona Rzezi Woli.

Wicepremier Gliński mówiąc o zbrodni dokonanej przez Niemców w pierwszych dniach sierpnia 1944 r. wskazał, że „to był straszny czas i straszna rzecz”.

– Potrójnie straszna. Po pierwsze, to była zbrodnia wojenna o znamionach ludobójstwa. Po drugie, to była zbrodnia nieukarana, ze wszystkimi implikacjami tego słowa. Bo to są kolejne zbrodnie, kolejne niesprawiedliwości. To jest rzecz, która wymaga krzyku, protestu, a często jest związana z bezradnością. Historia nieukarania zbrodniarzy tego ludobójstwa jest, trzeba powiedzieć, niesamowicie pouczająca – w sensie oczywiście negatywnym i pozytywnym. To jest dowód na to, że nieukarana zbrodnia powoduje kolejne zbrodnie, kolejne niesprawiedliwości – powiedział.
teraz odtwarzane
Gliński: rzeź Woli - jak wiele zbrodni II wojny światowej - wciąż niepoznana

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej