RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Niezwykły przewodnik niewidomego psa

(fot. Shutterstock; zdjecie ilustracyjne)
(fot. Shutterstock; zdjecie ilustracyjne)

Nie od dziś wiadomo, że psy świetnie sprawdzają się w roli przewodników osób niewidomych. Gdy jednak same tracą wzrok, są bezradne. Chyba że mają tyle szczęścia co Blaze, któremu w codziennym funkcjonowaniu pomaga zaprzyjaźniona kotka.

Gdańsk zatrudnia owce. Będą „użyźniać glebę racicami” i występować w internecie

Gdański Zarząd Dróg i Zieleni stawia na zwierzęta zamiast mechanicznych kosiarek. Do utrzymania łąk nad odpływem Motławy miejska spółka postanowiła...

zobacz więcej

Historię niezwykłej relacji psa i kotki Satyny opisał dziennik „The Mirror”. Wszystko zaczęło się w 2019 roku, kiedy Blaze, mieszaniec owczarka niemieckiego, został adoptowany przez Robin Wagner, 28-letnią przedszkolankę z Burlington w stanie Vermont. Już podczas pierwszej wizyty u weterynarza okazało się, że pies ma problemy ze wzrokiem - na jedno oko nie widzi, a stan drugiego się pogarsza. Rok później, październiku 2020 roku, Blaze z powodu jaskry stracił wzrok także w drugim oku.


– To spowodowało, że lęk społeczny Blaze'a jeszcze się pogłębił. Zrobił się bardzo niespokojny i trzeba było wiele pracy z trenerami, aby pomóc mu odzyskać pewność siebie. Do tego doszły jego problemy z naszą kotką Satyną, z którą wcześniej raczej niezbyt się lubili – wspomina Robin Wagner.


Problemy wynikały z tego, że Satyna lubiła ocierać się o długie nogi Blaze'a, co jemu też się podobało.


– Ale gdy Blaze stracił wzrok, często przy tym na nią nadeptywał. To samo było, gdy wchodził na łóżko, na którym ona leżała. Satyna wtedy uciekała, żeby jej nie przygniótł. Z czasem jednak zaczęło się dziać coś niezwykłego. Gdy ona widziała, że Blaze zamierza się poruszyć w jej stronę, zostawała na swoim miejscu i zaczyna łagodnie, ale dość głośno miauczeć, a wtedy Blaze zatrzymywał się i ją omijał – wspomina właścicielka pupili.

W przesyłce z USA zamiast kołder była marihuana

Funkcjonariusze mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej w przesyłce nadanej z USA zamiast kołder znaleźli marihuanę – przekazała rzeczniczka...

zobacz więcej

Kocia metoda


Potem bystra kotka zaczęła stosować tę metodę w całym domu. Miauczała, żeby pomóc znacznie większemu od niej psu unikać kolizji. – Dawała mu taki sygnał dźwiękowy za każdym razem, kiedy Blaze szedł w jej kierunku. Ona miauczała, a on się zatrzymywał i zmieniał kierunek – opowiada Robin.


Kobieta jest przekonana, że dzięki takiemu zachowaniu Satyny Blaze'owi nie tylko łatwiej było się poruszać po domu, lecz także poczuł się mniej samotny. – Myślę, że utrata wzroku spowodowała, że zbliżyli się do siebie. Wcześniej byli raczej jak statki mijające się we mgle.


Teraz wykorzystują każdą okazję, by być razem. I chociaż Satyna nie jest z pewnością najmilszym kotem, jakiego znam, Blaze'a naprawdę kocha. I naprawdę mu pomaga – twierdzi Robin Wagner.



Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej