RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Gdańsk zatrudnia owce. Będą „użyźniać glebę racicami” i występować w internecie

W Gdańsku mają zamieszkać owce typu wrzosówka (fot. Forum/Agencja Wschod)
W Gdańsku mają zamieszkać owce typu wrzosówka (fot. Forum/Agencja Wschod)

Najnowsze

Popularne

Gdański Zarząd Dróg i Zieleni stawia na zwierzęta zamiast mechanicznych kosiarek. Do utrzymania łąk nad odpływem Motławy miejska spółka postanowiła zatrudnić owce. 15 zwierząt będzie nie tylko kosić trawę, ale także „użyźniać glebę swoimi racicami” – opisują lokalne media. Podobny projekt kilka lat temu przeprowadzono w stolicy, jednak padł... razem z kozami na jednej z wysp na Wiśle.

Martwe kozy w Warszawie. Padły, bo piły wodę z Wisły?

Prawdopodobne zostanie zlecona sekcja zwłok kóz, padłych na wyspie na Golędzinowie. Według jednej z wersji, jaką przyjęli śledczy, zwierzęta...

zobacz więcej

Chodzi o pastwisko, o powierzchni około 500 metrów kwadratowych, położone na rekreacyjnych terenach Gdańska – na Olszynce, tuż przy odpływie Motławy. 

 

Jak opisuje serwis trojmiasto.pl, od dłuższego czasu trwał spór między mieszkańcami a urzędnikami, którzy nie chcieli kosić tych terenów, bo w ewidencji gruntów figurowały jako pastwiska. – W efekcie sprowadzenie owiec jako naturalnych kosiarek stało się pomysłem, który zaczęliśmy lokalnie bardzo mocno wspierać. Postrzegamy to jako ekologiczne rozwiązanie i dużą atrakcję na Olszynce – w szczególności dla dzieci, które w mieście nie mają okazji przyglądać się zwierzętom gospodarskim – mówi Karina Rembiewska, działaczka społeczna z Olszynki. 

 

„Naturalne kosiarki” nad Motławą w Gdańsku


Zdecydowano wiec, że pastwisko zostanie przeznaczone na wypas 15 owiec typu wrzosówka. Projekt ma potrwać 3 miesiące, a życie „naturalnych kosiarek” będzie transmitowane w internecie. Jednocześnie zwierzęta mają „użyźniać glebę swoimi racicami” – relacjonuje lokalny serwis. 

 

Wykonawca ma zostać wyłoniony w postępowaniu w formie zapytania ofertowego. „Na terenie pastwiska przewidziano montaż zadaszonej zagrody, ustawienie poidła, paśnika oraz dwóch lizawek solnych. Nad zdrowiem owiec będzie czuwał weterynarz. Przewiduje się także zatrudnienie dozorcy do codziennej opieki nad stadem” –czytamy. 

 

Miasto nie wyklucza jednak, że w przyszłości owce mogłoby mógłby trafić do innej lokalizacji. 

 

Warszawski projekt padł


W 2019 r. podobny projekt realizowano w Warszawie. Miasto wydało 100 tys. złotych na kozy, które zamieszkały na wyspie w pobliżu Mostu Gdańskiego. Po kilku miesiącach znaleziono kilkanaście martwych zwierząt. Okazało się, że obcokrajowiec, który pobierał od miasta pieniądze za projekt, nielegalnie zatrudnił do opieki nad nimi osobę bezdomną. Pozostałe zwierzęta były w tragicznym stanie. 

 

Zobacz także: 50 zł i parówki. Martwe kozy z projektu stołecznego ratusza  

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej