RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Gdy nienawiść zaślepia umysł. Kreml puszcza „Ghostwriter”, a totalsi tańczą

Kreml wzmocnił przekaz mający na celu skonfliktowanie Polaków z Ukraińcami (fot. Shutterstock/PhotoJuli86)
Kreml wzmocnił przekaz mający na celu skonfliktowanie Polaków z Ukraińcami (fot. Shutterstock/PhotoJuli86)

Najnowsze

Popularne

Totalna opozycja i jej zaplecze medialno-celebryckie jest gotowe uwiarygadniać każdą rosyjską dezinformację, byleby tylko uderzyć w PiS. Pomimo tego, że służby specjalne i międzynarodowi eksperci przestrzegają przed kłamstwami płynącymi z Kremla i wskazują na kolejne sposoby Moskwy na sianie zamętu, podjudzanie i budowanie negatywnego obrazu, to jednak do nich to nie trafia. Jednym z przykładów wpisywania się w rosyjską propagandę jest operacja „Ghostwriter”, o której totalna opozycja mówi, jako o „mailach Dworczyka” czy też „Dworczyk gate”, a która stanowi dowód na to, że Moskwa najlepiej manipuluje zaślepionymi nienawiścią.

Potrzebne piły i gwoździe. Rosyjscy urzędnicy proszą mieszkańców o pomoc dla żołnierzy

Nowosybirscy urzędnicy prosili mieszkańców o zakup m.in. generatorów i pił łańcuchowych, opasek uciskowych i gwoździ dla żołnierzy wysłanych na...

zobacz więcej

Kremlowska operacja dezinformacyjna „Ghostwriter” jest już dobrze opisana przez służby. Nie powinna dla nikogo stanowić tajemnicy. Jej głównym celem jest destabilizowanie opinii publicznej, nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach zarówno naszego regionu, jak i zachodnich. Uderzenia kierowano w osoby publiczne – i to już od 2016 roku – za pomocą ataków hakerskich, poprzez przejmowanie informacji. To zaś następnie wykorzystywane było do manipulowania opinią publiczną w ramach walki z NATO. 


Zajmująca się cyberbezpieczeństwem amerykańska firma Mandiant podkreślała w swoim raporcie, że „Ghostwriter” była częścią większych operacji wpływu, które były początkowo skierowane do obywateli Litwy, Polski i Łotwy, a ich treścią były „fałszywe narracje wykorzystujące zaatakowane serwisy internetowe, zhakowane adresy mailowe do rozpowszechniania sfabrykowanych treści, w tym sfałszowanej korespondencji do oficjeli wojskowych”. 


Uderzenie w relacje polsko-amerykańskie


Na gruncie polskim manipulatorzy tworzyli materiały, z których wynikało, że Amerykanie są załamani stanem polskiej armii, jej reformami i podważali WOT. Nisko oceniali przy tym współpracę Polski i krajów bałtyckich z USA. W innych publikacjach padały z kolei oskarżenia pod adresem Amerykanów, których określano jako „okupacyjne wojska”, czy przywoływano wypowiedzi szefa NATO, z których wynikało, że siły te wycofają się z Litwy w związku z epidemią COVID-19.  


Wspólnym mianownikiem wszystkich tych informacji było to… że były kompletnie wyssane z palca.


Autor książki „Zabójca z Kremla”: od dawna jesteśmy w stanie wojny z Rosją

Inwazja na Ukrainę ukazała prawdziwe oblicze Władymira Putina i pomogła Zachodowi zrozumieć, że od dawna jesteśmy w stanie wojny z Rosją – uważa...

zobacz więcej

Kolejne informacje o operacji „Ghostwriter” pojawiły się już przed rokiem – to wtedy mogliśmy dowiedzieć się o tym, że hakerzy uderzyli w osoby publiczne w Polsce i że dokonywała tego białoruska grupa UNC1151 powiązana z rosyjskimi służbami specjalnymi GRU. 


Zespół CERT Polska ostrzegał niedawno, że grupa ta od ponad roku atakuje skrzynki pocztowe polskich obywateli – celem stały się skrzynki pocztowe m.in. na WP, Interii i Onecie. Dzięki zgłoszeniom podejrzanej aktywności uchroniono użytkowników przed blisko 4 milionami prób wejść na złośliwe strony. 


W marcu Google ustalił, że grupa ta próbowała wykraść dane logowania do polskich kont wojskowych.



Uderzenie w Dworczyka



Amerykański serwis Vsquare, powołując się na Mandiant przekazał, że ofiarą rosyjsko-białoruskiej operacji służb specjalnych był także szefa Kancelarii Premiera Michał Dworczyk, wokół którego media antyrządowe wytworzyły tzw. sprawę „maili Dworczyka” czy też „Dworczyk gate” – w celu zdyskredytowania tego polityka i szerzej rządu. 

Rosja rozszerza listę „państw nieprzyjaznych”

Władze Rosji rozszerzyły listę „państw nieprzyjaznych” wobec kraju o pięciu kolejnych członków Unii Europejskiej – Chorwację, Grecję, Danię,...

zobacz więcej

W ostatnich dniach temat ten znów został wywołany poprzez zamieszczenie kolejnych materiałów, mające pochodzić rzekomo ze skrzynki mailowej Michała Dworczyka – a tym razem upubliczniona wrzutka dotyczy rzekomych kontaktów Kancelarii Premiera z dziennikarzami. To zaś było bezrefleksyjnie powielane („wynika z opublikowanego w internecie maila”. ) m.in. przez TVN 24 – a poprzez to także uwiarygadniane dla odbiorców tego medium. 

 

Wcześniej zaś „maile” miały pokazywać rzekomą korespondencję Dworczyka ze stycznia 2019 r., w której miał on relacjonować premierowi Mateuszowi Morawieckiemu rozmowę z prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską. Julia Przyłębska, komentując sprawę, zapewniła, że żadne wyroki czy orzeczenia Trybunału nie były omawiane. 



„Ghostwriter” na szeroką skalę



Serwis Vsquare skontaktował w tej sprawie z Marcinem Siedlarzem, ekspertem firmy Mandiant, który poinformował, że wiadomość, którą otrzymał na skrzynkę mailową Dworczyk, została wysłana z tego samego IP, który był używany w innych potwierdzonych atakach grupy.


Putin igra z gazem. Europa nie poddaje się szantażyście

Rosja szantażuje Europę zakręceniem kurka z gazem, a najgorzej na tym wychodzą Niemcy, najbardziej uzależnieni od dostaw ze Wschodu. Gazprom...

zobacz więcej

Raport VSquare wskazuje, że do przeprowadzenia operacji „Ghostwriter” w Polsce wskazano 4 tysiące celów, zebrano dane o nich, ich rodzinach, przeanalizowano ok. 700 kont, które przejęto i zhakowano. To świadczy o ogromie „przedsięwzięcia”. 


Z kolei amerykańska firma Recorded Future ustaliła, że działania Białorusinów były inspirowane przez Rosję. Ci sami hakerzy mieli też atakować niemieckich polityków, chcąc wpłynąć na ówczesną kampanię wyborczą. W kwietniu zeszłego roku tygodnik „Der Spiegel” informował, że grupa ta próbowała wcześniej skompromitować posła PiS Marka Suskiego. 



Chcą uderzyć w NATO




Mandiant informował też, że celem operacji „Ghostwritera” było promowanie negatywnej narracji wobec NATO, głównie na Litwie, Łotwie i w Polsce, a później, w kontekście polskim – dyskredytowanie koalicji rządzącej, „poszerzanie istniejących podziałów politycznych” i „promowanie obrazu niezgody w koalicji”. 


Niemcom należy wypominać zdradę Europy. Do skutku

Piotr Wójcik na łamach Krytyki Politycznej stawia Telewizji Polskiej zarzut zbyt częstego i zbyt intensywnego mówienia źle o Niemcach. Nazywa to...

zobacz więcej

Do włamań na konta dochodziło za pomocą phishingu, czyli poprzez wysyłanie e-maili podszywających się pod znane portale czy np. banki, w których zachęcano adresatów do klikania w zainfekowane linki. Hakerzy wielokrotnie używali kont polityków i osób publicznych, do których uzyskali dostęp, do rozprzestrzeniania fałszywych artykułów. 



Fakty nie wygrają z nienawiścią



Dowodów przeciwko rosyjskiej propagandzie jest mnóstwo. Sprawa „maili Dworczyka” na odległość śmierdzi Kremlem, tudzież podległym mu Mińskiem.


I co z tego, skoro dla wielu maistreamowych mediów, a za nimi dla licznych przedstawicieli totalnej opozycji i walczaków w social mediach – nie mamy do czynienia z rosyjską dezinformacją, tylko „Dworczyk gate”. Brną w zaparte. Podają dalej „informacje” nie sprawdzając skąd pochodzą – byle tylko przywalić w „kaczystów”. 


Ambasador USA o ataku na Odessę. „Kreml nadal używa żywności jako broni”

Amerykańska ambasador w Kijowie Bridget Brink oświadczyła, że Rosja musi zostać pociągnięta do odpowiedzialności za „odrażający” atak na port w...

zobacz więcej

Nie dotyczy to, oczywiście, jedynie Dworczyka, przedstawiciele totalnej opozycji bez przerwy publikują fake newsy i jedynie czasami – gdy zostaje im to wytknięte – przyznają się do błędu i przepraszają, apelując przy tym, by uważać na… fake newsy.



Gęsta pajęczyna Kremla



Co z tego, że Kreml od lat prowadzi dezinformujące akcje, uderzając w Polskę i region Europy Środkowowschodniej, co z tego, że chce osłabić NATO i przywrócić swoją strefę wpływów. Gdy pojawia się jakakolwiek możliwość uderzenia w PiS, gdy ktokolwiek podsunie jakąkolwiek „wrzutkę”, przedstawiciele totalnej opozycji łapią ją i puszczają w obieg. Inni zaś dobudowują do tego kolejne tezy, „analizy” – w myśl tego, że każda broń przyda się do uderzenia w przeciwnika. 


Przypomnijmy – dzieje się to wszystko w okresie, gdy tuż obok nas toczy się brutalna wojna, a Rosja straszy Europę wybuchem III wojny światowej. 


Polska od lat znajduje się na celowniku rosyjskiej propagandy. Po inwazji Rosji na Ukrainę dezinformacja wymierzona w nasz kraj tylko się wzmocniła, a jej głównymi celami było m.in. pokazywanie niekompetencji władz, słabości i nieskuteczności NATO, podkreślanie siły rosyjskiej armii i determinacji Władimira Putina, z „którym trzeba się liczyć”.


Ukraina: W razie kontrofensywy w Doniecku i Ługańsku Kreml może ogłosić powszechną mobilizację

Rosja może spróbować przyłączyć obwody ługański i doniecki Ukrainy do swojego terytorium, a następnie wykorzysta to, by w przypadku ukraińskiej...

zobacz więcej

Moskwa martwi się o Polaków



Gdy do Polski zaczęły przybywać fale uchodźców z Ukrainy, Kreml wzmocnił przekaz mający na celu skonfliktowanie Polaków z Ukraińcami – używana przez niego szeroka paleta ataków dotyczyła zarówno tego, że Polacy stają się obywatelami drugiej kategorii, że poczujemy finansowe konsekwencje tej pomocy i że na każdej płaszczyźnie będziemy na tym stratni. 


Do tego dochodziły czynniki związane z przestępczością, możliwością utraty pracy, czy też pomocy socjalnej i przypominanie historycznych zaszłości.


Kaliningrad. Rzecznik Putina o decyzji KE: Przejaw zdrowego rozsądku

Litwa wznowiła tranzyt niektórych towarów objętych sankcjami unijnymi do i z obwodu kaliningradzkiego. To efekt nowych wytycznych Komisji...

zobacz więcej

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn zwraca uwagę, że dezinformacja rosyjska koncentruje się na tym, by pokazać, że Polacy są traktowani „gorzej niż śmieci we własnym kraju”, a to z powodu szeregu „ustępstw dla uchodźców z Ukrainy, że „Ukraińcy zdominowali niektóre polskie miasta”, że „w Polsce rusofobia ma systemowy charakter”, a „wśród zagranicznych ochotników, których Rosja zabija, przeważają Polacy”. 



Polska „podżegaczem wojennym”



Polska jest wciąż – a ma to miejsce od lat – oczerniana przez Kreml, jako podżegacz wojenny,  który chce wciągnąć Zachód w wojnę z Rosją. Putin zaś wielokrotnie umieszczał nas po stronie Hitlera i jako jednego z głównych sprawców II wojny światowej, do tego kraj  rusofobów, antysemitów i rasistów.  


Moskwa kłamie również w tym, że Ukraińcy nie chcą specjalnego statusu Polaków w ich kraju, a z uwagi na niechęć do Rosji, politycy w Polsce i Ukrainie nie chcą potępić Rzezi Wołyńskiej. Polacy są – według kremlowskiej propagandy – ofiarami „banderyzmu”, a oddając Ukrainie broń nasz kraj staje się bezbronny. 


Kaliningrad. Rzecznik Putina o decyzji KE: Przejaw zdrowego rozsądku

Litwa wznowiła tranzyt niektórych towarów objętych sankcjami unijnymi do i z obwodu kaliningradzkiego. To efekt nowych wytycznych Komisji...

zobacz więcej

„Ukraińscy faszyści dostają od Rosjan to, na co zasłużyli”



Propaganda rosyjska nadal też podważa istnienie Ukrainy, zwracając uwagę, że „przyznanie jej prawa do samostanowienia było wielkim błędem”, nieustannie podkreśla się, że „Ukraińcy to naziści” i dostają od Rosji „to, na co zasłużyli”. Rosyjska „operacja specjalna” nadal broniona jest zaś absurdalnymi oskarżeniami o to, że to władze w Kijowie popełniały zbrodnie w Donbasie i są odpowiedziane za rozpętanie wojny w 2014 roku.  


Co więcej, to Ukraina zagrażała Rosji, dlatego Moskwa musiała się bronić. Ukraina ma również plany napaści na Białoruś i dąży do wywołania globalnej klęski głodu. 


Kreml uderza też w swojej dezinformacji w Zachód – przekonuje, że dąży do poróżnienia go z Ukrainą, że sankcje nie mają sensu, nie robią Rosji żadnej krzywdy, a co więcej – dają jej „szansę na rozkwit” – i tylko pauperyzują Europę i świat. Co więcej, „ludobójstwo w Buczy, Mariupolu, Kramatorsku to prowokacja wyreżyserowana przez Zachód i Kijów” i – co znamienne, już nawet zachodni eksperci zrozumieli, że Ukraina nie wróci do swoich granic sprzed 2014.


Ambasador Szczerski w RB ONZ: Mówimy „nie” ruskiemu mirowi [WIDEO]

Rosja nie może być traktowana jako wiarygodny partner i trudno ufać w jej szczerość w obliczu ataków na Odessę – powiedział w piątek ambasador RP...

zobacz więcej

Moskwa odkrywa „plany” Polski



Dodatkowo – media zalewają informacje o tym, że na Ukrainie Rosja prowadzi „świętą wojnę” z zepsutym Zachodem, wojnę zaś przedłużają dostawy broni dla Ukrainy, a ta jest przechwytywana przez Rosjan i trafia na front. 


Rosyjska propaganda gra na różnych instrumentach – a niedawno mogliśmy usłyszeć byłego prezydenta Rosji, kiedyś promowanego jako liberała, Dmitrija Miedwiediewa, który przekonuje, że „Ukraina jest skazana na porażkę oraz, że Polska chce zaatakować i anektować Ukrainę”.  


To zaś – przedstawiane jest już nie tylko jako teza, ale i fakt, do którego odnoszą się „eksperci”. Jednym z nich jest Aleksander Artamonow, który podkreśla, że tylko dalsze prowadzenie przez Rosję walk na Ukrainie spowoduje uniknięcie wojny, jaką rzekomo chce wywołać Polska.  


Przerwa operacyjna w działaniach wojsk rosyjskich na Ukrainie

Rosyjskie wojska na Ukrainie zaczęły prawdopodobnie przerwę operacyjną i ograniczają się do działań na małą skalę, by zregenerować wyczerpane siły;...

zobacz więcej

Według kolejnego manipulatora - Aleksandra Kostina – kolejnym dowodem na prawdziwość tych tez jest to, że Polska posiada silną armię i jest w NATO. Następny zaś –  Boris Rozhin – tłumaczy, że polskie wojska do tej pory nie weszły na Ukrainę tylko dlatego, że na razie sprzeciwiają się temu USA. 


Kreml – wykorzystując elementy prawdy z masą kłamstw, przekłamań, manipulacji, dąży do tego, by otwarta polityka wobec ukraińskich uciekinierów i ogromna pomoc – polityczna, humanitarna i militarna – jaką Warszawa udziela Kijowi, straciła poparcie społeczne.


Pomagał Rosji przy produkcji broni. W Dreźnie trwa proces

Przed sądem w Dreźnie toczy się proces w sprawie Alexandra S., któremu prokuratura zarzuca pomaganie Rosji przy produkcji broni chemicznej i broni...

zobacz więcej

Na paseczku Kremla



Niby wiedzą o tym wszyscy od prawa do lewa. Niby każdy z polityków krytykuje Putina, mówi o rosyjskim zagrożeniu, ostrzega przed rosyjskimi kłamstwami, jednak gdy przychodzi co do czego, to wielu z nich zapomina o własnych napomnieniach i wchodzi w rolę trybiku dezinformacyjnej machiny Kremla. 


Dotyczy to nie tylko Janusza Korwin-Mikkego i Grzegorza Brauna, którzy poprzez swoje absurdalne tezy bronią rosyjskiej polityki i sieją nienawiść do Ukraińców, ale także tych, którzy sami siebie przedstawiają jako politycy europejscy, prozachodni i antyrosyjscy. 


Oczywiście, przymiotniki te często nie oznaczają nic więcej niż popierania polityki, która w danym momencie uzyskuje przewagę w Berlinie i Brukseli. 


O tym, jak mało odporni na rosyjską propagandę są przedstawiciele totalnej opozycji, mogliśmy się przekonać jeszcze przed inwazją Rosji na Ukrainę, gdy reżim Mińsku przeprowadzał ataki hybrydowe na polską granicę z wykorzystaniem nielegalnych imigrantów, a oni atakowali rząd, straż graniczną, wojsko. 


Blinken zapowiada rozmowę z Ławrowem. USA oddadzą Buta za pojmanych Amerykanów?

W najbliższych dniach będę rozmawiał z szefem rosyjskiego MSZ Siergiejem Ławrowem po raz pierwszy od początku inwazji Rosji na Ukrainę – powiedział...

zobacz więcej

Kto jest sojusznikiem Kremla?



Na przykładzie „maili Dworczyka” widać, jak politycy i dziennikarze, pomimo tego, że muszą mieć świadomość, że korzystają z „rosyjskiego produktu”, to jednak brną w to dalej. Tak samo jak nadal podtrzymują swoje wcześniejsze tezy o tym, że rząd PiS jest prorosyjski i spełnia scenariusz pisany na Kremlu, którego celem jest rozbicie UE.  


Te absurdy ponawiane są wbrew wszystkim faktom – to Polska należy bowiem do grona najsurowszych krytyków Moskwy, to rząd PiS od samego początku działał na rzecz uniezależnienia się od dostaw energii ze Wschodu, a także apelował o wzmocnienie wschodniej flanki NATO i przeprowadzał duże zakupy dla naszej armii. Do tego dochodzi wzmocnienie sojuszu z USA, czy też praca na rzecz zacieśniania relacji w Europie Środowo-Wschodniej. Nie mówiąc już o wsparciu Ukrainy. 


Dla totalnej opozycji jednak PiS to wciąż kremlowska ekspozytura. Cóż rzec, gdy nienawiść odbiera umysł, kłamstwa przyjmowane są jako potwierdzenie ugruntowanych tez. 


Petar Petrović

 

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia 


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej