RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Rękoczyny na rozdaniu Oscarów. Chris Rock przerwał milczenie

Will Smith otrzymał 10-letni zakaz wstępu na galę za spoliczkowanie komika (fot. Neilson Barnard/Getty Images)
Will Smith otrzymał 10-letni zakaz wstępu na galę za spoliczkowanie komika (fot. Neilson Barnard/Getty Images)

Tegoroczna ceremonia rozdania Oscarów przejdzie do historii głównie z powodu wybryku Willa Smitha, który uderzył Chrisa Rocka za to, że ten zażartował z fryzury jego żony. Aktor szybko przeprosił za swoje zachowanie, natomiast komik do tej pory konsekwentnie milczał na temat zajścia. Aż do teraz. Chris Rock po wielu tygodniach skomentował pamiętny incydent. Zapewnił, że nie czuje się ofiarą, a przy okazji zakpił ze Smitha.

Londyn. Kevin Spacey nie przyznaje się do postawionych mu zarzutów

Amerykański aktor Kevin Spacey, który w czwartek stanął przed sądem w Londynie w związku z oskarżeniami o napaści seksualne, nie przyznał się do...

zobacz więcej

Rock zabrał głos w sprawie skandalu na oscarowej gali podczas swojego niedawnego występu stand-uperów w nowojorskim Madison Square Garden. – Jeśli ktoś mówi, że słowa ranią, to znaczy, że nigdy nie został uderzony w twarz – powiedział, co publiczność odebrała jako nawiązanie do ciosu Willa Smitha. Potem komik dodał, że to uderzenie go bolało, jednak on chciał szybko o tym zapomnieć. – Zmyłem z siebie to g***o i następnego dnia poszedłem do pracy. Nie jestem ofiarą. Nie jadę do szpitala, kiedy zatnę się papierem – zapewnił.

Zobacz także: Skandal na gali Oscarów. Will Smith uderzył prowadzącego!

Rock potrzebował kilku miesięcy, aby w końcu odnieść się do incydentu z gali, której był gospodarzem. Do tej pory unikał tego tematu albo obracał sprawę w żart. W kwietniu pytany o to, jak się czuje, odpowiedział, że odzyskał słuch, a o samym zdarzeniu zacznie mówić dopiero gdy zobaczy swoje nazwisko na pokaźnym czeku. Być może do podjęcia tego tematu skłonili go Kevin Hart i Dave Chappelle, z którymi Rock razem występuje. Panowie znaleźli bowiem sposób na to, by dogryźć Willowi Smithowi. Pod koniec występu Kevin Hart wkroczył na scenę z kozą, którą podarował Rockowi. Zwierzę nazwano Will Smith.

Wielki powrót Deppa? Wytwórnia proponuje mu setki milionów dolarów

Głośny rozwód z Amber Heard i oskarżenia o przemoc domową uczyniły z Johnny'ego Deppa persona non grata branży filmowej. Jednak wygrany proces z...

zobacz więcej

– Powiedziałem do Dave'a, że chcę wręczyć Chrisowi kozę. Wyjaśniłem, że Chris jest moim mentorem, przyjacielem, to on jest powodem, dla którego jestem tu, gdzie jestem. Jestem wdzięczny za jego rady, doświadczenie, jest moim G.O.A.T, greatest of all time (słowo goat po angielsku oznacza kozę - przyp. red.). Chciałem, żeby poczuł moją wdzięczność – wyjaśnił później Hart w rozmowie z Jimmym Fallonem. Jednak już na scenie okazało się, że koza nie była najlepszym dowodem przyjaźni i wdzięczności.

Zobacz także: Will Smith ma zakaz wstępu na Oscary przez 10 lat

Rock to ostatni z trójki uczestników oscarowego incydentu, który zabrał głos w sprawie. Pierwszy do sprawy odniósł się Will Smith, a jakiś czas później głos zabrała także jego żona. Jada Pinkett Smith wyraziła nadzieję, że panowie puszczą w niepamięć całe zajście i znajdą sposób, aby się pojednać. Żarty z kozą w roli głównej raczej jednak nie przyspieszą momentu pojednania.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej