RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Taśmy „Wyborczej”: Ultimatum Michnika. Zawieszenie broni za stołek w zarządzie [WIDEO]

Najnowsze

Popularne

Transakcja wiązana, a konkretnie stanowisko członka zarządu dla swojego człowieka w zamian za powstrzymanie się od działań wymierzonych przeciwko Agorze. Takie warunki na spotkaniu pod koniec listopada ubiegłego roku przedstawił Adam Michnik, grożąc przy tym, że w innym wypadku będzie „permanentny, toksyczny układ i konflikty” oraz publikacje na okładkach pisma. Słowa założyciela „GW” zarejestrował jeden z uczestników spotkania.

Wojna o wpływy i pieniądze w Agorze. „Grali tylko na siebie”

Wzajemne oskarżenia, ostra walka o władzę, pieniądze i wpływy – to obraz, jaki wyłania się z ujawnionego przez portal tvp.info nagrania,...

zobacz więcej

sporze „Wyborczej” z Agorą wzniosłe hasła o niezależności dziennikarskiej były jedynie zasłoną dymną dla partykularnych interesów – do takich wniosków można dojść porównując to, co kierownictwo „Gazety Wyborczej” mówiło swoim dziennikarzom i na spotkaniach z zarządem Agory, z tym, co równolegle kilka osób chciało dla siebie załatwić. Chodzi konkretnie o 12-miesięczne okresy wypowiedzenia, dodatkowe 12-miesięczne odprawy, dodatkowe urlopy zdrowotne, samochody i pełną opiekę medyczną dla rodzin, czego – zgodnie z informacją podawaną przez zarząd Agory i niezdementowaną przez zainteresowanych –  Jarosław Kurski i Jerzy Wójcik zażądali w czasie pandemii.

Zarząd wydawnictwa zapewniał wtedy, że „na takich warunkach nie pracuje w Agorze nikt” i dlatego odmówił realizacji tych żądań. – Ta odmowa stanowiła jedną z przyczyn konfliktu. Adamie, w czasie wtorkowego spotkania z pracownikami mówiłeś, że chodzi tu o »pieniądze, pieniądze, pieniądze«. Nie sposób się z tym nie zgodzić – podkreślono.

„Naganne metody pracy” w „GW”. Centrum Monitoringu Wolności Prasy oczekuje wyjaśnień

Portal tvp.info ujawnił nagranie ze spotkania kierownictwa „Gazety Wyborczej” z zarządem Agory. Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP apeluje do...

zobacz więcej

„Liczy się tylko jedno”


Nowe światło na całą sprawę rzuca nagranie ze spotkania członków redakcji „GW” z zarządem Agory, do którego dotarł portal tvp.info, a które zostało zarejestrowane przez jednego z uczestników. Jak wynika z ponadgodzinnego zapisu zebrania, Adam Michnik miał tylko jeden cel i nie było nim zwalczenie nieprawidłowości, o jakich mówili dziennikarze, tylko uzyskanie stanowiska członka zarządu dla zaufanego człowieka. Najpierw Michnik przesłuchuje prezesa zarządu, Bartosza Hojka, każąc mu przyznawać się do błędów w prowadzeniu firmy, a następnie żąda stanowiska członka zarządu w kierownictwie spółki. Pod koniec spotkania ponawia to żądanie i grozi prezesowi, że jeśli postulaty kierownictwa „GW” nie zostaną spełnione, to „Gazeta Wyborcza” będzie zmuszona wydrukować na pierwszej stronie tekst przeciw Agorze.

„Liczy się tylko jedno. Czy wy macie świadomość, że jeśli chcecie współpracować z Gazetą Wyborczą, to musicie się zgodzić na to, że do zarządu przyjdzie ktoś, kto będzie z redakcją skonsultowany i zaakceptowany? (…) To nie może być przypadkowa osoba wzięta z rynku” – stwierdza Adam Michnik. – „Bez tego będzie permanentny, toksyczny układ i konflikty będą wybuchały co chwila” – dodaje były poseł.

Michnik odpowiada na list Agory. „Kłamstwa i manipulacja”

Konflikt pomiędzy „Gazetą Wyborczą” a Agorą trwa w najlepsze. W piątek odpowiedź na opublikowany dzień wcześniej list przez wydawcę gazety...

zobacz więcej

„Jeżeli chcesz wyjść z tego z twarzą…”


Pod koniec spotkania padają konkretne sugestie. „My nie chcemy znaleźć się w sytuacji, że na pierwszej stronie »Gazety Wyborczej« znajdzie się artykuł »na czym polega konflikt zarządu Agory z redakcją „Gazetą Wyborczą«”. Nie chcemy być w takiej sytuacji, nie stawiajcie nas pod ścianą, nie stawiajcie nas, bo się nie cofniemy” – mówi Michnik i nie odpuszcza.

„Jeżeli to wynegocjujemy, to jest światło w tunelu. Światło w tunelu, bo dotychczas z wami każda rozmowa była taka jak z komunistami o kierowniczej roli partii [śmiech]. O Trockim wolno rozmawiać, ale o tym kur*a nie wolno, o tym nie wolno. Otóż to, co w gestii zarządu, to jest święte jak hostia dla katolików. To jest po prostu coś tak nadzwyczajnego, że… Co? Ty będziesz negocjował z kimś innym, kto ma w zarządzie być? Otóż tak. Jeżeli chcesz wyjść z tego z twarzą, to będziesz to negocjował. Jeżeli na to się zgodzisz i wynegocjujesz, to będzie wielki krok do przodu” – obiecuje Michnik. - Na razie ja oczekuję od ciebie jednej deklaracji, że gotów jesteś wynegocjować z nami członka zarządu, który będzie odpowiedzialny za wszystko, co jest związane z funkcjonowaniem redakcji – mówi do prezesa Agory Bartosza Hojki.

Taśmy „Wyborczej”: Walka „o władze i pieniądze” i specjalna komórka od „tropienia Obajtka”

Zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, kierujący działem Kraj nadzoruje specjalny zespół od „tropienia Obajtka” – ujawnił na wewnętrznym...

zobacz więcej

„Adam, rozumiem, że wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że zarząd się nie wybiera sam. Znaczy to jest spółka akcyjna, gdzie zarząd wybierają akcjonariusze i rada nadzorcza” – odpowiada Hojka, ale Michnik pozostaje niezrażony. „Tak, tak, kierownicza rola partii też była wpisana do konstytucji. Bartek, przestań szklić. Doskonale wiesz, że jeżeli będzie taka wola polityczna twoja i nasza, to jest to do przeprowadzenia” – stwierdza.

W kwietniu br. przy okazji zatwierdzenia nominacji Agnieszki Siuzdak-Zygi do zarządu, do jego składu powołano również byłego dziennikarza „Gazety Wyborczej”, Wojciecha Bartkowiaka. Jako kandydat do zarządu Agory został wskazany w grudniu ub.r. przez Agorę Holding, która jako jedyny akcjonariusz może wskazywać takich kandydatów. Wojciech Bartkowiak jest dziennikarzem, redaktorem i menedżerem związanym z „Gazetą Wyborczą” od 30 lat. Zobacz także: Samuel Pereira o taśmach „GW”. O co chodzi w ujawnionym nagraniu?

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej