RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Zbrojenia Błaszczaka, kamienie Sobolewskiego, obojętność Sibińskiej

Szef MON Mariusz Błaszczak (fot. PAP/Leszek Szymański)
Szef MON Mariusz Błaszczak (fot. PAP/Leszek Szymański)

Ministerstwo obrony narodowej zapowiedziało kolejne, rekordowe zamówienia nowoczesnego uzbrojenia. Polska armia ma dysponować najpoważniejszymi siłami lądowymi wśród europejskiej państw NATO. Niestety, opozycja nadal zwalcza inicjatywy ważne dla obronności, a nawet… Polski Czerwony Krzyż.

Pomnik ministra Jana Szyszki oblany czerwoną farbą

Nieznani sprawcy oblali czerwoną farbą znajdujący się w Jarocinie pomnik prof. Jana Szyszki, byłego posła i ministra ochrony środowiska, który...

zobacz więcej

Niedziela. Agresja zwolenników Tuska


W Jarocinie nieznani sprawcy oblali czerwoną farbą pomnik prof. Jana Szyszki, byłego posła i ministra ochrony środowiska, który zmarł w 2019 r. Według burmistrza miasta Adama Pawlickiego to nie był przypadkowy atak wandalizmu tylko „celowe, zaplanowane działanie”. Do zdarzenia doszło w momencie włamania do systemu miejskiego monitoringu i wyłączenia zasilania na czas popełnienia przestępstwa.

Monitoring działał na szczęście pod siedzibą TVP, gdzie doszło do napaści na pracowników telewizji publicznej. Agresorzy grozili pobiciem członkowi ekipy Telewizji Polskiej, a jeden z nich napluł jednemu z członków ekipy w twarz. – Ta agresja jest odpowiedzią na zachęty polityków totalnej opozycji. To jest efekt brutalnego ataku, który prowadzi Platforma Obywatelska z Donaldem Tuskiem na czele, który zapowiada likwidację, usunięcie dziennikarzy. Podobnie Rafał Trzaskowski, który w kampanii wyborczej w niezwykle agresywny sposób stwierdził, że „po to są te wybory” – mówiąc o wyborach prezydenckich – „żeby nie było takich pytań”; można się domyślić, że trudnych – komentował zdarzenie Marek Król w rozmowie z TVP Info. Publicysta ostrzegał, że działania polityków PO oznaczają, że „hodują kolejnego Cybę, przygotowują polskiemu społeczeństwu kolejny dramat”.

„Będziemy dysponować potężną siłą”. Pierwsze Abramsy już w Polsce

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że pierwsze czołgi Abrams, na których będą się szkolić żołnierze Wojska Polskiego są już...

zobacz więcej

Poniedziałek. Podróże Grodzkiego


Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że pierwsze czołgi Abrams, na których będą się szkolić żołnierze Wojska Polskiego są już w Polsce. „Będziemy gotowi, kiedy pojawią się pierwsze z 250 najnowocześniejszych czołgów, które zamówiliśmy. Polska będzie dysponowała nowoczesną, potężną siłą, aby w sytuacji zagrożenia odstraszyć agresora” – napisał wicepremier w mediach społecznościowych. Prócz zamówionych 250 najnowszych czołgów, minister Błaszczak zapewnił dostawy 116 starszych wersji pochodzących z rezerw US Army. Według Informacyjnej Agencji Radiowej pierwsze dostawy używanych Abramsów powinny rozpocząć się na początku przyszłego roku. Maszyny będą uzupełnieniem braków, które powstały po tym, gdy nasz kraj przekazał ukraińskiej armii ponad 240 modyfikowanych czołgów T-72.

Premier Mateusz Morawiecki nowy tydzień rozpoczął na Górnym Śląsku, gdzie odwiedził m. in. Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach, w którym otwierał Centrum Wsparcia Badań Klinicznych. – Przeznaczamy coraz więcej środków na leczenie wszystkich chorób onkologicznych. Dla porównania około sześć lat temu było to mniej więcej 7,7 mld zł, na koniec tego roku będzie to ok. 13–14 mld zł, a więc znacząco więcej środków przeznaczonych na leczenie schorzeń onkologicznych. Wśród schorzeń onkologicznych ogromny nacisk kładziemy na raka piersi – mówił premier Mateusz Morawiecki w Gliwicach. Premier wziął także udział w odprawie z szefami spółek PGG, PGE i Węglokoks ws. sytuacji dotyczącej węgla. Mateusz Morawiecki zlecił spółkom Skarbu Państwa zakup 4,5 mln ton węgla do października, listopada. – Górnicy zostali poproszeni o pracę ponadnormatywną, aby krajowego węgla, także energetycznego, nie zabrakło – powiedział szef rządu podczas wizyty na Śląsku.

Premier prosi górników o wytężoną pracę, a Donald Tusk niedawno zupełnie serio chciał, żeby wszyscy pracowali tylko cztery dni w tygodniu. Jego „recepta na kryzys” doczekała się miażdżącej krytyki guru liberałów prof. Leszka Balcerowicza. – Brednia jest brednią, nieważne, kto ją głosi. To jest niebywała populistyczna brednia, która oznaczałaby z jednej strony ograniczenie produkcji, a z drugiej – podbicie inflacji, czyli spotęgowanie stagflacji w sytuacji, w której Polsce i tak ona grozi. To byłoby dolewanie benzyny do ognia – powiedział Leszek Balcerowicz.

Portal Interia.pl zainteresował się wzbudzającymi emocje podróżami marszałka Tomasza Grodzkiego i podliczył ich koszty. Wyszło na to, że zagraniczne podróże marszałka pochłonęły ponad ćwierć miliona złotych. Najdroższa była wycieczka do Miami w przededniu wybuchu wojny na Ukrainie w lutym 2022 r. Wyprawa na Florydę (gdzie marszałek m. in. spotkał się z lokalnym samorządem) kosztowała łącznie 113 289,24 zł. Druga pod względem kosztów wycieczka to delegacja do Japonii, która zamknęła się w kwocie 75 tys. 530 zł. Podróże marszałka Grodzkiego trzeba traktować jako spełnianie zachcianek (jak wyprawa do Watykanu czy Miami), które nie przynoszą obywatelom żadnych korzyści, choć pokrywamy ich całkiem spore koszty. W sumie wszystkich podróży Grodzkiego było 26 i przeciętnie każda z nich miała pochłonąć 11,2 tys. zł…

W Senacie niedawno głośno było o mobbingu, teraz o tej niechlubnej praktyce mówi się w kontekście rządzonego przez PO samorządu województwa lubuskiego. Zamiast problem zbadać i wesprzeć pracowników podległej PO instytucji, którzy czują się ofiarami mobbingu i molestowania seksualnego, marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Polak naciska na „Gazetę Lubuską”, która proceder opisała. Redaktor naczelny „Gazety Lubuskiej” Janusz Życzkowski ujawnił, że w ostatnich dniach otrzymał pismo od zarządu województwa lubuskiego, przygotowane przez prawników Urzędu Marszałkowskiego, w którym urząd domaga się od niego zerwania współpracy z dziennikarzem, który opisuje aferę mobbingu i molestowania w gorzowskim WORD. Artykuły publikowane w „Gazecie Lubuskiej” „budzą niesmak” urzędników samorządu i według nich są „stronnicze i przygotowane wbrew etyce dziennikarskiej”. Widać, że państwu samorządowcom z PO tęskno za „starymi, dobrymi czasami”, kiedy dziennikarze bali się pisać o ich wyczynach, a lokalne media zarządzane przez zagraniczny koncern „lojalnie” chroniły polityków proniemieckiej partii. Teraz „Gazeta Lubuska” jest w polskich rękach a redaktor naczelny Janusz Życzkowski skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu „utrudniania i tłumienia krytyki prasowej” oraz przekroczenia uprawnień, którego – w jego opinii – miała się dopuścić marszałek woj. lubuskiego Elżbieta Polak

Budowa terminala na zboże w Gdańsku. Jest uchwała rządu

Rząd przyjął uchwałę ws. terminala produktów rolno-spożywczych w Gdańsku – poinformowała we wtorek Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Taka decyzja...

zobacz więcej

Wtorek. Kamienie milowe dla Scholza


Rząd przyjął uchwałę ws. terminala produktów rolno-spożywczych (w szczególności zboża) w Porcie Gdańsk. „Rozwiązanie to wniesie wkład w zapewnienie bezpieczeństwa państwa, w szczególności bezpieczeństwa żywnościowego Polski, a także całej społeczności międzynarodowej” – podano w komunikacie. Terminal będzie realizował założenia Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. Stworzenie terminala to także działanie solidarnościowe – pomoże on w tranzycie ukraińskich płodów rolnych do krajów Afryki.

Do europejskiej solidarności odwołują się także w Berlinie, gdzie zaczyna brakować gazu, a magazyny tego surowca są puste, bo wszyscy liczyli na nieprzerwane dostawy taniego błękitnego paliwa z Rosji przez Nord Stream 1 i Nord Stream 2. W rozmowie z TV Republika sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski był pytany o ewentualne wsparcie Polski dla zachodniego sąsiada. – Jesteśmy zawsze otwarci i chętni do pomocy – najlepiej widać to w sytuacji Ukrainy. W przypadku naszych zachodnich sąsiadów to mogę tak trochę zażartować, że chętnie pomożemy Niemcom, jeżeli zwrócą się o taką pomoc, bo na razie to nie było zwrócenie się o pomoc, tylko zakomunikowanie, że gazem będzie trzeba się podzielić.

Wtedy możemy tak delikatnie zasugerować Niemcom, że po spełnieniu przez nich kilku kamieni milowych, a już te kamienie milowe mamy w głowie, więc – chętnie, ale kamień milowy za kamień milowy – stwierdził. Sobolewski. Sekretarz generalny PiS podkreślił, że „głównym celem jest to, aby bezpieczni energetycznie byli Polacy”.

KE chce nakazać redukcję zużycia gazu. Ozdoba: Nie. Niemcy rozwaliły solidarność w UE

Niemcy odpowiadają za uzależnianie Europy od gazu z Rosji – podkreślił wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. Ocenił, że to ten kraj wobec...

zobacz więcej

Środa. Dymisja Piotra Naimskiego


Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zatwierdził umowę na dostawę niszczycieli czołgów Ottokar Brzoza dla Wojska Polskiego. Pierwsze egzemplarze mają trafić do armii w 2023 r. Minister zapowiedział, że pierwsze egzemplarze będą gotowe już w przyszłym roku i trafią do 14. Pułku Przeciwpancernego w rejonie przesmyku suwalskiego. – Naszym założeniem jest, by nasycić Wojsko Polskie takimi jednostkami. W każdej dywizji będą pułki przeciwpancerne (...) Naszym zamiarem jest to, żeby pierwsze baterie osiągnęły gotowość operacyjną najpóźniej w ciągu najbliższych trzech lat. Myślę, że ten termin możliwy jest do zrealizowania w krótszym czasie – powiedział minister obrony.

Obradował Sejm, który zajmował się m. in. sprawą dodatku węglowego. Dyskusja potoczyła się w przewidywalnym kierunku, czyli ataku opozycji na rząd. Poseł Lewicy Dariusz Wieczorek stwierdził, że to PiS doprowadził do największego po 1989 r. kryzysu energetycznego. Jak zwykle winni są rządzący, a nie przypadkiem Władimir Putin i po części Unia Europejska zwalczająca wydobycie węgla. – Proszę mi przypomnieć, droga opozycjo, czy to nie wy byliście tymi, którzy chcieli likwidować polskie górnictwo. To jest wasze prawdziwe oblicze, a nie fałszywa maska obrońców węgla – odpierał ataki w Sejmie wicepremier Jacek Sasin.

Na konferencji prasowej wicepremier, minister kultury Piotr Gliński podsumował wsparcie rządu PiS dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. – Łącznie w ciągu ostatnich 5 lat nowy system wsparcia dla organizacji pozarządowych to jest 4,5 tysiąca projektów zrealizowanych przez obywateli za sumę 773 mln zł – powiedział w środę podczas konferencji wicepremier Gliński. Środki te trafiają do organizacji reprezentujących różne, także konserwatywne środowiska, co byłoby niemożliwe w czasach poprzedników. Dla nich modelem działania była finansowana przez Georga Sorosa Fundacja im. Stefana Batorego. Ta pochwaliła się, jak wydała ponad 2 miliony euro z funduszu dla niepoznaki nazwanego Aktywni Obywatele. Beneficjentami konkursu zostały znane z działalności politycznej organizacje. Maksymalną kwotę wsparcia w wysokości 100 tysięcy euro otrzymały m.in. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, Komitet Obrony Demokracji, Akcja Demokracja, stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza i Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO, wydający portal oko.press. Dotacji nie otrzymali za to m.in. konserwatywny think-tank Klub Jagielloński ani walczący o czyste powietrze Krakowski Alarm Smogowy. Nie mogło być inaczej, skoro w radzie organizacji zasiadają m.in. Andrzej Rychard, Jan Krzysztof Bielecki, Agnieszka Holland, Marcin Matczak czy Andrzej Olechowski. Konkurs Aktywni Obywatele finansowany jest z Norweskiego Mechanizmu Finansowanego. Ciekawe, czy Norwegom podobałoby się, gdyby Polacy finansował u nich działania antyrządowych, politycznych organizacji, nazywając to wsparciem dla aktywności obywatelskiej?

Piotr Naimski został zdymisjonowany ze stanowiska Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej oraz Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. „Piotr Naimski od lat jest jednym z najlepszych w Polsce specjalistów od energetyki. Baltic Pipe i wielu innych inwestycji tworzących architekturę bezpieczeństwa energetycznego Polski to jego dziedzictwo. Dziś kończy swoją misję w rządzie. Dziękuję mu za jego pracę i zaangażowanie” – napisał w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki.

Komendant Główny Policji: Odtwarzamy posterunki, powstało już 160 nowych

Naszym celem jest to, by policjanci byli blisko ludzi – powiedział Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk. Dodał, że dlatego...

zobacz więcej

Czwartek. Wcisło likwiduje PCK


Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska, był pytany w Radiu Łódź o propozycję Komisji Europejskiej, aby od 1 sierpnia 2022 r. do 31 marca 2023 r. państwa członkowskie Unii Europejskiej zredukowały zużycie gazu o 15 proc. Nowe rozporządzenie dałoby również Komisji możliwość nałożenia obowiązkowej redukcji zapotrzebowania na gaz we wszystkich państwach członkowskich oraz obowiązku dzielenia się zasobami gazu przez państwa, które zgromadziły go więcej. – Mówmy wprost: Niemcy odpowiadają za całą sytuację, jeśli chodzi o uzależnianie Europy od gazu, który pochodził z Federacji Rosyjskiej (…) Nagle mamy się dzielić, ma być wymuszony mechanizm na Polskę. (…) UE powinna pamiętać o tym, że Niemcy, ponosząc odpowiedzialność, powinny zmniejszyć znacznie zapotrzebowanie na gaz kosztem nawet spowolnienia gospodarczego, obciążenia kieszeni Niemców, z uwagi na to, że na tym korzystali przez wiele lat. Dziś wpędzają nas po raz kolejny w jakieś dziwne zasady solidarności. Solidarności w Europie nie ma, bo ona została rozwalona przez Niemcy – przekonywał wiceminister Jacek Ozdoba.

Jest jednak w Polsce pewna niebezpieczna solidarność posłów opozycji, jeśli chodzi o osoby naruszające prawo. Sejmowa Komisji Etyki Poselskiej miała rozpatrzyć wniosek o ukaranie posła KO Franciszka Sterczewskiego w związku ze zdarzeniem z czerwca, gdy został zatrzymany do kontroli podczas jazdy na rowerze środkiem drogi. Sterczewski odmówił wówczas badania alkomatem, choć policjanci czuli od niego woń alkoholu. Poseł deklarował, że jest gotowy na „dobrowolne uchylenie immunitetu i pociągnięcie do odpowiedzialności”, ale kiedy przyszło co do czego, to nie stawił się na posiedzeniu Komisja Etyki Poselskiej. – Posłowi Sterczewskiemu zostało wysłane ponowne zaproszenie. Jeśli znów się nie stawi, sprawa zostanie rozstrzygnięta zaocznie – poinformował w rozmowie z polskatimes.pl Jacek Świat, poseł PiS. Sterczewski nie stawił się na posiedzeniu Komisji, ale był aktywny w mediach społecznościowych, podając dalej wpisy na Twitterze o fotowoltaice i wycince drzew w Ustroniu Morskim.

Z jednej strony obecność w Sejmie to obowiązek posłów, z drugiej czasem lepiej byłoby dla nich, żeby się nie zjawiali, a przynajmniej nie zabierali głosu. Nie moglibyśmy wtedy poznać ich błyskotliwych przemyśleń, takich jak poseł PO Marty Wcisło. Platforma zażarcie zwalcza budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), który nie tylko ułatwi Polakom podróżowanie po Polsce i świecie, ale będzie także kluczowym w naszej części Europy centrum logistycznym. Według PO zamiast CPK powinien nam wystarczyć lotnisko w Berlinie i port wHamburgu. Stąd emocjonalne wystąpienie poseł Wcisło z mównicy sejmowej. – Panie ministrze, z tego miejsca oskarżam pana o działanie na szkodę obywateli i bez zgody obywateli. Jak mówi wasz prezes: dosyć tego! Stop PCK! I CPK! I innym nazwom! – krzyczała Marta Wcisło. Podpowiem pani poseł: te inne nazwy to nie tylko PCK (Polski Czerwony Krzyż) ale i PKP, PLL LOT, PKN (Orlen), KGHM, WP (Wojsko Polskie), NATO i UE. – Inwestycje takie jak CPK są potrzebne do szybkiego reagowania na wschodniej flance NATO, ze względu np. na możliwości logistyczne i odpowiednią przepustowość – uważa były dowódca amerykańskich wojsk lądowych w Europie gen. Ben Hodges. Ale PO realizuje słynny program swojego ideowego guru, Krzysztofa Kononowicza, streszczający się w słowach „żeby nie było niczego”.

Redaktor naczelny „Gazety Lubuskiej” składa zawiadomienie do prokuratury

Redaktor naczelny „Gazety Lubuskiej” Janusz Życzkowski skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu „utrudniania i tłumienia krytyki...

zobacz więcej

Piątek. Dopłaty do węgla i broń z Korei


– Część opozycji daje się nabierać na politykę Władimira Putina, ale i tak nic z tego, drodzy państwo, nie dacie rady wstrząsnąć podstawami naszego państwa; my będziemy skuteczni w naszych działaniach – mówił premier Mateusz Morawiecki w Sejmie, zwracając się do opozycji.

A w Sejmie głosami Zjednoczonej Prawicy i PSL przyjęto ustawę o dodatku węglowym, zakładającą wypłatę 3 tys. zł dla każdego gospodarstwa domowego, używającego do ogrzewania węgla. – Dodatek będzie wypłacany w wysokości 3 tys. zł na odbiorcę, na każde gospodarstwo domowe, które jest zarejestrowane w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków lub złożyło wniosek ze wskazaniem źródła ogrzewania opartego o węgiel. Nie ma żadnych kryteriów dochodowych, czyli każdy, kto taki piec ma, taki wniosek może złożyć – tłumaczyła minister klimatu Anna Moskwa.

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawy ws. ratyfikacji akcesji Szwecji i Finlandii do NATO w Porcie Wojennym w Gdyni, na fregacie ORP T. Kościuszko. – To bardzo ważny dzień nie tylko dla Traktatu Północnoatlantyckiego, nie tylko dla naszej części Europy, dla basenu Morza Bałtyckiego i bezpieczeństwa tej części świata. Ale to także bardzo ważny dzień, wierzę w to, dla przyszłych pokoleń Polaków i tych, którzy w tej części Europy i świata będą żyli, będą budowali swoją doczesność i swoje szczęście – powiedział prezydent Andrzej Duda.

Bezpieczeństwo Europy i Polski nie jest możliwe bez silnej polskiej armii. Minister obrony narodowej i wicepremier Mariusz Błaszczak poinformował o potężnych zakupach dla polskiego wojska w Korei Południowej. – Kupujemy południowokoreańską broń. Będzie to 48 samolotów myśliwskich FA-50 oraz co najmniej 180 czołgów K2 (…) W związku z tym skokowo przyrosną zdolności obronne Rzeczypospolitej Polskiej. Zależy nam na czasie, jesteśmy świadomi wyzwań, jakie stoją przed Polską związanych z wojną na Ukrainie, zdajemy sobie sprawę z agresywnej polityki Putina, z odtwarzania imperium rosyjskiego przez Putina. Naszym celem jest odstraszenie agresora i wzmocnienie Wojska Polskiego w tak dużej skali, jak to jest tylko możliwe – mówił wicepremier Błaszczak.

K2 Black Panther to czołg podstawowy produkowany przez Huyndai Rotem, od 2014 r. na wyposażeniu koreańskiej armii. Jest lżejszy od czołgów Abrams (waży 55 ton), w związku z tym może pokonywać przeszkody wodne do 4,1m. Z kolei samoloty FA-50 to lekkie, wielozadaniowe samoloty powstałe przy współpracy z amerykańskim koncernem Lockheed Martin. Inspektor Sił Powietrznych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. Jacek Pszczoła powiedział w piątek PAP, że FA-50 są bardzo zbliżone do F-16, dzięki czemu Polska ma gotową infrastrukturę do zaadaptowania ich do swoich sił powietrznych.

Nie cichnie sprawa mobbingu w Lubuskiem. Przyjęcie do pracy w WORD w Gorzowie Wielkopolskim miało wiązać się z realizacją jednego warunku - zapisaniem się do partii PO. Była pracownica WORD twierdzi, że usłyszała dodatkowy warunek: praca za seks. Ponieważ odmówiła, już w ośrodku nie pracuje. Ofiara molestowania o sprawie alarmowała gorzowską poseł PO Krystynę Sibińską, która te informacje miała przekazać sekretarzowi generalnemu partii Marcinowi Kierwińskiemu. Próby interwencji u marszałek województwa Elżbiety Polak także nie przyniosły żadnych skutków. – Nie jest to jedyna taka sprawa – ujawnia Janusz Życzkowski, naczelny „Gazety Lubuskiej”. Przytacza wywiad z mężczyzną, który twierdzi, że powrót choroby nowotworowej i śmierć jego żony były związane właśnie z mobbingiem w ośrodku WORD.

Teraz politycy Platformy pytani o aferę w Gorzowie Wielkopolskim przechodzą obojętnie wobec reporterów TVP (poseł Sibińska) albo wręcz atakują dziennikarzy. Marcin Kierwiński, który o sprawie miał być informowany przez marszałek Polak, odpowiedział: „Nie będę rozmawiał z funkcjonariuszami PiS-u. Proszę pytać Obajtka o to, co się dzieje w Lubuskiem”. Tak działa doktryna Neumanna, która chroni osoby wchodzące w konflikt z prawem. Nawet jeśli poszkodowanymi są również członkowie PO – nie mogą liczyć na to, że ktoś w partii im pomoże. I to nawet gdy w grę wchodzi mobbing i seksualny szantaż.

Prezes PiS: Nikt nie będzie siedział w zimnym mieszkaniu, węgla wystarczy [WIDEO]

Nikt nie będzie siedział w zimnym mieszkaniu dlatego, że nie ma węgla; będziemy prowadzili dalsze działania, by ceny węgla były niższe – zapewnił...

zobacz więcej

Sobota. Niemiecka „pomoc”


W Katowicach z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy i szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego w Katowicach odbyły się centralne obchody Święta Policji. Prezydent RP wręczył nominacje generalskie oficerom policji oraz odznaczenia państwowe. – Fundamentem bezpieczeństwa państwa są funkcjonariusze policji i innych służb. Dziękuję, że w tym trudnym czasie, gdy toczy się wojna wyciągnęliście pomocną dłoń – mówił prezydent Andrzej Duda, dziękując za pomoc w przyjmowaniu uchodźców z Ukrainy i wsparcie, jakie funkcjonariusze okazali mieszkańcom atakowanego kraju. – To wy obroniliście integralność naszej wschodniej granicy. (...)W sytuacjach kryzysowych polska policja jest fundamentem działań państwa, jest formacją uniwersalną – powiedział minister Mariusz Kamiński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kamiński spotkał się z mieszkańcami Kórnika (woj. wielkopolskie). – Nikt nie będzie siedział w zimnym mieszkaniu dlatego, że nie ma węgla; będziemy prowadzili dalsze działania, by ceny węgla były niższe – zapewnił Jarosław Kaczyński. Lider Zjednoczonej Prawicy mówił także o powodach, dla których Platforma Obywatelska ma ciągle „znaczące poparcie społeczne”. – W Polsce przez dziesięciolecia mieliśmy do czynienia z polityką tolerowania, a wręcz wspierania przez władzę nadużycia, nadużycia na wielką skalę (…) Myśmy to rzeczywiście ograniczyli. Nie ucięliśmy całkowicie, no to by był ideał, ale ograniczyli. (…) I ci ludzie rzeczywiście nas bardzo, ale to bardzo nie lubią. I jakiś powód ku temu rzeczywiście mają. (…) Druga sprawa to jest ta wielka manipulacja. Otóż ci ludzie są ofiarą manipulacji. Ofiarą przewagi medialnej drugiej strony. Jeżeli ktoś otwiera TVN i tylko to ogląda, (...) no to może rzeczywiście dojść do wniosku, że my jesteśmy straszni, w Polsce dzieją się straszne rzeczy – mówił w Kórniku prezes Jarosław Kaczyński.

Wicepremier Mariusz Błaszczak ujawnił kulisy współpracy obronnej z Niemcami w rozmowie z tygodnikiem „Sieci”. Republika Federalna Niemiec, czwarty producent broni na świecie, zobowiązała się do przekazywania swojej broni sąsiadom z NATO, którzy udostępnią swoją posowiecką broń dla Kijowa w ramach specjalnej ustawy Bundestagu. Praktyka wygląda jednak inaczej. – Było tak: po tym, gdy przekazaliśmy nasze czołgi Ukrainie, rozmawiałem ze swoją niemiecką odpowiedniczką Christine Lambrecht. Zostałem zapytany, czy jesteśmy zainteresowani tym, by Niemcy pomogły nam uzupełnić lukę, która się pojawiła. Odpowiedziałem, że oczywiście tak, i wskazałem na Leopardy 2A4, a więc takie, jakie posiadamy, czyli wersję nie najnowszą. W niektórych mediach, zwłaszcza tych należących do kapitału niemieckiego, pisano potem, że chcieliśmy najnowszych czołgów. To nieprawda – tłumaczył wicepremier Błaszczak.

Okazało się, że Niemcy zaoferowały nam, w zamian za ponad 240 przygotowanych do walki, zmodernizowanych czołgów T-72 przekazanych dla Ukrainy… 20 sztuk czołgów w opłakanym stanie i w dostawach po jednym miesięcznie. – Doprowadzenie ich do stanu używalności zajmie około 12 miesięcy – mówił minister obrony narodowej RP. – Odpowiedziałem, że weźmiemy, ale pod warunkiem, że będzie to przynajmniej batalion czołgów, a więc według niektórych standardów zachodnich – 44 czołgi, a według polskich – 58 – wyjaśnił wicepremier Mariusz Błaszczak.

Póki co czołgów z Niemiec nie ma, za to pojawią się używane czołgi Abrams (116 egzemplarzy jeszcze przed dostawą 250 nowych) oraz 180 czołgów K2 z Korei Południowej. Jeśli Niemcy po namyśle dostarczą za jakiś czas stare Leopardy, wicepremier Błaszczak będzie mógł powiedzieć im, parafrazując słowa króla Jagiełły wypowiedziane do krzyżackich posłów przed bitwą pod Grunwaldem: „Czołgów ci u nas dostatek. Ale i te dwa przyjmuję jako wróżbę zwycięstwa, którą mi sam Bóg przez wasze ręce zsyła”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej