RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Pomagał Rosji przy produkcji broni. W Dreźnie trwa proces

Władimir Putin (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)
Władimir Putin (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)

Najnowsze

Popularne

Przed sądem w Dreźnie toczy się proces w sprawie Alexandra S., któremu prokuratura zarzuca pomaganie Rosji przy produkcji broni chemicznej i broni masowego rażenia, a także obchodzenie unijnych sankcji zbrojeniowych. Mężczyzna miał działać w nieoficjalnej sieci, kontrolowanej przez tajne służby Kremla – opisuje „Zeit Online”. Wyrok w sprawie S. ma zapaść w najbliższych dniach.

Ich syn zginął na Ukrainie. Rosjanie nie narzekają, kupili nową ładę [WIDEO]

Rodzicie zabitego na Ukrainie rosyjskiego żołnierza za pieniądze z odszkodowania – tzw. trumiennego – kupili sobie nowy samochód – białą ładę....

zobacz więcej

„Alexander S. to człowiek, który dostarczał putinowskiemu przemysłowi obronnemu technologię do produkcji broni jądrowej i chemicznej” – pisze „Zeit Online”. Mężczyzna, cieszący się w rodzinnym Lipsku dobrą opinią i ceniony za swoje znajomości w Europie Wschodniej, był przez cztery lata członkiem Komitetu Handlu Zagranicznego Izby Przemysłowo–Handlowej.

Proces Alexandra S. toczy się od 24 maja w silnie strzeżonej sali Wyższego Sądu Okręgowego w Dreźnie. Zarzuty prokuratury federalnej dotyczą m.in. wspomagania produkcji broni chemicznej w Rosji oraz omijania unijnych sankcji w tym zakresie.

„Oskarżony miał także dostarczać do Rosji bez zezwoleń specjalistyczny sprzęt laboratoryjny, przeznaczony do opracowywania broni masowego rażenia, działając w ramach »tajnej sieci zaopatrzenia«, kontrolowanej przez tajne służby Kremla” – podkreśla „Zeit Online”.

„Jego tłumaczenia są pełne sprzeczności”


Oskarżony zaprzecza zarzutom o szpiegostwo i pomoc przy produkcji broni nuklearnej. W trakcie procesu przekonywał, że dostarczane urządzenia miały być wykorzystywane do celów cywilnych, takich jak farmacja i laboratoria badawcze. „Jego tłumaczenia są pełne wszelkiego rodzaju sprzeczności, trudno uwierzyć w rzekomą naiwność oskarżonego” – ocenili zajmujący się sprawą eksperci do spraw bezpieczeństwa państwa.

„Polowanie trwa”. Ukraińcy zniszczyli rosyjskie haubicoarmaty [WIDEO]

Artylerzyści zniszczyli dwie rosyjskie haubicoarmaty 2S19 Msta-S kalibru 152 mm – poinformowały ukraińskie siły lądowe publikując nagranie z drona,...

zobacz więcej

„Ten proces daje wgląd w szarą strefę rosyjskich sankcji. Daje wyobrażenie o wysiłku, jaki Kreml wkłada w pozyskiwanie zachodnich technologii dla swojego wojska, które od prawie pięciu miesięcy toczy wojnę z Ukrainą, bombardując bloki mieszkalne i centra handlowe. I może zagrozić światu” – podkreśla „Zeit Online”, dodając, że rosyjska broń masowego rażenia powstaje dzięki importowi sprzętu z Niemiec przez Alexandra S., który „ignorował wszelkie ostrzeżenia, aby móc dalej prowadzić interesy”.

„Zarobił w ten sposób ponad milion euro”


Alexander S. przebywa w areszcie od ponad roku. Jak podkreśla gazeta, na rozprawach jest spokojny, „sprawia wrażenie człowieka, który przychodzi na spotkania biznesowe” – nosi okulary, szarą marynarkę, aktówkę. Akt oskarżenia prokuratora federalnego wymienia ok. 12 przypadków, w których Alexander S. miał naruszyć Ustawę o Handlu Zagranicznym i Ustawę o Kontroli Broni Wojennej. „Podobno zarobił w ten sposób ponad milion euro” – dodaje „Zeit Online”.

S. urodził się w 1964 r. w Magdeburgu (Saksonia–Anhalt) jako syn Rosjanki i Niemca. Jest absolwentem szkoły oficerskiej w Loebau, gdzie zdobył dyplom inżyniera chemika i stopień podpułkownika. Po upadku muru berlińskiego w 1989 r. zakończył służbę w armii. Jako specjalista od geofizycznych systemów pomiarowych trafił pod koniec lat 90. do Moskwy. Tam poznaje mężczyznę, który zostaje jego teściem i z którym wspólnie „zaczyna rozwijać stosunki handlowe w Rosji”.

Kremlowska agentka mieszkała po sąsiedzku. Korespondent TVP: Naprowadzała na nas Rosjan

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała 60-letnią Ukrainkę pracującą dla rosyjskich służb. Kobieta mieszkała w Kijowie i zbierała dane na temat...

zobacz więcej

Wtedy Alexander S. zaczyna dostarczać do Rosji specjalistyczne urządzenia, m.in. sprzęt laboratoryjny do pracy z materiałami toksycznymi i radioaktywnymi i inne „towary, które może wykorzystywać rosyjski przemysł zbrojeniowy”.

Po aneksji Krymu przez Rosję w 2014 r. Komisja Europejska „nałożyła sankcje, które utrudniły S. biznes”. Wiele urządzeń, na których dostawie zarabiał, zaczęły podlegać przepisom dotyczącym tzw. podwójnego zastosowania. Ich eksport z Niemiec zatwierdzało Federalne Biuro Handlu Zagranicznego i Gospodarki (BAFA).

„Sankcje te wywarły natychmiastowy wpływ na rosyjski przemysł zbrojeniowy, dlatego w 2014 r. rozpoczęły się »wielkie starania« na rzecz transferu technologii do Rosji za pośrednictwem szerokiej gamy kanałów, w tym rosyjskich firm–przykrywek” – wyjaśnia Matthias Wachter, szef departamentu bezpieczeństwa w Federacji Przemysłu Niemieckiego (BDI).

Firmy przykrywki


„Zakaz eksportu towarów podwójnego zastosowania, wprowadzony w UE od czasu rosyjskiego ataku na Ukrainę, niczego nie zmienił. Jedynie strona rosyjska lepiej się kamufluje” – podkreśla „Zeit Online”. Eksport do Rosji stał się trudniejszy, „ale S. znalazł pomysłowy sposób radzenia sobie z tym”. Organizowane przez niego firmy przykrywki działały nawet w Kazachstanie i Chinach.

Atak rakietowy na Odessę. Wśród rannych są dzieci

Sześć osób, w tym dziecko, zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na rejon Odessy – poinformował we wtorek nad ranem rzecznik...

zobacz więcej

11 lutego 2020 r. Urząd Celnej Policji Kryminalnej przeszukał dom i biura S. w Lipsku. Jego nazwisko pojawiło się w śledztwie przeciwko innemu niemieckiemu biznesmenowi, któremu zarzucano przemycanie materiałów do produkcji broni i współpracę z firmami kontrolowanymi przez rosyjskie służby specjalne FSB.

S. został aresztowany w maju 2021 r. Cały czas zaprzecza, że wiedział o militarnych powiązaniach swoich kontrahentów. Ma zostać skazany za złamanie ustawy o handlu zagranicznym.

Jak podkreśla „Zeit Online”, prokurator federalny wycofał wobec Alexandra S. zarzuty współpracy z tajnymi służbami i wspierania produkcji broni masowego rażenia, bo „nie wpłynęłoby to znacząco na wysokość wyroku”. Alexander S. prawdopodobnie zostanie skazany na co najmniej dwa lata i dziewięć miesięcy pozbawienia wolności.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej