RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Tarcza antymobbingowa: sądy, inspekcja pracy i związki zawodowe

W ostatnich tygodniach dużo w przestrzeni publicznej mówi się o pojęciach mobbingu (fot. Shutterstock/Ollyy)
W ostatnich tygodniach dużo w przestrzeni publicznej mówi się o pojęciach mobbingu (fot. Shutterstock/Ollyy)

Najnowsze

Popularne

W ostatnich tygodniach w związku ze zwolnieniem Tomasza Lisa z redakcji tygodnika „Newsweek” dużo w przestrzeni publicznej mówi się o pojęciach mobbingu, dyskryminacji i prawach pracownika. Warto podkreślać, że w Polsce nie może być przyzwolenia na łamanie prawa pracy, które obowiązuje wszystkich tak samo, również zagranicznych pracodawców, którzy nie mogą w Polsce czuć się jak przysłowiowe święte krowy.

Co działo się w „Newsweeku”? Kolejny dziennikarz opisuje szczegóły

Tomasz Lis na spółkę z wydawcą „Newsweeka”, firmą RASP, zrobili wszystko, by opinia publiczna nie dowiedziała się, „jak jest”. I – sądzę – nie...

zobacz więcej

W praworządnym, demokratycznym i rozwiniętym kraju nie może być społecznego przyzwolenia na łamanie prawa pracy, podobnie jak żadnej innej gałęzi prawa. Wątpliwości związane z funkcjonowaniem prawa pracy muszą być rozwiązywane przez sądy pracy.

Ważną rolę w edukowaniu o mobbingu i dyskryminacji odgrywa Państwowa Inspekcja Pracy. Dodatkowym źródłem ochrony pracownika mogą być związki zawodowe, które potrafią zapewnić ochronę prawną nawet przeciwko najpotężniejszym międzynarodowym korporacjom.

Niech świadczy o tym fakt, że niedawno w sądach pracy zapadły korzystne dla związkowców z Solidarności wyroki przeciwko brytyjskiej Castoramie.

Dawid pokonał Goliata


Solidarność w Castoramie to prężna organizacja, istnieje od 2014 r. i liczy 450 członków. Organizacja może pochwalić się dużymi sukcesami - m.in. wywalczeniem kilkukrotnych podwyżek dla pracowników w trakcie zbiorowych negocjacji, czy wprowadzeniem zmian w funduszu socjalnym.

Niestety w 2019 r. pracodawca zdecydował się na otwarty konflikt z organizacją zwalniając 10 związkowców z 11 osobowego zarządu Solidarności. Jak twierdzą związkowcy, przyczyny zwolnienia dotyczyły działalności organizacji. Pracodawca rozwiązując umowy pominął fakt przysługującej pracownikom ochrony związkowej, która wynika wprost z ustawy.

„Autokrata, kij i wybuchy złości”. Nowy naczelny „Newsweeka” przerywa milczenie nt. Tomasza Lisa

Jego styl zarządzania redakcją opierał się raczej na używaniu kija niż marchewki. Wybuchy złości, nieustająca presja sprawiały, że nie wszyscy...

zobacz więcej

Za zwolnionymi murem stanęła centrala związkowa.

– Młodzi ludzie zapisują się do związków zawodowych i za to zostają wyrzuceni z pracy. To skandal, że Castorama jako międzynarodowa korporacja nie przestrzega prawa pracy i konstytucji. To sytuacja kuriozalna, zarząd Castoramy nie wie, z kim zadarł. My nie odpuścimy, zwolnieni ludzie zostaną przywróceni do pracy – mówił w 2019 r. na antenie Polskiego Radio 24 Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność.

– Castorama powinna wiedzieć, że prowadzi działalność w kraju cywilizowanym, gdzie obowiązują pewne normy i standardy. Uruchomimy wszystkie działania prawne i nieprawne. Na pewno tej sytuacji nie odpuścimy, na tym polega solidarność – zapewniał Duda.

Ostatecznie po ponad 900 dniach walki sąd pracy zdecydował o przywróceniu do pracy trojga związkowców.

– Toczyły się dwie sprawy. Pierwsza o przywrócenie do pracy zwolnionych działaczy, a druga, ściśle powiązana z pierwszą, o ustalenie liczebności organizacji związkowej. Szczególnie w tej drugiej poziom abstrakcji był wysoki. Dochodziło do sytuacji np. przedstawiania wniosku o przesłuchanie wszystkich członków organizacji związkowej w Castoramie. Jeśli sąd dopuściłby do tego, złamana zostałaby zasada anonimowości członków. Przedstawiano wiele opinii, wedle których racja stała po stronie Castoramy. W obliczu tak trudnych okoliczności wygraną można uznać za duży sukces – powiedział „Tygodnikowi Solidarność” Krzysztof Kapała, radca prawny reprezentujący zwolnionych działaczy.

Wulgaryzmy, poniżanie i seksistowskie odzywki. Szokujące informacje ws. Tomasza Lisa

Zarząd Ringier Axel Springer Polska zdecydował o natychmiastowym zakończeniu współpracy z Tomaszem Lisem – poinformowała spółka bez podawania...

zobacz więcej

Więcej edukacji


Na niepożądane zjawiska w pracy zawsze reaguje Państwowa Inspekcja Pracy.

„Inspekcja każde zgłoszenie traktuje z powagą. Priorytet w tym zakresie mają zgłoszenia dokonywane bezpośrednio przez osoby poszkodowane. W takich przypadkach inspektor pracy reaguje natychmiast, z jednej strony przekazując poszkodowanemu niezbędną wiedzę co do uprawnień, które ma, a z drugiej strony przeprowadzając czynności kontrolne u pracodawcy mające na celu sprawdzenie, czy zostały wdrożone właściwe procedury wyjaśniające” – wyjaśnia w specjalnym komunikacie instytucja.

Jednocześnie podkreśla, że w polskim prawie weryfikacja występowania negatywnych zjawisk w zakładach pracy należy do sądów.

„Zgodnie z Kodeksem pracy obowiązek przeciwdziałania mobbingowi spoczywa na pracodawcy. Jego realizacja może odbywać się na wiele sposobów, w tym przede wszystkim polegających na edukacji, szkoleniu pracowników, tworzeniu procedur antymobbingowych oraz antydyskryminacyjnych, przeprowadzaniu postępowań wyjaśniających w przypadku zgłoszenia skargi pracownika na wystąpienie zjawisk niepożądanych. Rolą Państwowej Inspekcji Pracy jest w tym wypadku wspieranie działań pracodawcy oraz reagowanie na zgłaszane przez pracowników skargi”.

„To ja poinformowałam o zachowaniu Lisa”. Wyznanie dziennikarki „Newsweeka”

„To ja byłam osobą, która zawiadamiała HR i związki zawodowe o sytuacji w Newsweeku” – poinformowała na Twitterze dziennikarka gazety Renata Kim....

zobacz więcej

Należy przy tym podkreślić, że ze względu na brak rozwiązań prawnych umożliwiających rozstrzyganie przez inspektora pracy o wystąpieniu tych zjawisk jego działania sprowadzają się w tym przypadku do dokonań prewencyjnych, takich jak weryfikacja procedur obowiązujących u pracodawcy, w tym wszelkich regulaminów antymobbingowych i antydyskryminacyjnych, na sprawdzaniu czy pracownik ma realne możliwości zgłoszenia zjawisk niepożądanych oraz na występowaniu do pracodawcy o wprowadzenie stosownych procedur w przypadku ich braku.

„Należy bowiem podkreślić, że jedynym organem uprawnionym do ostatecznego weryfikowania wystąpienia mobbingu czy dyskryminacji jest sąd, który w oparciu o zebrany materiał dowodowy ustala czy takie zjawisko miało miejsce i ewentualnie orzeka o stosownych odszkodowaniach dla poszkodowanego pracownika” – wyjaśnia Państwowa Inspekcja Pracy.

W Polsce przez lata dużo mówiło się o tym, że zbyt mało miejsca w programach szkolnych poświęcamy przedsiębiorczości. Może warto zacząć pytać o to, czy nie powinniśmy więcej edukować – zarówno dzieci jak i dorosłych – o prawach pracownika?

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej