RAPORT

Tusk kontra Tusk

Johnny Depp zaatakował członka ekipy filmowej. Nie będzie procesu

Do zdarzenia doszło podczas realizacji thrillera „Miasto kłamstw” (fot.Cliff Owen/Consolidated News Pictures/Getty Images)
Do zdarzenia doszło podczas realizacji thrillera „Miasto kłamstw” (fot.Cliff Owen/Consolidated News Pictures/Getty Images)

Choć ostatnio Johnny Depp pochłonięty był głównie batalią sądową z byłą żoną, szykował się też do kolejnego procesu, który miał ruszyć 25 lipca. Gwiazdor „Piratów z Karaibów” zdołał go jednak uniknąć. Aktor, pozwany za zaatakowanie członka ekipy filmowej, zawarł właśnie ugodę z ofiarą napaści.

Nie żyje aktor Tony Sirico, znany z „Rodziny Soprano”

Tony Sirico, aktor znany z roli gangstera Pauliego Walnutsa w serialu HBO „Rodzina Soprano” oraz z filmów Woody'ego Allena, nie żyje –...

zobacz więcej

25 lipca w sądzie w Los Angeles miał ruszyć proces, gdzie na ławie oskarżonych zasiadłby odtwórca roli Jacka Sparrowa. Członek ekipy filmowej zajmującej się realizacją thrillera „Miasto kłamstw” z 2018 r. pozwał Deppa za fizyczną napaść, do której doszło rzekomo na planie tej produkcji.

Gregg „Rocky” Brooks, kierownik ds. lokalizacji utrzymuje, że gwiazdor „Piratów z Karaibów” będąc pod wpływem alkoholu zaatakował go, gdy usłyszał, że musi nakręcić jeszcze jedno ujęcie. Depp miał uderzyć mężczyznę dwukrotnie w żebra i krzyknąć: „Kim ty, k***a, jesteś, żeby mówić mi, co mam robić?”.

Następnie zaoferował mu 100 tys. dolarów pod warunkiem, że ten w rewanżu uderzy go w twarz. Awanturujący się aktor został finalnie usunięty z planu przez jego własnych ochroniarzy.

Z pozyskanych przez „People” dokumentów sądowych wynika, iż Brooks i Depp doszli do porozumienia i podpisali ugodę. Jej szczegóły nie zostały ujawnione. Wiadomo tylko, że jeśli aktor nie wywiąże się z zawartych w tej umowie zobowiązań, proces zgodnie z nowym harmonogramem ruszy 5 stycznia przyszłego roku.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej