RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Rosja werbuje więźniów. „Wysyła na wojnę złodziei i dilerów”

Rosyjscy żołnierze; zdjęcie ilustracyjne  (fot. Stringer/Anadolu Agency via Getty Images)
Rosyjscy żołnierze; zdjęcie ilustracyjne (fot. Stringer/Anadolu Agency via Getty Images)

Najnowsze

Popularne

Od miesięcy u boku rosyjskiej armii walczą najemnicy z tzw. grupy Wagnera, słynący z bezwzględności. Wydaje się, że nie mają już kogo wysyłać na wojnę, dlatego próbują teraz podpisywać nowe kontrakty z przestępcami przebywającymi w rosyjskich więzieniach – informuje w środę portal dziennika „Bild”.

Rosja uzupełnia straty. Żaryn: Rekruci na wojnę będą szkoleni jedynie trzy tygodnie

Rosja uzupełnia straty poniesione podczas agresji na Ukrainę – w ogłoszeniach szuka osób na kwartalne kontrakty; rekruci na wojnę na Ukrainie będą...

zobacz więcej

Czytaj więcej w raporcie: Wojna na Ukrainie

„Otrzymaliśmy informacje z trzech rosyjskich więzień spod Petersburga, że pojawili się tam umundurowani mężczyźni i zaproponowali więźniom udanie się na front, gdzie mieliby walczyć z nazistami” – mówi Olga Romanowa, obrończyni praw człowieka. Romanowa kieruje od lat organizacją „Rosja za kratami”, która opiekuje się więźniami w rosyjskich obozach karnych.

„Skontaktowała się z nami partnerka mężczyzny, skazanego na cztery lata więzienia za kradzież, który zgłosił się do takiego oddziału i niedługo ma wyjechać na Ukrainę. Podobno tylko z jednego obozu karnego na front ma trafić czterdziestu mężczyzn” – dodaje Romanowa.

Werbowanym przestępcom obiecuje się wynagrodzenie w wysokości 200 tys. rubli (ok. 3 tys. euro), a także zwolnienie z reszty kary pozbawienia wolności i usunięcie z rejestrów karnych informacji na ich temat. Dodatkową „nieoficjalną” korzyścią jest obietnica grabieży na Ukrainie. W przypadku śmierci na froncie – krewni poległego mają otrzymać 5 mln rubli (78,5 tys. euro).

Zobacz także: W putinowskiej armii do 65. roku życia


„Początkowo próbowano werbować osoby, które miały doświadczenie wojskowe, ale teraz biorą także więźniów bez takiego doświadczenia. Celem naboru byli przede wszystkim mężczyźni skazani za kradzieże, uszkodzenia ciała, przestępstwa związane z narkotykami. Na razie nie są nam znane przypadki, w których skazani za morderstwa również byliby wysyłani na Ukrainę” – podkreśla Romanowa. Jak zauważa „Bild”, wykorzystanie przez Kreml przestępców ma dodatkową zaletę: nie tylko uzupełnią oni braki w armii, ale w przypadku śmierci na froncie nie pojawią się w żadnych wojennych statystykach. Jak podsumowuje niemiecki portal, „pojawi się jedynie notatka, że zmarli w więzieniu w Rosji z powodu wypadków lub chorób”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej