RAPORT

Wojna na Ukrainie

Oburzająca propozycja. UE zmusi kraje członkowskie do dzielenia się gazem z Niemcami?

Manfred Weber (fot. Mykhaylo Palinchak/SOPA Images/LightRocket via Getty)
Manfred Weber (fot. Mykhaylo Palinchak/SOPA Images/LightRocket via Getty)

Szef Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber zaproponował, by Unia Europejska zmusiła kraje członkowskie do dzielenia się gazem z takimi krajami jak Niemcy – poinformował europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski. Nawiązał tu do publikacji węgierskiego portalu Remix News, który komentuje, że to wszystko „przypomina czasy komunizmu”.

Niemcy: koniec ciepłej wody w kranie? Lokatorzy oburzeni

W związku z rosnącymi kosztami energii jedna z niemieckich spółdzielni mieszkaniowych w Saksonii zdecydowała o odłączeniu lokatorom ciepłej wody....

zobacz więcej

Węgierski portal poinformował, że UE może zmusić państwa członkowskie, takie jak Węgry, do „dzielenia się” gazem z krajami takimi jak Niemcy. „Inne państwa mogą chcieć przejąć węgierską tanią rosyjską ropę i gaz, jednocześnie udając, że Węgry są tym złym”, bo pozyskują w ten sposób energię – zwracają uwagę dziennikarze.

I komentują, że w ciągu ostatniej dekady Niemcy „wdrożyły katastrofalną politykę energetyczną, zamykając swoje elektrownie atomowe, karząc górników i producentów energii, a następnie dramatycznie zwiększając swoją zależność od rosyjskiego gazu i ropy”.

Weber chce wiążących mechanizmów


Portal cytuje też wypowiedź szefa EPL, czołowego niemieckiego polityka pracującego w Brukseli, Manfreda Webera. Polityk wezwał ostatnio państwa wspólnoty do tego, by „dzieliły się gazem” poprzez „wiążące mechanizmy”, aby poradzić sobie z kryzysem energetycznym, za który – jak zaznacza portal – Niemcy i inne kraje są w dużej mierze odpowiedzialne.

– Europa pilnie potrzebuje decyzji dotyczących wiążącej solidarności energetycznej – powiedział Weber. – Potrzebujemy wiążących mechanizmów, jak solidarnie poradzić sobie z gazem, który jest w zbiornikach magazynowych, żeby każdy nie patrzył tylko na siebie. Jesienią, kiedy sprawy staną się naprawdę poważne, te mechanizmy muszą działać – dodał.

PE przyjął raport europosłanki Wiśniewskiej. „Należy wykluczyć Rosję z Interpolu”

W trakcie posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego eurodeputowani przyjęli we wtorek raport europosłanki PiS Jadwigi Wiśniewskiej, dotyczący...

zobacz więcej

Pomysł Webera zyskał już krytyków. Ekspert od prawa energetycznego Máté Tóth powiedział, że system „solidarności gazowej” przypomina konfiskaty z czasów komunistycznych.

– Sam pomysł jest niedorzeczny, ale niestety należało się go spodziewać. Ten pomysł już wcześniej czaił się w cieniu. Jedynym pytaniem było, kto podniesie tę kwestię, ponieważ wymiecenie narodowych rezerwuarów gazu przywołuje wspomnienia komunistycznej konfiskaty – powiedział Tóth.

Remix News pisze, że propozycja Webera, by „dzielić się” zasobami energetycznymi, będzie faktycznie niedobrowolna, ponieważ wzywa on do wprowadzenia „wiążącego mechanizmu” na poziomie UE.

„Oznaczałoby to, że państwa członkowskie mające duże rezerwy, takie jak Węgry, byłyby zmuszone do dzielenia się swoimi źródłami energii z tymi samymi narodami, które doprowadziły do poważnego niedoboru energii, z jakim boryka się obecnie Europa” – czytamy.

Dziennikarze przypominają, że Węgry pozostają zależne od rosyjskiej energii i „nigdy nie dążyły do zwiększenia sankcji lub rezygnacji z rosyjskiej ropy”.

Zaznaczają, że Polska wyraźnie naciskała na zwiększenie sankcji na Moskwę, lecz Warszawa zbudowała „największe rezerwy gazu w Europie. Zbadała alternatywne ich źródła, pozostawiając w tyle kraje takie jak Niemcy. Te prawdopodobnie będą przyglądać się rezerwom gazu swoich sąsiadów, gdy poważny kryzys energetyczny będzie się rozwijał”.

Donieck przypadł Polsce. 40 państw sygnowało Deklarację z Lugano

Uczestnicy konferencji w szwajcarskim Lugano podpisali wspólną deklarację dotyczącą odbudowy Ukrainy po zakończeniu wojny. Premier Ukrainy Denys...

zobacz więcej

Również niemieckie media komentują, że wśród ekspertów rosną obawy, iż Berlin „zmierza do gigantycznego kryzysu gazowego, który nastanie tej zimy”.

Portal dziennika „Bild” alarmuje, że plan gazowy przedstawiony przez wicekanclerza i ministra gospodarki Roberta Habecka (Zieloni) „jest chwiejny”. Habeck informował wcześniej, że plan zakłada sprowadzenie do Niemiec skroplonego gazu ziemnego (LNG) statkami (w pierwszej połowie 2023 r. ma to być około 13 mld metrów sześciennych gazu, który częściowo zastąpi rosyjski gaz).

Niemcy. Chwiejny plan Habecka


Portal wyjaśnia, że plan jest chwiejny, bo brakuje statków transportowych. – W niemieckiej flocie handlowej nie ma gazowców, które mogłyby transportować LNG na duże odległości. Na świecie dostępnych jest łącznie około 500 zbiornikowców LNG, ale popyt z innych regionów świata jest wysoki – komentuje Martin Kröger ze stowarzyszenia armatorów.

„Bild” cytuje też europosła CDU Thorstena Freia, który mówił, że „strategia ministra Habecka poniosła klęskę i nie będzie w stanie zastąpić takiej ilości gazu, jakiej potrzebujemy w nadchodzącej zimie”.

– Dlatego musimy zrobić wszystko, by szybko zapełnić magazyny gazu – powiedział Frei wzywając do natychmiastowego ponownego uruchomienia elektrowni węglowych, aby wpompować cały dostępny gaz do magazynów.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej