RAPORT

Wojna na Ukrainie

Globalny problem, nie tylko polski fenomen. Kilka faktów na temat inflacji

Rosnące koszty transportu przekładają się także na ceny innych produktów (fot. Thierry Tronnel/Corbis via Getty Images)
Rosnące koszty transportu przekładają się także na ceny innych produktów (fot. Thierry Tronnel/Corbis via Getty Images)

Inflacja w Polsce osiągnęła w czerwcu 15,6 proc., co jest najwyższym wynikiem od 25 lat. Zdaniem opozycji winę za to ponoszą wyłącznie rządzący i prezes NBP, a rozwiązanie jest jedno: odsunąć PiS od władzy – o czym przekonywał na sobotniej konwencji PO Donald Tusk. Jednak problem jest znacznie bardziej złożony i nie ogranicza się jedynie do Polski. Przeciwnie: USA notują inflację najwyższą od 40 lat, niektóre państwa strefy euro przebijają próg 20 procent, a ekonomiści przestrzegają przed kolejnymi „ponurymi danymi” z europejskich gospodarek w najbliższych dniach. Co gorsze, końca kłopotów na razie nie widać.

Prezes PiS o słowach Tuska: Wszędzie rządzimy, bo wszędzie inflacja?

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami w Bielsku Podlaskim przypomniał, że „płaca za godzinę już przekroczyła 20 złotych”, a za rządów...

zobacz więcej

Temat wzrostu cen nie schodzi z czołówek w mediach, jednak nie zaczął się w ostatnich tygodniach. Już w czasie pandemii – gdy głównym problemem gospodarek było raczej zatrzymanie słabnącego popytu i utrzymanie przedsiębiorstw na powierzchni, eksperci prognozowali, że miliardy wyemitowane w ramach programów pomocowych mogą być jednym z elementów przyszłych kłopotów.  


Przyczyny podwyższonej inflacji 


Kolejnym były zerwane łańcuchy dostaw – co powtarzano na przeciwpandemicznych konferencjach prasowych – powodujące luki w zaopatrzeniu, wydłużające terminy oczekiwania, spadki podaży, a ostatecznie windujące ceny wielu produktów jeszcze w czasie pandemii. Kilkukrotnie wzrosły także ceny frachtu, wymiernie wpływając na ostateczne ceny towarów. 


Dziś, dwa i pół roku od wybuchu COVID-19, bardziej niż wirusem świat zaaferowany jest problemem surowcowym i energetycznym, pogłębionym dodatkowo przez rosyjską napaść na Ukrainę.  


Spojrzenie za polską granicę pokazuje, że problem nie ogranicza się wcale do naszego kraju czy nawet do Europy. Inflacja jest historycznie wysoka na całym świecie, ponieważ gospodarki zmagają się z szeregiem globalnych presji – zauważa na łamach Business Insider ekonomista Ben Winck. 

Premier Morawiecki o inflacji: Wojna wywołała efekt domina

Prawie na całym świecie mamy do czynienia z ogromną presją inflacyjną, która zależy od cen surowców energetycznych, a te są powiązane z wojną na...

zobacz więcej

– Skończy się PiS, skończy się drożyzna – przekonywał tymczasem podczas „Konwencji przyszłości” w Radomiu Donald Tusk. Były premier zapewniał, że „jeśli ktoś potrafił walczyć z drożyzną i zdusić inflację”, to był to jego rząd. Konkretów jednak nie przedstawił, poza zapowiedziami usunięcia siłą prezesa NBP Adama Glapińskiego.  


Zobacz także: Tusk grozi chlebem po 30 zł „jeśli PiS będzie rządził”. Co naprawdę mówili eksperci? 


Z pewnością wyzwanie, jakim jest opanowania rosnących cen, spędza sen z powiek rządzących i bankierów centralnych na całym świecie. W Polsce inflacja sięgnęła poziomu niewidzianego od 25 lat i wyniosła w czerwcu – jak podał przed kilkoma dniami Główny Urząd Statystyczny – 15,6 proc.  


Sprawdziliśmy, jak wygląda to w innych państwach. 


Hiszpania 


Hiszpańska inflacja skoczyła w czerwcu do 10 proc., rozwiewając nadzieje, że czwarta gospodarka strefy euro osiągnęła szczyt wskaźnikiem z maja na poziomie 8,5 proc. Takiego wzrostu nie spodziewali się nawet ekonomiści, a hiszpańskie media wskazują, że presja na konsumentów, kiedyś przewidywana jako przejściowa, nasila się.  


Zjawisko napędzane jest przez rosnące koszty energii i żywności – odnotowuje Business Standard.  


Niemcy 

Skąd tak wysoka inflacja w Polsce i na świecie? Przyczyn jest kilka

Inflacja od tygodni zajmuje jedno z głównych miejsc w mediach. Nie bez powodu – wzrost cen dotyka zwykłych obywateli dużo mocniej niż polityczne...

zobacz więcej

U naszego zachodniego sąsiada inflacja w czerwcu nieznacznie spowolniła w stosunku do maja i wyniosła – jak podał niemiecki urząd statystyczny, 8,2 proc. Ekonomiści tłumaczą, że może być to efektem wprowadzenia taniego biletu na transport publiczny za 9 euro miesięcznie, który stał się prawdziwym hitem i spowodował, że wielu Niemców zostawiło swoje samochody w garażach, przesiadając się do transportu publicznego. Pozwoliło to ostudzić zapotrzebowanie na stacjach paliw, które znacząco windowały ceny. 


Zagrożeń jednak nie koniec, bo ten i inne programy, jak obniżka podatku paliwowego wprowadzona z początkiem czerwca, to rozwiązania doraźne. A obawy ekonomistów podsyca perspektywa odcięcia od dostaw energii z Rosji. 


Choć z punktu widzenia wielu unijnych gospodarek ośmioprocentowa inflacja w Niemczech nie jest może przesadnie wysoka, to Niemcy mają zupełnie inną perspektywę, bo z podobnym wzrostem cen nie mieli do czynienia od blisko pół wieku. 


U naszych pozostałych sąsiadów sytuacja wygląda znacznie gorzej. 


Czechy 


W maju w Czechach inflacja CPI wyniosła 16 proc. (wzrost z 14,2 proc. w kwietniu). Tak szybkiego wzrostu nie notowano od 1993 roku i tym samym znacznie przekroczono prognozy ekonomistów. 


Największy wpływ – wynika z majowych danych – na ten stan rzeczy ma drożejąca żywność. Czeski urząd statystyczny wymienia tu choćby ceny mąki, które wzrosły w ciągu roku o 64,6 proc., mięsa (17,3 proc.), mleka (42,1 proc.), masła (51,9 proc.) czy jaj (33,8 proc.). Dodatkowo ceny gazu ziemnego wzrosły o 49,2 proc, a paliw stałych (węgiel czy drewno) – o 30,1 proc. 


Litwa, Łotwa i Estonia  


Trzy państwa bałtyckie przodują w statystykach inflacji w gronie państw Unii Europejskiej za maj. W Estonii przekroczyła ona barierę 20 proc., na Litwie wyniosła 18,5 proc., a na Łotwie – 16,8 proc. Czwarte są wspomniane Czechy. 


Źródło: Infografika PAP (dane za maj)


Belgia 


Biden o winnych rosnącej inflacji. „Niech to będzie zupełnie jasne”

„Niech to będzie zupełnie jasne: przyczyny wysokich cen to COVID i Władimir Putin” – napisał na Twitterze prezydent USA, Joe Biden. Jak ocenił, 70...

zobacz więcej

Belgijskie media piszą o szalejącej inflacji, która w czerwcu jeszcze przekroczyła historyczne poziomy z maja, zbliżając się do 10 proc. Największym szokiem jest wzrost cen energii, które od ubiegłego roku skoczyły o 56 proc, co bezpośrednio odczuwają gospodarstwa domowe.  


„Cele klimatyczne schodzą na dalszy plan, ponieważ państwa wracają do węgla jako jedynej realnej gwarancji energii po zakończeniu okresu letniego” – zauważa The Brussels Times.  


Od momentu rosyjskiej inwazji na Ukrainę inflacja w całej Europie nabiera tempa. 


Jednak nie tylko w Europie.  


Stany Zjednoczone 


Majowa inflacja w Stanach Zjednoczonych okazała się wyższa nawet od najczarniejszych prognoz. Oficjalnie największa gospodarka świata zanotowała wzrost cen o 8,6 proc.  


Względem maja poprzedniego roku ceny oleju napędowego wzrosły o blisko 107 procent, a benzyny niemal o połowę.  


Turcja 


Najświeższe dane przekazał w poniedziałek państwowy urząd statystyczny TUIK. Wynika z nich, że inflacja w czerwcu wyniosła w Turcji ponad 78 proc. (w maju było to 73,5 proc.). Choć kraj z tym problemem mierzy się od kilku lat, to takiego wskaźnika nie notowano od 1998 roku, co stanowi tylko potwierdzenie globalnego trendu. 


Ten bardzo gwałtowny wzrost cen można w dużej mierze tłumaczyć załamaniem tureckiej liry, która w ciągu roku straciła do dolara prawie połowę swojej wartości – wskazuje agencja AFP. Agencja Reutera podkreśla jednak, że w tym roku inflację w Turcji dodatkowo podsyciły gospodarcze konsekwencje rosyjskiej inwazji na Ukrainę. 


Brazylia  

Putinflacja. Szef Rady Europejskiej o przyczynach wysokiej inflacji w UE

Rosyjska agresja na Ukrainę powoduje wzrost cen energii, żywności i towarów – powiedział w piątek przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel...

zobacz więcej

Przyczyny inflacji to jednak oczywiście nie tylko napaść Rosji na Ukrainę, o czym doskonale przekonują się po drugiej stronie globu. W Brazylii – zgodnie z prognozami ekonomistów, zauważa Bloomberg – wyniosła ponad 12 proc.  


Antyinflacyjne działania już przyniosły efekty 


Polski rząd na początku roku wprowadził szereg rozwiązań mających być odpowiedzią na zagrożenie wzrostem cen. Obniżono stawki VAT na żywność, nawozy i paliwa w ramach tarczy antyinflacyjnej 2.0, co miało złagodzić efekt podwyżek. Wprowadzono też dopłaty dla gospodarstw domowych, mające kompensować społeczne skutki podwyżek cen energii.  


Stąd np. efekt wyhamowania inflacji widoczny teraz w Niemczech (za sprawą m.in. obniżki podatku paliwowego), w Polsce odnotowano już w lutym – wówczas ceny wzrosły u nas o 8,5 proc. Podczas gdy w styczniu wskaźnik ten wyniósł 9,2 proc.   


Co dalej? To jeszcze nie koniec problemów 


Bank Światowy w raporcie „Global Economic Prospects” przewiduje, że w obliczu wojny w Ukrainie, rosnącej inflacji i podwyższanych stóp procentowych w 2022 roku światowy wzrost gospodarczy załamie się. Przed nami – czytamy w dokumencie – prawdopodobnie kilka lat inflacji powyżej średniej i wzrostu gospodarczego poniżej średniej, co najbardziej uderzy w małe i średnie gospodarki.  


Ten sam mechanizm widać już teraz w Europie – inflacja uderza najbardziej w niewielkie państwa oraz te szczególnie związane z regionem konfliktu na Ukrainie. 

„To są nasze odpowiedzi”. Rzecznik rządu o walce z inflacją

Na ryzyko wzrostu inflacji staramy się odpowiadać przez obniżenie podatku VAT na żywność, benzynę, energię elektryczną, obniżenie akcyzy, podatku...

zobacz więcej

Można spodziewać się zatem również wyhamowania inwestycji. Już odnotowano zresztą świadczące o tym sygnały. Na nastroje przedsiębiorców znacząco wpływa niedostępność półproduktów i materiałów, niedobory surowców.  


Hojne programy pomocowe przygotowane przez rządy w czasie pandemii pomogły w przyspieszeniu odbicia gospodarczego, jednak również zwiększyły lukę między podażą a popytem. – Nie sądzę, abyśmy wrócili do środowiska niskiej inflacji – przyznała niedawno Christine Lagarde, prezes Europejskiego Banku Centralnego. 


Prognozy ekspertów 


Punktowane w statystykach rosnące ceny żywności prawdopodobnie nadal pozostaną na podwyższonym poziomie, bo droższe zboże tak naprawdę dopiero przed nami. Osiągnięcie realnej niezależności energetycznej od Rosji także pociągnie za sobą wyższe koszty, które europejskie gospodarki muszą ponieść, by skutecznie odciąć Kreml od pieniędzy. 


Kilkunastoprocentowy wzrost cen powoduje, że wielu wykonawcom nie opłaca się realizować podpisanych wcześniej kontraktów. Dotyczy to w dużej mierze zamówień publicznych. Dlatego rząd zapowiada waloryzację wynagrodzeń wykonawców. Na szczegóły jeszcze czekamy. 


Co do samej inflacji, to w Polsce jej szczyt nastąpić może już w najbliższych miesiącach. Później zacznie spadać, by w 2023 roku dojść w okolice 7-11 procent – wynika z najnowszej, lipcowej ankiety NBP. 


Zobacz także: Szczyt inflacji już za rogiem? Prognozy analityka PIE 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej