RAPORT

Wojna na Ukrainie

Lisiczańsk: Wycofanie się sił ukraińskich było kontrolowane

Ukraińskie wojska wycofały się z Lisiczańska(fot. Scott Olson/Getty Images)
Ukraińskie wojska wycofały się z Lisiczańska(fot. Scott Olson/Getty Images)

– Wycofanie się sił ukraińskich z Lisiczańska na wschodzie Ukrainy odbyło się w sposób planowy i uporządkowany, obrońcom miasta groziło okrążenie przez wojska rosyjskie – powiedział w poniedziałek szef obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.

Zełenski o sytuacji w Lisiczańsku: Nie można powiedzieć, że Rosjanie kontrolują miasto

Nie można powiedzieć, że Lisiczańsk w obwodzie ługańskim jest pod kontrolą rosyjskiej armii – oświadczył w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr...

zobacz więcej

– Pozostawienie pozycji jest złe w sensie wojskowym, ale w utracie Lisiczańska nie ma nic złego. Musimy wygrać wojnę, a nie bitwę o Lisiczańsk – powiedział Hajdaj. Podkreślił, że utrata miasta jest bolesna, ale „nie jest przegraniem wojny”.

Szef obwodu ługańskiego, który wypowiadał się dla Agencji Reutera, prognozuje, że teraz – po zajęciu tego regionu – Rosja będzie chciała zająć sąsiedni obwód doniecki.

– Dla Rosjan celem numer 1 jest obwód doniecki. Celem ataku będą Słowiańsk i Bachmut. Ten ostatni już jest bardzo silnie ostrzeliwany – powiedział Hajdaj.

Wcześniej w poniedziałek szef regionu napisał w komunikacie na serwisie Telegram, że szturmujące Lisiczańsk oddziały rosyjskie miały dziesięciokrotną przewagę liczebną nad siłami Ukrainy. „Nie dotarła do nas jeszcze broń dalekiego zasięgu w ilości potrzebnej do odparcia wroga” - podkreślił Hajdaj.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej