RAPORT

Wojna na Ukrainie

Bazy NATO w Polsce? Platforma przekonywała: Nie potrzebujemy

Małgorzata Kidawa-Błońska w 2014 r. była rzeczniczką rządu PO-PSL (fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Małgorzata Kidawa-Błońska w 2014 r. była rzeczniczką rządu PO-PSL (fot. PAP/Łukasz Gągulski)

Opozycja domaga się od polskich władz większej obecności wojsk sojuszniczych NATO, co zasugerował Donald Tusk w środę w Senacie. Jednak gdy Platforma Obywatelska rządziła krajem, ówczesny premier rozmawiał w Moskwie o resecie w stosunkach i uspokajał „rosyjskiego partnera”, że nie ma decyzji nt. tarczy antyrakietowej. Głosem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej rząd PO-PSL zapewniał – już po pierwszej agresji Rosji na Ukrainę, że Polska „nie potrzebuje baz NATO”.

„Dziecinna nomenklatura”. Donald Tusk odcina się od swojego pomysłu na niskie ceny

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej w wywiadzie dla „Wyborczej” zarzuca rządzącym, że w obliczu rosnącej inflacji „nie są zainteresowani walką z...

zobacz więcej

– Jeśli rzeczywiście to, o czym się dziś dowiedzieliśmy, to były wszystkie polskie postulaty, to naprawdę jestem bardzo tym zaniepokojony – tak Donald Tusk podsumował w środę ustalenia przywódców NATO, które zapadły na szczycie w Madrycie. Podjęte decyzje, zdaniem szefa PO, „nie zwiększają w sposób jednoznaczny polskiego bezpieczeństwa”.

Zobacz także: Szef BBN odpowiada Donaldowi Tuskowi. Przypomniał o dokumencie NATO z 2010 roku

Lider PO, który dziś nazywa polskie działania w NATO „mało ambitnymi”, gdy sam był premierem, już na początku swoich rządów dystansował się od amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Twierdził, że tarcza zwiększa bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych, „jednak fakt, że ta instalacja powstałaby w Polsce, zwiększa ilość ryzyk i zagrożeń dla strony polskiej”.

– Prezydent Putin nie jest entuzjastą tego projektu – doceniacie państwo delikatność mojego sformułowania... Ale, co oczywiste, uznał autonomiczne prawo Polski do decydowania, czy i jakie instalacje obronne na terytorium naszego kraju będą się znajdować. Wyraził bardzo otwartym językiem oczekiwanie ze strony Kremla na możliwość monitorowania, sprawdzania, na ile instalacje tarczy nie są wymierzone przeciwko Rosji – tak wypowiedź Putina po wspólnych rozmowach o tarczy antyrakietowej relacjonował Donald Tusk.

W tym samym okresie, czyli na początku 2008 roku, komentował także spekulacje, według których w Polsce mogłyby pojawić się bazy NATO. Wtedy – zdaniem Tuska – nie było takich planów, a lokalizacja i tak „nie zależy od Polski” – tłumaczył.

W 2014 roku, już po pierwszej rosyjskiej agresji na Ukrainę, rzeczniczka rządu PO-PSL, Małgorzata Kidawa-Błońska, w rozmowie z Wirtualną Polską przekonywała, że Polska nie potrzebuje teraz baz NATO.

– Polska jest przygotowana na różne działania i nie ma co teraz wykonywać nerwowych ruchów – tłumaczyła. Odpowiadała także na pytania, dlaczego Tusk nie wybiera się do Kijowa. Stosunkowo niedawno, gdy w polsko-amerykańskich relacjach pojawiła się propozycja budowy stałej bazy USA w Polsce, która mogłaby się nazywać Fort Trump, Donald Tusk kpił, że za kilka miesięcy (po wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych) może być konieczne przemianowanie, jeśli głosowanie wygra Joe Biden, i mówił o międzynarodowej izolacji Polski „nie tylko w Europie”. O tym, że lider PO był w błędzie mogą świadczyć decyzje, które zapadły w Madrycie.

Zobacz także: Amerykańska obecność militarna w Polsce. Błaszczak: Decyzja o którą zabiegaliśmy lata

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej