RAPORT

Wojna na Ukrainie

Dobry tylko pierwszy set. Młoda Polka żegna się z Wimbledonem

Maja Chwalińska pokazała się na Wimbledonie z dobrej strony (fot. Getty Images)
Maja Chwalińska pokazała się na Wimbledonie z dobrej strony (fot. Getty Images)

Sensacyjna wygrana z Kateriną Siniakovą, potem znakomity pierwszy set z Alison Riske i... koniec. 20-letnia Maja Chwalińska nie dźwignęła presji, dość łatwo przegrała dwie kolejne partie i cały mecz 6:3, 1:6, 0:6, na drugiej rundzie kończąc przygodę z Wimbledonem.

Wimbledon, czyli... rzeź faworytów. Sensacje na trawie

Na trawiastych kortach Wimbledonu niespodzianka goni niespodziankę. Choć turniej rozpoczął się w poniedziałek, słowa „sensacja” można było użyć po...

zobacz więcej

Zmagania na londyńskiej trawie Chwalińska rozpoczęła ponad tydzień temu. Jako kwalifikantka musiała wyeliminować aż trzy rywalki, zanim stanęła do walki w pierwszej rundzie. Po trzech zaciętych trzysetowych bojach, była jedną z pięciu Polek, które zagrały w głównej drabince. I jedną z pięciu, którym udało się przejść pierwszą rundę.

Wiele wskazuje jednak na to, że kolejne przeszkody będą już zbyt trudne dla każdej z nich – poza, rzecz jasna, Igą Świątek. Magda Linette przegrała z Angelique Kerber, Chwalińska z Riske, większych szans nie daje się też Katarzynie Kawie, którą czeka starcie z jedną z faworytek do wygrania turnieju - Tunezyjką Ons Jabeur.

Występ 20-letniej Polki i tak trzeba uznać za bardzo udany. Klasyfikowana na 170. miejscu w rankingu WTA Chwalińska jeszcze kilka miesięcy temu chciała rzucić tenis i zakończyć krótką karierę. Podniosła się jednak, pokazując, że w przyszłości możemy mieć z niej pociechę. Za wygranie pierwszej rundy zarobiła ponad 50 tysięcy dolarów.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej