RAPORT

Wojna na Ukrainie

Franek na rowerze, czyli alkoimmunitet

Franciszek Sterczewski pozycjonował się jako poseł na rowerze (fot. TT/f_sterczewski; portal tvp.info)
Franciszek Sterczewski pozycjonował się jako poseł na rowerze (fot. TT/f_sterczewski; portal tvp.info)

Franciszek Sterczewski – przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Transportu Rowerowego, młoda gwiazda Koalicji Obywatelskiej podąża śladami Donalda Tuska, Bartłomieja Sienkiewicza czy Tomasza Grodzkiego. Czy jednak zajedzie daleko?

„Panie pośle, czy pan nie rozumie?”. Mieszkanka Podlasia tłumaczy Sterczewskiemu

Panie pośle, czy pan nie rozumie, że to jest propaganda Łukaszenki? Ci ludzie nie są zagrożeni absolutnie na żadną śmierć ani choroby, dlatego że...

zobacz więcej

„Klasa polityczna, nie tylko w Polsce – wszędzie na świecie – straciła łączność ze społeczeństwem. Polityka odkleiła się od ludzi, od prawdziwych problemów, a sukces osiągają ci, którzy tą łączność próbują nawiązać” – to fragment wypowiedzi Franciszka Sterczewskiego dla portalu OKO.press, której udzielił jako kandydat Koalicji Obywatelskiej do Sejmu. Czy przyszły poseł Sterczewski mógł wtedy przypuszczać, że ta diagnoza będzie opisywać jego samego, a nie rządzące Prawo i Sprawiedliwość?

Franciszek Sterczewski do Sejmu wszedł przebojem jako miejski aktywista w znoszonych trampkach. Tak właśnie ubrał się na zaprzysiężenie poselskie, co wielu wyborców odebrało jako brak szacunku dla Izby i wyborców. Zwolennicy Sterczewskiego zachwycali się, że to sygnał postawy polityka-aktywisty, który musiał mieć wygodne buty, żeby „wychodzić” wśród ludzi poparcie dla siebie.

Czytaj więcej: Nowo wybrany poseł KO w znoszonych pepegach [WIDEO]

Buty okazały się jednak nie aż tak wygodne, w sytuacji, kiedy Sterczewski próbował przebiec w Usnarzu przez granicę polsko-białoruską i zaplątał się we własne sznurowadła, a potem przewrócił.
teraz odtwarzane
Dziwne zachowanie posła Sterczewskiego (KO) na granicy z Białorusią

Zobacz także: „Zeskanujemy panu twarz”. Skandaliczne zachowanie Sterczewskiego wobec Straży Granicznej [WIDEO]

Wielu zastanawiało się, czy to odwaga, głupota czy arogancja poznańskiego posła, który, gdyby okazał się szybszy, mógł zostać aresztowany za nielegalne przekroczenie granicy przez białoruskich pograniczników. A gdyby i im próbował uciec, to kto wie, czy wyszedłby z wycieczki bez szwanku, biorąc pod uwagę skłonność białoruskich służb do sięgania po broń.

Wiarygodność posła Sterczewskiego

Poseł Franciszek Sterczewski w nocy z poniedziałku na wtorek został zatrzymany przez policję do kontroli. Odmówił badania alkomatem zasłaniając się...

zobacz więcej

Na szczęście Franek Sterczewski padł tylko symbolicznie, po bezpiecznej polskiej stronie granicy, gdzie chroniła go przed samym sobą Straż Graniczna i Policja.

Po raz drugi Policja uratowała mu zdrowie i życie w nocy z 27 na 28 czerwca 2022 roku, kiedy zatrzymała podczas nocnej jazdy rowerem bez oświetlenia. Policjantów zaniepokoił także sposób jazdy posła, który na jednośladzie wypełniał sobą cały pas ruchu. Zgodnie z przeczuciami policjantów wpływ na jakość jazdy posła miała konsumpcja napojów dla dorosłych.

Tajemnicą poliszynela jest to, że wielu parlamentarzystów opozycji nie lubi wylewać „za kołnierz”. Przypadek posła Sterczewskiego jest jednak z kilku powodów szczególny. Z nagrania opublikowanego przez portal tvp.info wynika, że poproszony o badanie alkomatem wyciągnął z kieszeni legitymację poselską, chociaż nikt jeszcze nie prosił go dokumenty:

teraz odtwarzane
Poseł Sterczewski zatrzymany przez policję. Jechał rowerem pod wpływem alkoholu

Najwyraźniej liczył, że funkcjonariusze Policji przestraszą się „pana władzy” i puszczą dalej wolno przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Transportu Rowerowego i członka Podkomisji ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego.

„Ile jeszcze razy niewinni ludzie mają dostać gazem, by tego rodzaju nadużycie władzy nie miało więcej miejsca? Nie ma zgody na przemoc policji!” – grzmiał niedawno Sterczewski na Twitterze o nowym bohaterze „wolnych mediów”, który w Inowrocławiu obrażał policjantów i nie wykonywał ich poleceń i który w końcu doczekał się użycia gazu łzawiącego. A czy jest zgoda na arogancję posłów?

„Biegający jelonek”, „forsowanie kordonu”. Polityk PO: Chcemy wygrać, robiąc z siebie błaznów?

W ten sposób chcemy wygrywać wybory? Robiąc z siebie błaznów, deprecjonując Straż Graniczną i inne służby, które wypełniają obowiązki? Czy jedynym...

zobacz więcej

Czymże, jeśli nie rzeczywistą próbą nadużycia władzy, jest wkładanie do ręki policjantom legitymacji poselskiej i odmowa „dmuchnięcia balonika”? Ilu jeszcze pijanych rowerzystów ma zginąć lub spowodować wypadki, żeby poseł Sterczewski zrozumiał, że nie ma immunitetu od śmierci i kalectwa własnego i cudzego?

– Nudzi mi się w ch** – mówi policjantom Sterczewski, bo przecież jest posłem i może sobie powiedzieć wszystko.

Franciszek Sterczewski na co dzień jest jednym z największych krytyków obecnego rządu. Jeszcze przed rozpoczęciem kariery politycznej w Poznaniu walczył o „wolne sądy”. W swoim programie wyborczym żądał wyciągania konsekwencji i stawiania przed Trybunałem Stanu polityków koalicji rządzącej za rzekome łamanie konstytucji. A co z realnym i tak ewidentnym łamaniem przez niego samego przepisów o bezpieczeństwie ruchu drogowego? Czy Sterczewski zrzeknie się immunitetu?

Czytaj więcej: Poseł Sterczewski wysłał zgłoszenie na policję

Franciszek Sterczewski jest obok Klaudii Jachiry jedną z młodych medialnych gwiazd Koalicji Obywatelskiej. Jest posłem pierwszą kadencję, ale szybko uczy się od kolegów. Potrafi już ignorować drastyczne sprzeczności programowe. Na przykład promowanie transportu publicznego nie przeszkadza mu w zwalczaniu Centralnego Portu Komunikacyjnego, tylko dlatego, że to projekt PiS.

W łamaniu przepisów drogowych nie odstaje od lidera PO Donalda Tuska, któremu zatrzymano prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. W zasłanianiu się immunitetem jest niezgorszym od marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, którego kolegów-lekarzy ze szpitala w Zdunowie jednego po drugim zatrzymują służby.

W imprezowym nastawieniu idzie śladami posła Bartłomieja Sienkiewicza, byłego ministra spraw wewnętrznych w rządzie PO, który niedawno uczestniczył w obradach Sejmu ewidentnie w nastroju „wskazującym na spożycie”.
teraz odtwarzane
Poseł PO niedysponowany

Jeśli dodamy jeszcze „odklejenie od rzeczywiści” i „poczucie bycia ponad prawem” to możemy powiedzieć, że rzeczywiście Sterczewski jest naprawdę nieodrodnym dzieckiem Platformy Obywatelskiej.

Będą jeszcze mieli z niego pociechę.

Zobacz także: Tusk się schował, liberalna opozycja to dziś Franek Sterczewski

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej