RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Happening polityczny na grobie Przemyka, recydywa i wyrok. Kim jest zadymiarz z Inowrocławia?

Najnowsze

Popularne

Bohater materiałów TVN, mężczyzna, w wulgarny sposób obrażający uczestników spotkania z Jarosławem Kaczyńskim w Inowrocławiu - to Krzysztof K. Przed kilkoma laty został on skazany za przechowywanie wyrobów tytoniowych i alkoholowych bez wymaganych znaków akcyzy. Jak pisały lokalne media, K. dostał wyrok obostrzony w związku z art. 37 § 1 pkt 4 kks, mówiący o tzw. recydywie. Ten sam mężczyzna zorganizował polityczny happening na grobie Grzegorza Przemyka. – Co się zmieniło od tamtych czasów? Tylko tyle, że teraz milicja nazywa się policją – mówił.

Wyzywali funkcjonariuszy, użyto gazu. Mamy stanowisko policji [WIDEO]

Politycy Platformy Obywatelskiej rozpowszechniają wideo, na którym policja używa gazu wobec dwóch mężczyzn w Inowrocławiu. „Zamaskowany chojrak w...

zobacz więcej

W niedzielę w Inowrocławiu prezes PiS Jarosław Kaczyński spotkał się z sympatykami swej partii. Po zakończeniu spotkania zabezpieczająca wydarzenie policja użyła gazu pieprzowego wobec dwóch mężczyzn.

Mężczyźni, wobec których policja użyła środków przymusu bezpośredniego, obrażali uczestników spotkania z Kaczyńskim, byli agresywni i odmawiali wykonywania poleceń funkcjonariuszy. Krzyczeli do policjantów m.in.: „ty psie”, „kur**”, „piz**” czy „j***j mi z tego gazu, k***o”.

Kamiński o interwencji w Inowrocławiu


„Znieważenie policjanta jest przestępstwem. Nie może być zgody na atakowanie funkcjonariuszy służb mundurowych. Stanowcza reakcja policjanta w Inowrocławiu była uzasadniona i zrozumiała” – skomentował minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.

Rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji mł. insp. Monika Chlebicz oświadczyła z kolei, że w Inowrocławiu obrażano policjantów wulgaryzmami i nie reagowano na ostrzeżenia o użyciu gazu. W ocenie policji zabezpieczony materiał z kamery funkcjonariusza nie pozostawia wątpliwości co do działań policjantów. – Podczas zabezpieczenia w Inowrocławiu policjanci wydawali polecenia i ostrzeżenia o użyciu siły fizycznej oraz miotacza gazu. Użycie tych środków umożliwia Ustawa z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego – przekazała portalowi tvp.info Chlebicz.

„Wulgarny aktyw PO” zakłócał spotkanie z Kaczyńskim. Skandaliczne zachowanie radnego

Radni PiS alarmują, że to samorządowcy związani z Platformą Obywatelską i Porozumieniem Ryszarda Brejzy od wielu dni namawiali, by zakłócić wizytę...

zobacz więcej

– Mimo wielokrotnie powtarzanych jasnych i zrozumiałych poleceń wydawanych wobec osób, które podchodziły do kordonu funkcjonariuszy, aby te odsunęły się na bezpieczną odległość, osoby te nie reagowały, stawiając bierny opór, podchodząc coraz bliżej. Policjant, oceniając na miejscu sytuację, zastosował gradację używanych środków przymusu od siły fizycznej poprzez odepchnięcie, która nie przyniosła oczekiwanego rezultatu, do użycia ręcznego miotacza gazu – dodała.

Jak informowaliśmy, na polecenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy służby kontroli prowadzą w tej sprawie postępowanie, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności. Zabezpieczono także nagranie z kamery funkcjonariusza.

Kim jest Krzysztof K.?


Jednym z mężczyzn, wobec których policjanci użyli gazu (ten, który miał na sobie koszulkę z ośmioma gwiazdkami oznaczającą słowa „je***ć PiS”) był Krzysztof K., przedsiębiorca ze Żnina.

Mężczyzna – jak poinformowali internauci za mediami lokalnymi (palukitv.pl) – przed kilkoma laty został skazany przez Sąd Rejonowy w Żninie „za przechowywanie wyrobów tytoniowych i alkoholowych bez wymaganych znaków akcyzy na karę pół roku pozbawienia wolności i grzywnę 15 tys. zł oraz zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie handlu towarami akcyzowymi na 3 lata".

Krzysztof K. kilka dni temu zamieścił w mediach społecznościowych nagranie wykonane na Cmentarzu Powązkowskim przy grobie zabitego przez funkcjonariuszy aparatu władzy PRL Grzegorza Przemyka.

– Co się zmieniło od tamtych czasów? Tylko tyle, że teraz milicja nazywa się policją, mogą w każdej chwili kogoś zabić (…) Może za kilka lat spotka to mnie, bo źle się wyraziłem o Kaczyńskim – mówił mężczyzna.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej