RAPORT

Wojna na Ukrainie

Wpadka Trzaskowskiego. Ekspert o zagrożeniach, jakie czyhają w sieci

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (fot. PAP/Piotr Nowak)
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (fot. PAP/Piotr Nowak)

„Trzaskowski nabrał się na deepfake” – poinformowały media, a prezydent Warszawy tłumaczył, że ofiarami internetowej akcji padli też włodarze innych miast. Chociaż od „rozmowy” polityka PO z podrabianym Witalijem Kliczką minęło kilka dni i do sieci nie trafiło żadne nagranie, według eksperta może się to jeszcze zmienić. – Wszyscy w jakimś stopniu jesteśmy narażeni – mówi portalowi tvp.info Mateusz Szymaniec z zespołu CERT Polska. Przestrzega przy tym przed phishingiem oraz spoofingiem telefonicznym.

„Globalna operacja wpływu”. Microsoft opublikował raport o rosyjskich cyberatakach

W koordynacji z innymi działaniami cybernetycznymi Rosjanie prowadzą globalne operacje wpływu, aby wesprzeć wysiłki wojenne na Ukrainie. Łączą...

zobacz więcej

Zobacz także:   Trzaskowski nabrał się na deepfake. Myślał, że rozmawia z Kliczką

Portal tvp.info: Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odbył wideorozmowę z osobą, która podszywała się pod mera Kijowa Witalija Kliczkę. Oszukani zostali także włodarze Wiednia, Budapesztu, Berlina i Madrytu.

Mateusz Szymaniec (CERT - ang. Computer Emergency Response Team - zajmujący się reagowaniem na incydenty w sieci i prowadzący działalność edukacyjno-szkoleniową): Z ustaleń niemieckich dziennikarzy wynikało, że na przykład w przypadku prezydenta Berlina nie było tam nawet użycia technologii deepfake, ale puszczono wideo z innego wywiadu Witalija Kliczki, które zostało pocięte. Prawdopodobnie podłożono tam tylko głos.

Jak urzędnicy powinni się chronić przed takimi akcjami?

Jeśli mielibyśmy się zabezpieczyć, to przede wszystkim weryfikacją powinno być odpowiednie ustalenie kontaktu i zaplanowanie tej rozmowy. Należy sprawdzić, czy zaproszenie przyszło z oficjalnego adresu, a tytuł i podpis nie są podejrzane.

To nie pierwsza taka sytuacja. W przeszłości komicy telefonowali już nawet do prezydentów państw i udało im się prowadzić rozmowę, podszywając pod innych przywódców.

Wyzywali funkcjonariuszy, użyto gazu. Mamy stanowisko policji [WIDEO]

Politycy Platformy Obywatelskiej rozpowszechniają wideo, na którym policja używa gazu wobec dwóch mężczyzn w Inowrocławiu. „Zamaskowany chojrak w...

zobacz więcej

Jaki mógł być cel działania osób, które dzwoniły do gospodarzy europejskich stolic?

Niemieccy dziennikarze ustalili, że pytania były co najmniej dziwne i dotyczyły sfer, które można uznać za wrażliwe. Prawdopodobnie chodziło o to, by nagrać wypowiedź jednego z zachodnich polityków, który mógłby powiedzieć coś niewłaściwego czy ośmieszającego. 

Nie wiadomo, czy to się udało i czy były to działania wrogie, czy raczej działania wspomnianych komików. Nic się jeszcze nie ukazało, więc być może akcja okazała się nieskuteczna. Minęło już trochę dni i nie widać żadnych efektów, ale nie wyciągałbym wniosku, że jeśli nic nie pojawiło się do tej pory, to znaczy iż podszywającym się pod Ukraińca osobom nie udało się niczego ciekawego zdobyć.

Kto pana zdaniem w takiej sytuacji ponosi odpowiedzialność za wpadkę: polityk czy pracujący dla niego sztab ludzi?

Raczej urzędnicy. To nie jest tak, że wszyscy mają do siebie prywatne numery. Często takie rozmowy są umawiane przez sztaby. 

Cybereksperci z całego świata pomagają Ukrainie w walce z Rosją

W prowadzeniu działań w internecie przeciwko Rosji wspiera Ukrainę prawie 300 tys. cyberekspertów z wielu państw świata – poinformował ukraiński...

zobacz więcej

Z drugiej strony musimy wziąć pod uwagę, że obecna sytuacja jest nietypowa. Na Ukrainie trwa wojna, a oficjalne kontakty z Ukraińcami są utrudnione, czemu nie możemy się dziwić. Zdarza się, że politycy z Kijowa używają mniej oficjalnych kanałów i pewnie dlatego czasami ta weryfikacja może być trudniejsza. Żeby z nimi współpracować, trzeba czasem podejmować ryzyko i rozumiem, że ktoś mógł się teraz nabrać.

Osoby robiące takie akcje „polują” głównie na wpadki polityków. Czy stanowią również zagrożenie dla zwykłych internautów?

Jeśli chodzi o podszywanie się, to cały czas mamy do czynienia z atakami phishingowymi, w których przestępca podszywa się pod inną osobę lub instytucję. W ten sposób próbuje wyłudzić dane logowania do banku i na przykład wykraść pieniądze. 

Podobnie jest w przypadku podszywania się w mailach czy spoofingu telefonicznego. W sieci coraz więcej jest zwykłych złodziei, ale identycznie mogą działać grupy obcych państw, chcące w ten sposób nakłonić kogoś do podania haseł w celu wykradzenia informacji. Wszyscy w jakimś stopniu jesteśmy na to narażeni i warto zachować czujność.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej