RAPORT

Wojna na Ukrainie

Tom Hanks nie zgadzał się z reżyserem „Forresta Gumpa”. „Filmowe odpady”

Tom Hanks w filmie „Forrest Gump” (fot. Sunset Boulevard/Getty Images)
Tom Hanks w filmie „Forrest Gump” (fot. Sunset Boulevard/Getty Images)

Tom Hanks w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że nie do końca zgadzał się z wizją reżysera filmu „Forrest Gump”. Jak powiedział aktor, w trakcie zdjęć uważał, że sceny na ławce – które stały się ważnym elementem fabuły i przeszły do historii kina – są zbyteczne.

„Forrest Gump”. Ćwierć wieku od premiery Hanks zdradza tajemnicę zza kulis

Choć od premiery filmu Roberta Zemeckisa „Forrest Gump” minęło już ponad ćwierć wieku, wciąż wychodzą na jaw nieznane wcześniej szczegóły z nim...

zobacz więcej

„Forrest Gump” może się kojarzyć z plakatem z filmu, sceną, w której tytułowy bohater biegnie lub jednym z pierwszych ujęć, w którym pada słynne zdanie: „Moja mama mówiła, życie jest jak pudełko czekoladek: nigdy nie wiadomo, co ci się trafi”.

Cała fabuła opiera się na dwóch równoległych osiach czasu: teraźniejszej, w której Gump siedzi na ławce w parku i opowiada każdej przypadkowej osobie swoją historię i na jego wspomnieniach. Okazuje się, że w trakcie zdjęć do filmu Hanks miał wiele wątpliwości co do sekwencji na ławce. Uważał je za zbyteczne i nie rozumiał, jak mają przykuć uwagę widza i wpisać się w tę niezwykłą historię.

Zobacz także: Fiat 126p Toma Hanksa sprzedany na licytacji.


– Muszę przyznać, że wszystkie sceny, które kręciliśmy na ławce w parku w Savannah w stanie Georgia, po prostu kręciliśmy jako filmowe odpady do możliwego wykorzystania przy narracji – po latach wyznał aktor w rozmowie z serwisem filmowym Cinema Blend.

Sztuczna inteligencja pomaga w dubbingu. Forrest Gump mówi po japońsku

Pewien amerykański sturtup postanowił udoskonalić dubbing za pomocą sztucznej inteligencji. Narzędzie idealnie synchronizuje mimikę i ruch warg...

zobacz więcej

Hanks zdradził, że w trakcie zdjęć uważał je za zbyteczne, a nawet zapytał reżysera Roberta Zemeckisa, po co te sceny, kogo obchodzi jakiś wariat siedzący na ławce w parku z pudełkiem, w którym nie wiadomo, co się znajduje.

– Skończyliśmy kręcić te ujęcia, 13 stron samych dialogów, nagrywanych przez półtora dnia. W końcu Bob podszedł do mnie i powiedział: nie wiem, Tom; to grząski grunt, nigdy nie wiesz, co ludzie z tego wyniosą” – wspomniał aktor.

Zemeckis się nie mylił. Choć nie do końca potrafił rozwiać wątpliwości gwiazdora i nie wiedział, jak wpiszą się one w filmowy krajobraz, ostatecznie okazały się one jednymi z najbardziej charakterystycznych fragmentów w filmie, spinającymi całą fabułę.

To właśnie w tym z pozoru bezużytecznym ujęciu pada jedno z najsłynniejszych zdań w historii kina i to właśnie sylwetka Gumpa siedzącego na ławce znalazła się na plakacie promującym film.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej