RAPORT

Wojna na Ukrainie

RPO przeciw polskim służbom. „SG zmusza do nielegalnego przekraczania granicy”

Zdaniem RPO to Straż Graniczna „zmuszała” imigrantów do nielegalnego przekraczania granicy (fot. (fot. TT/MON))
Zdaniem RPO to Straż Graniczna „zmuszała” imigrantów do nielegalnego przekraczania granicy (fot. (fot. TT/MON))

Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że polskie służby naruszyły Europejską Konwencję Praw Człowieka. Tak wynika z opinii RPO wysłanej do Trybunału w Strasburgu. Zdaniem Marcina Wiącka push-backi, czyli zawracanie do linii granicy godzi w prawo cudzoziemców do ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową.

„Cud”. Imigrant z Jemenu, o którym alarmowali aktywiści, „oddalił się o własnych siłach”

Imigrant z Jemenu, znajdujący się po białoruskiej stronie granicy z Polską, nie wymagał interwencji medycznej – poinformowała w środę rzeczniczka...

zobacz więcej

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej, który wybuchł latem 2021 r., był wynikiem działań reżimów Aleksandra Łukaszenki i Władimira Putina, wymierzonych przede wszystkim w Polskę i Litwę. Choć od tamtej pory sytuacja w dużej mierze się uspokoiła, to nadal dochodzi do incydentów z udziałem imigrantów atakujących polską granicę na polecenie białoruskich służb.

Unijne agendy odpowiedzialne za ochronę granic wielokrotnie chwaliły działania polskiej Straży Granicznej i wspierających ją innych formacji mundurowych, regularnie wizytując polsko-białoruską granicę.

RPO: Polska nie udzieliła pomocy


Wraca jednak sprawa tzw. push-backów, czyli zawracania imigrantów na granicę z Białorusią. Jak poinformowało w poniedziałek biuro RPO, opinia rzecznika Marcina Wiącka wysłana do Trybunału w Strasburgu dotyczy skargi, którą do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka złożyła grupa 32 cudzoziemców zawrócona do linii granicznej i koczująca latem 2021 r. na granicy polsko-białoruskiej niedaleko Usnarza Górnego. RPO przyłączył się do tego postępowania.

SG: Sparaliżowany Irakijczyk uciekł z rodziną do Europy Zachodniej

Sześcioosobowa rodzina Irakijczyków, wśród których znajdował się sparaliżowany Ibrahim, zniknęła z ośrodka, w którym zapewniono im pomoc socjalną i...

zobacz więcej

Jeszcze w sierpniu ub.r. ETPC wydał postanowienie o tzw. środkach tymczasowych, w którym zdecydował, że Polska musi zapewnić grupie żywność, ubrania, opiekę medyczną i, jeśli to możliwe, tymczasowe schronienie.

RPO zwrócił uwagę, że z dostępnych publicznie informacji wynika, iż żaden z orzeczonych środków nie został wykonany. „Strona polska nie udzieliła skarżącym pomocy, utrzymując, że są oni pod jurysdykcją białoruską, w związku z czym polskie służby nie mogą podjąć działań” – wskazał rzecznik.

Wiącek powtarza skargi imigrantów


W swojej opinii RPO poinformował, że trafiają do niego liczne skargi opisujące sytuacje, w których cudzoziemcy byli zawracani do linii granicy i zmuszani do jej przekroczenia w miejscu do tego nieprzeznaczonym niezależnie od stanu ich zdrowia, niepełnosprawności czy wieku. „Rzecznikowi znane są przypadki, w których zawracano rodziny z kilkumiesięcznymi dziećmi. Przedstawiciele Rzecznika osobiście interweniowali w miejscu ujęcia przez SG kilkunastoosobowej rodziny z czteromiesięcznym dzieckiem, wcześniej osiem razy zawracanej na Białoruś” – zauważył RPO.

Zobacz także: Sondaż. Polacy stanowczo ws. push-backów Podkreślił przy tym, że do zawróceń dochodziło także nocami w zimie, przy niskich temperaturach. Jak dodał, push-backi były stosowane mimo świadomości, że funkcjonariusze białoruscy nie pozwalali cudzoziemcom na oddalenie się od linii granicy w głąb kraju oraz zmuszali ich do kolejnych prób przekroczenia granicy stosując przy tym przemoc.
teraz odtwarzane
Atak migrantów. Straż Graniczna pokazuje nowe nagranie

Według Wiącka zawracanie do linii granicy godzi w prawo cudzoziemców do ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową.

Zobacz także – Bodnar: To nie my mamy decydować, gdzie chcą dostać się imigranci Zdaniem RPO, uregulowana w rozporządzeniu resortu administracji procedura zawracania do linii granicy może być uznawana za zakazane wydalenie zbiorowe. Rzecznik przywołał przy tym wyrok ETPC z września 2015 r. ws. przeciwko Włochom, podkreślając, że push-backi stosowane przez Straż Graniczną kwalifikują się do określonych w tym wyroku przesłanek wydalenia zbiorowego.

Dziennikarz wśród imigrantów. Kurd mówi, jak Białorusini traktują „turystów”

O drodze do Mińska za tysiące dolarów, biciu przez Białorusinów, wniosku azylowym i deportacji z powrotem do Syrii odpowiada w wywiadzie kurdyjski...

zobacz więcej

„Instytucja zawrócenia do linii granicy nie przewiduje żadnej procedury odwoławczej, w trakcie której cudzoziemcy mieliby szansę przedstawić swoje argumenty przeciwko wydaleniu ich z Polski. W ocenie Rzecznika prowadzi to zatem do naruszenia przepisu art. 13 EKPC w zw. z art. 4 Protokołu nr 4.” – podkreślił Wiącek.

„Białoruś nie była bezpieczna”


Według rzecznika, zawracanie cudzoziemców nie tylko nie służy rozwiązaniu problemu nieuregulowanych migracji, ale wręcz problem ten potęguje. Jak podkreślił RPO, Straż Graniczna stosując push-backi zmusza cudzoziemców do nielegalnego przekraczania granicy, w miejscach do tego nieprzeznaczonych.

RPO nie zgadza się także z argumentacją, zgodnie z którą Białoruś była dla tych cudzoziemców bezpiecznym państwem trzecim. „Ich życie i zdrowie były tam zagrożone, zaś traktowanie ich przez funkcjonariuszy białoruskich służb – w tym przemoc, szczucie psami, odbieranie telefonów oraz pieniędzy, zmuszanie do prób przekraczania granicy wbrew przepisom prawa, uniemożliwianie powrotu do krajów pochodzenia – niewątpliwie nosiły znamiona poniżającego lub nieludzkiego traktowania. Działania SG polegające na zawracaniu cudzoziemców na Białoruś mogły zatem spowodować naruszenie art. 3 EKPC” – stwierdził RPO.

Zobacz także: Białoruscy żołnierze próbowali podkopać się pod barierą graniczną

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej