RAPORT

Wojna na Ukrainie

To się ogląda, czyli „Mordercze łowy”

Mordercze łowy (fot. TVP)
Mordercze łowy (fot. TVP)

Z ogromną ciekawością wróciłem po blisko dwuletniej przerwie na platformę VOD TVP, zachęcony przez swoich przyjaciół. Żaden z nich nie jest maniakiem filmowym, tym bardziej więc potraktowałem ich rekomendacje na serio. Nie zawiodłem się. W porównaniu do niedalekiej przecież przeszłości, już na pierwszy rzut oka widoczny jest skok w rozszerzeniu oferty programowej. Daleko jeszcze VOD TVP do światowych platform typu Netflix czy HBO Max, będących globalnymi koncernami, a jej rolą – co wszak oczywiste - nie jest ściganie się z nimi.

USA: Przed premierą „Pianisty”. Historia Władysława Szpilmana na Broadwayu

Na nowojorskim Broadwayu rozpoczęły się przygotowania do wystawienia sztuki „Pianista” opartej o pamiętniki Władysława Szpilmana. Pierwszym etapem...

zobacz więcej

Drugim elementem korzystnego kierunku jest pojawienie się wielu świetnych seriali, filmów i dokumentów, z których co najmniej kilka mogłyby być z powodzeniem umieszczonych na wspomnianych dużych platformach.

Dziś skromną rubrykę „Co widać na vod.tvp.pl” rozpocznę prezentacją sześcioodcinkowego serialu „Mordercze łowy”, angielskiego thrillera kryminalnego.

Wpisuje się on w tradycję takich znanych dramatów kryminalnych jak „Badlands” Terrensa Malicka z 1973 r. ze świetnymi rolami młodych wówczas Martina Sheena i Sissy Spacek, czy późniejszego o całe 20 lat „Urodzonych morderców” Olivera Stone’a na podstawie scenariusza Quentina Tarantino, w którym wybitne role stworzyli Woody Harrelson i Juliette Lewis.

Obydwa wspomniane filmy miały status dzieł kultowych w swoich dekadach. Serial, który – mogę to z przekonaniem powiedzieć - godny jest polecenia dla wszystkich fanów historii o seryjnych mordercach, należy do typowych produktów BBC z przeznaczeniem do oglądania w telewizji. Siłą rzeczy, choć zrealizowany niedawno bo w 2020 roku, nie ma tak potężnego rozmachu jak wspomniane filmy kinowe. Jest obrazem o niebo skromniejszym, niżeli przeciętne wysoko dotowane produkcje kinowe. Ważne jednak jak to się ogląda.

Legendarny kompozytor zaskoczył swoją wypowiedzią nt. „Indiana Jones 5”

Legendarny kompozytor muzyki filmowej John Williams kończy właśnie pisanie ścieżki dźwiękowej do piątej części przygód archeologa Indiany Jonesa....

zobacz więcej

Jego istotna wartość zasadza się na prawdzie psychologicznej oraz na prostej, harmonijnej, logicznie rozwijającej się linii kryminalnego wątku. Reżyser świetnie poradził sobie w umiejętnym prowadzeniu wzrastającego w każdym z sześciu odcinków napięcia. Począwszy od atrakcyjnego zawiązania akcji do ostatniej sceny filmu, będącej subtelnym, rozwiązaniem, wymagającym – już tylko we własnej wyobraźni – śledzenia dalszych losów głównej bohaterki. Jej rolę odtwarza jedna z najbardziej utalentowanych i popularnych obecnie aktorek brytyjskich młodego pokolenia Hermiona Corfield.

Serial do pewnego stopnia powiela fabułę wspomnianych wcześniej filmów, gdzie zbrodniczy duet stanowi para połączona gorącą więzią zmysłowego pożądania, zbudowaną na potrzebie wypełnienia pustki po dotychczasowej uczuciowej samotności. Partnerzy ulegają powolnej przemianie, stając się bezwzględnymi monstrami wobec tych, którzy stanowią zagrożenia dla trwałości ich związku. Jedno zdarzenie, jeden czyn powoduje, że rodzą się następne, coraz krwawsze, wciągające zaślepionych sobą partnerów w kolejne bagno potwornych niegodziwości.

Motorem napędowym, wpychającym obydwoje w otchłań zła jest młoda kobieta z tajemniczą przeszłością, której umysł wypełniają mroczne wspomnienie. Twórcy – zgodnie wymogami gatunku – nie eksponują brutalności, oszczędzają widzowi drastycznych widoków, starając się budować „dreszczowca” na emocjach.

Słynny pub z serialu „Peaky Blinders” ma być zamieniony w meczet

W kultowym niegdyś pubie The York Road Tavern w Birmingham przez dziesięciolecia panowała atmosfera jak z serialu „Peaky Blinders”. W 2019 roku bar...

zobacz więcej

Drugim filarem serialu jest para policjantów. Doświadczona detektyw, mająca w dorobku duże osiągnięcia w wykrywaniu sprawców zbrodni, będąca pracoholikiem, kompensującą sobie traumatyczną przeszłość i samotną w życiu prywatnym teraźniejszość ponad normatywną aktywnością zawodową.

Chodzi często własnymi ścieżkami, co w hierarchicznej strukturze naraża ją na stałe utarczki z przełożonymi. Zaraz na początku kolejnego jej śledztwa, dotyczącego pełnego tajemnic zabójstwa, do pani detektyw doszlusowuje świeży policjant ze sporym stażem, przeniesiony z wydziału antykorupcyjnego na własną prośbę. Zrobił to pod wpływem ambicji zdobycia szlifów detektywa. Każde z tej pary jest wyraźną indywidualnością, nic więc dziwnego, że relacje między nimi bywają napięte. Przyczyny zadrażnień bywają naturalne.

Powolne docieranie się zawodowe nie jest szyte tanim sentymentalizmem. Obydwoje są pulsującymi żywotnością i wadami osobami, dla których walka ze złem jest ich osobistym powołaniem. I ta wartość stanie się mostem pełnego między nimi porozumienia.

Niemal od początku ta dwójka posuwa się śladami seryjnych morderców, którzy sprytem i wyjątkową inteligencją, ale też dzięki dozie szczęścia, wydobywają się z kolejnych opresji. Jak zwykle – co zrozumiałe – do czasu.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej