RAPORT

Wojna na Ukrainie

Wołodźko: Donald Rozdawca? Tusk chce nabrać naiwnych

Donald Tusk (fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Donald Tusk (fot. PAP/Darek Delmanowicz)

To prawda, że Prawo i Sprawiedliwość jest dziś w trudnej politycznie sytuacji. Ale najbardziej karkołomnych sztuk i sztuczek politycznych musi dokonywać Platforma Obywatelska. Partia spod sztandaru „Pieniędzy nie ma i nie będzie” musi udawać formację zatroskaną o losy polskiego społeczeństwa.

Opozycjo, nie idź tą drogą! Nie bądź narzędziem kremlowskiej dezinformacji

Rosyjscy hakerzy niejednokrotnie pokazali, że gdy chcą się włamać na jakieś konto, to sposób znajdą. Bronią się przed nimi rządy wielu krajów...

zobacz więcej

Głośnych echem odbiły się niedawne słowa Donalda Tuska, że mieszkanie nie powinno być traktowane jako towar. Gdyby elektorat Platformy Obywatelskiej traktował serio to, co mówi ich polityczny lider, głosom oburzenia nie byłoby końca. Alternatywa jest przecież jedna – jeśli mieszkanie nie jest jeszcze jednym rynkowym towarem, to znaczy, że jest prawem obywateli. A to oznacza mniejsze lub większe wyłączenie mieszkalnictwa spoza reguł rynkowej gry. I sprowadza się do uznania lewicowych zasad społeczno-gospodarczych, które wyłączają budownictwo mieszkaniowe poza logikę działania deweloperów i kredytów hipotecznych. To sprawa właściwie zerojedynkowa.

Tusk socjalistą? Ktoś odpowie: to oczywiste, przecież tak zachował się w sprawie OFE, gdy zabrał ludziom część środków, skrupulatnie gromadzonych na prywatnych kontach emerytalnych. Tyle że decyzja Donalda Tuska wynikała z bardzo zimnej kalkulacji, w której obliczono ryzyko „mniejszego zła”.

Rząd Platformy Obywatelskiej chciał się uchronić przed potężną katastrofą budżetową, która zmiotłaby skrupulatnie budowaną opowieść o zielonej wyspie. Polska była wówczas w o wiele gorszej sytuacji, niż chcieli to przyznać liberałowie – a system emerytur kapitałowych, zbudowany na OFE, dodatkowo obciążał cały system. Jak i dlaczego? Polecam poczytać prof. Leokadię Oręziak. W każdym razie: Tusk i jego otoczenie wykalkulowało, że opór społeczny będzie mniejszy niż spodziewane zyski.

Wołodźko: Liberalna opozycja, czyli akcja – dezinformacja

Jak podsumować wieloletnią działalność liberalnej opozycji? To akcja dezinformacyjna, oparta na próbach nieustannego przekonywania polskiego...

zobacz więcej

Kilka dni temu Tusk – już w innych okolicznościach – znów postanowił zagrać społecznego wrażliwca. I stwierdził, że „mieszkanie jest prawem człowieka”, „móc mieszkać w godnych warunkach to nie jest jakiś przywilej”. Od razu podniosły się głosy, że Tusk mówi jak lewica. Większości jednak umknęło, że za tą ładną deklaracją dosłownie nic się nie kryło. Oczywiście, Tusk skrytykował drogie kredyty mieszkaniowe i „gorąco współczuł” tym, którzy obawiają się dalszego wzrostu stóp procentowych. Ale na tym właściwie poprzestał.

Istotniejsze jest to, co chwilę później powiedzieli politycy Platformy, komentując słowa swojego lidera. W rozmowie z Interia.pl podkreślali: „Tuskowi (…) nie chodzi o budowę mieszkań przez państwo, co proponuje Nowa Lewica, ale bardziej o ucywilizowanie rynku nieruchomości i polityki kredytowej, a nie obiecywanie, że państwo samo rozwiąże problem”.

Bieda Tuska, partia Kukiza, zwycięstwo Różańskiego

Opozycja (zgodnie ze słowami prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego) tworzyła kontrrzeczywistość, w której prym wiódł Donald Tusk wymyślający coraz to...

zobacz więcej

W jaki jednak sposób Platforma „ucywilizuje rynek nieruchomości”? Na ten temat nikt się nie zająknął. I nikt o to Donalda Tuska nie zapytał. Z bardzo prostej przyczyny: Platforma Obywatelska jest partią ultra i lumpenliberalizmu gospodarczego. A to oznacza tylko jedno: zero realnego wsparcia państwa dla zwykłych ludzi; zero wsparcia, chyba że z korzyścią dla najbardziej zamożnych.

Platforma nigdy nie chciała i nie umiałaby przeprowadzić cywilizowania jakiejkolwiek rynkowej strefy. Zawsze była partią, która działała wyłącznie z korzyścią dla tych, co już mają dużo i bardzo dużo, a nie dla tych, którzy są na dorobku. Przez dekady swojego istnienia i swoich rządów Platforma Obywatelska mówiła ludziom albo „pieniędzy nie ma i nie będzie”, albo: to rynek powinien rozwiązywać wszelkie problemy społeczne.

Naprawdę nie trzeba większej wyobraźni, żeby to zrozumieć: w jaki sposób partia, która chciała prywatyzacji służby zdrowia, miałaby zatroszczyć się o „cywilizowanie” rynku nieruchomości? W ich wydaniu skończyłoby się to tak, że bogaci mieliby jeszcze więcej mieszkań na własność, a biedniejsi – jeszcze większe kredyty do spłacenia. I to takie kredyty, przy których dzisiejsze wydawałby się skromnymi wydatkami.

Jest jasne, że Donald Tusk musi dziś objeżdżać Polskę w roli Donalda Rozdawcy. To mu się opłaca, od tego odcina kupony: jednym obieca tanie paliwo, innym tanie kredyty mieszkaniowe. Spróbujcie jednak zapytać pana Donalda jak to zrobi, jakimi sposobami liberalni eksperci i politycy z jego otoczenia to zagwarantują – nie dostaniecie żadnej sensownej odpowiedzi. To dlatego Platforma jak ognia unika przedstawienia jakichkolwiek szczegółów swojego gospodarczego programu. Może poza jednym: już dziś zapowiada, że zdewastuje pięćsetplusową politykę wprowadzoną przez PiS.

III RP liberalnych elit, czyli Komitet Obrony Przywilejów

Konflikt między PiS a liberalną opozycją nie jest wyłącznie sporem politycznym. Coraz lepiej widać, że to konflikt staro-nowych elit,...

zobacz więcej

Ludzie, którzy myślą, że dzięki temu w Polsce będzie lepiej, mocno się jednak mylą – jedyne, co robi Platforma, to przygotowuje grunt pod powrót lumpeliberalizmu. A lumpenliberalizm w Polsce (i gdzie indziej) zawsze działa tak samo: biedniejsi zostają z niczym, bogaci chowają się w swoich willach na obrzeżach miast. Przecież taki model społeczno-gospodarczy promowała i wzmacniała Platforma, to w czasach jej rządów zdecydowanie rosło rozwarstwienie, a dogmat taniej polskiej siły roboczej i taniego państwa skutecznie uniemożliwiał rozwój Polski B.

Dlatego jeśli ktoś chce dziś serio traktować Donalda Tuska, jego „szczere deklaracje”, że mieszkanie to prawo, nie towar, niech przypomni sobie niegdysiejszą politykę Platformy. I dokładnie czyta to, co drobnym druczkiem, albo to, jak słowa Tuska interpretują jego współpracownicy. Bo dopiero z tego da się wyczytać, co Platforma zamierza ufundować wielu milionom mniej zamożnych Polek i Polaków.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej