RAPORT

Wojna na Ukrainie

Spektakl na niebie. Księżyc i pięć planet „uporządkowanych” według odległości od Słońca

Z pomocą teleskopu możemy dostrzec także Uran i Neptun (fot. Shutterstock)
Z pomocą teleskopu możemy dostrzec także Uran i Neptun (fot. Shutterstock)

W ostatnich dniach czerwca możemy obserwować na niebie wyjątkowe zjawisko koniunkcji pięciu najjaśniejszych planet Układu Słonecznego i to w ustawieniu odpowiadającym ich rosnącej odległości od naszej gwiazdy dziennej. Jednocześnie widać również Księżyc – także „na swoim miejscu”, między Wenus a Marsem.

Rozbłysk na Jowiszu. Powodem była siła równa 125 bombom z Hiroszimy [WIDEO]

Gdy w październiku ubiegłego roku astronomowie zauważyli niezwykle jasny rozbłysk na Jowiszu, było niemal pewne, że coś uderzyło w największą...

zobacz więcej

Obserwowanie dwóch lub trzech planet jednocześnie nie jest zjawiskiem niezwykłym. Rzadko jednak się zdarza możliwość oglądania wszystkich widocznych gołym okiem planet Układu Słonecznego jednocześnie – i do tego ustawionych niemal w jednej linii.

Taką możliwość mieliśmy w 2004 r (choć wówczas Jowisz i Saturn „zamieniły się miejscami” na firmamencie) i będziemy mieli ponownie dopiero w 2040 r.

Najbliżej Słońca będzie widoczny Merkury, następnie Wenus, dalej Księżyc (który razem z Ziemią obiega nasza gwiazdę dzienną między Wenus a Marsem), po nim Mars, Jowisz i Saturn.

Kiedy i jak obserwować wielką koniunkcję?


Pierwszy na niebie pojawia się Saturn, jeszcze przed północą (mamy na myśli północ słoneczną – moment, gdy Słońce jest najniżej) – odnajdziemy go między gwiazdozbiorami Koziorożca i Wodnika. Około północy wschodzi znacznie jaśniejszy Jowisz, za nim rudawy, nieco słabiej widoczny, ale rozpoznawalny Mars. Nasz naturalny satelita pojawi się na niebie godzinę po Czerwonej Planecie – mowa o sobocie i niedzieli (25 i 26 czerwca). Kolejna wzejdzie najjaśniejsza z planet, Wenus.

Od poniedziałku Księżyc zacznie wschodzić później niż Wenus. Najtrudniejszym wyzwaniem będzie obserwacja Merkurego. Jego wschód następuje od kilku minut przed początkiem świtu cywilnego na północy polski do około 25 minut przed początkiem świtu cywilnego na południu (wschód Merkurego w sobotę nastąpi w Wejherowie o godz. 3.07, a w Zakopanem o 3.25, początek świtu cywilnego odpowiednio o 3.12 i 3.49).

Świt cywilny to ostatnia, najjaśniejsza faza nocy, Słońce wówczas od 6 do 0 stopni poniżej horyzontu, a jego światło „gasi” większość innych ciał niebieskich. Nawet względnie jasne Mars i Saturn są już we wczesnej fazie świtu cywilnego coraz słabiej widoczne.

Przeczytaj także: Każdej sekundy pochłania masę równą Ziemi. Odkryto kosmiczne monstrum

Merkury też jest dość jasnym obiektem, jednak by zdążyć go dostrzec – i tym samym całą szóstkę – należy prowadzić obserwacje w miejscu, w którym nie będzie przeszkód zasłaniających nam północnowschodni horyzont. Planeta wznosi się mniej więcej o 1 stopień na 10 minut, dlatego nawet obiekty wysokości 3 stopni (np. budynki lub drzewa wysokości ok. 20 m w odległości ok. 400 m) spowodują, że będzie zasłonięty przez pierwsze pół godziny po swoim wschodzie. Później zaś może być już zbyt jasno na obserwację.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej