RAPORT

Wojna na Ukrainie

Niemcy i Holandia stawiają na węgiel. „To była ekościema. Zawieśmy ETS!”

Europosłanka PiS Anna Zalewska (fot. PAP/Grzegorz Michałowski, EPA/RONALD WITTEK/ PAP)
Europosłanka PiS Anna Zalewska (fot. PAP/Grzegorz Michałowski, EPA/RONALD WITTEK/ PAP)

Unia Europejska latami ganiła Polskę za węgiel, a teraz inne kraje ogłosiły, że same ponownie otwierają swoje elektrownie napędzane tym surowcem. – Bo to była, przepraszam za wyrażenie, ekościema! Chciano doprowadzić do taniego gazu przez Nord Stream 1 i 2. Dopisano więc całą historię, aby wytłumaczyć swoje ambicje – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info europosłanka PiS Anna Zalewska. Zaznacza, że dopóki nie będzie zgody na ograniczenie „chorych” podatków w systemie ETS, węgiel i tak będzie nieopłacalny.

Niemcy wracają do węgla. Minister gospodarki: Nikomu z nas się to nie podoba

Niemiecka prasa reaguje na plany ministra gospodarki Roberta Habecka, który zapowiedział przejściowy powrót do węgla. Według niego Niemcy muszą się...

zobacz więcej

Holandia ogłosiła, że jej elektrownie węglowe będą działać na pełnych obrotach co najmniej do 2024 r. Z kolei Niemcy i Austria przekazały, że ponownie otwierają elektrownie, w których paliwem jest węgiel. To reakcje na działania Rosji, która zaczęła przykręcać kurki z gazem.

Wicekanclerz RFN powiedział, że projekt ustawy umożliwiającej powrót do węgla „leży od tygodni w szufladzie” i ma zostać przegłosowany na początku lipca.

Zobacz także:   Decyzja zapadła. Rząd ma dopłacać do węgla [WIDEO]

– Czekam na głos polskiego rządu w tej sprawie. Byliśmy potęgą węglową, co gwarantowało nam absolutną niezależność energetyczną – mówi portalowi tvp.info Anna Zalewska i zaznacza, że przez decyzje Brukseli my również mamy dziś potężne problemy.

Ponieważ odblokowanie wyłączonych części kopalń zajmuje dużo czasu, europosłanka PiS apeluje, by już teraz zacząć wracać do szerszego korzystania z tych zasobów.

– Po drugie przywódcy Niemiec, Holandii i Austrii na najbliższej Radzie Europejskiej w tym tygodniu powinni posłuchać Polski i zawiesić system ETS oraz pakiet FitFor55 – dodaje.

Zaznacza, że odważne decyzje mówiące o wykorzystaniu i spalaniu węgla to jedno, ale druga rzecz to „aby węgiel nie był karany, czyli żeby cena energii z węgla była na stabilnym poziomie”.

Rzecznik Nord Stream 2 był szpiegiem Stasi. Szokujące tłumaczenia

Kolejny skandal ws. niemiecko-rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2. Jak informują media, wieloletni rzecznik projektu Steffen Ebert przez lata...

zobacz więcej

Dzisiaj jest ona znacznie mniejsza niż koszt ETS, który trzeba płacić. To wyzwanie Europy. Jesteśmy w takiej, a nie innej sytuacji. Chcemy chronić środowisko, ale czas najwyższy, aby Unia spokorniała i dostrzegła, że są technologie, które wychwytują i pochłaniają dwutlenek węgla. Gwarantują, że nie będziemy porzucać węgla, tylko poradzimy sobie z tym, co on emituje – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info posłanka do Parlamentu Europejskiego.

Spekulują ETSem, większość z rajów podatkowych


Annę Zalewską zapytaliśmy, czy odejście od Europejskiego Systemu Handlu Emisjami uważa za realne i możliwe do osiągnięcia.

Zobacz także:   Węgiel po tysiąc za tonę. Rząd o szczegółach rekompensaty

To jedyna okazja, żeby uzmysłowić całej Europie, że to nie działa – odpowiada. Dodaje, że sam ETS zaczął funkcjonować w 2005 r. i był dobrym gestem wobec wszystkiego, co niewęglowe. W ten sposób funkcjonował do 2014 r. i był zabezpieczany m.in. obowiązkiem jednomyślności. Później jej zdaniem dokonano jednak dwóch strasznych rzeczy.

„Braterski sojusz między Moskwą a Berlinem”. IPN przygotował spot

W językach ukraińskim i rosyjskim ukazał się w poniedziałek, na stronach IPN, spot edukacyjny „1941: Wojna dwóch totalitaryzmów”. Publikacja...

zobacz więcej

Dopuszczono instytucje finansowe, żeby bawiły się na tym rynku, spekulowały i podbijały cenę. Gdy badało to PGE, okazało się, że 70 proc. instytucji finansowych, które uczestniczą w rynku ETS, są zarejestrowane w rajach podatkowych. Po drugie wprowadzono zapisy mówiące, że aby podbijać cenę, KE będzie ściągać z rynku uprawnienia. Od 2019 r. zaczęło to działać w pełni. Teraz mamy tego kumulację plus wszystkie konsekwencje popandemiczne i związane z wojną. To katastrofa. My zabijamy gospodarkę – uważa Zalewska.

Zobacz także:   Turów. Powstała podziemna zapora filtracyjna na granicy z Czechami [WIDEO]

Podkreśla, że „gdzieś powinna być granica tego szaleństwa” i Europejczycy zaczynają pokazywać, że mają tego dość. Jako przykład wskazuje bardzo słaby wynik partii Emmanuela Macrona w wyborach we Francji. – Rynek energetyczny wpływa na inne rynki i widać wyraźnie, że obywatele zaczynają mówić „stop” – uważa przedstawicielka PiS.

Zielona energia nie taka zielona


Zalewska dodaje, że gdy unijnym urzędnikom coś jest nie na rękę, wolą o tym nie mówić. Wskazuje tu chociażby na panele fotowoltaiczne i elektrownie wiatrowe.

– Ich produkcja jest absolutnie węglowa. Żelbeton wlewany w postaci 1,5 tys. ton, 200 ton stali robionej przy węglu koksującym, pół tablicy Mendelejewa na łopatach, smar, który jest potrzebny, żeby to wszystko się kręciło. Proszę mi wierzyć, że wiatrak nie odrobi tego wszystkiego przez cały czas funkcjonowania, a już nie wspomnę, że jest nieutylizowalny. Łopaty utylizuje się w ten sposób, że zasypują je w ziemi – stwierdza.

Unia Europejska latami krytykowała Polskę za korzystanie z węgla, którego mamy dużo. Teraz, gdy to kraje zachodniej Europy potrzebują zastąpić rosyjski gaz, natychmiast sięgają właśnie po węgiel.

Propagandystka Kremla ujawnia, jaki jest plan Rosji

– Teraz zacznie się głód, a oni zniosą sankcje i zaprzyjaźnią się z nami, bo zrozumieją, że nie można się z nami nie przyjaźnić – powiedziała z...

zobacz więcej

Zdaniem Zalewskiej, mieliśmy do czynienia z „ekościemą”, która była wytłumaczeniem dla rozwijania współpracy niemiecko-rosyjskiej.

Zalewska: Zrobić zupełnie nowy bilans


Pojawia się jednak pytanie, czy „odblokowując” elektronie węglowe, uda się wyprodukować w Europie tyle energii, ile potrzebujemy.

– Na pewno będzie to duże uzupełnienie. Jednak Unia wciąż udaje, że stolik nie został wywrócony. Tymczasem trzeba zrobić zupełnie nowy bilans energetyczny – uważa Zalewska.

Zobacz także ->  Minister Moskwa: Zapewnimy węgiel, nie zabraknie gazu

Europosłanka przekonuje, że „nie wystarczy ogłosić, iż rezygnujemy z węglowodorów z Rosji, będziemy dywersyfikować skroplony gaz i uzupełniać to węglem, oraz nagle powiedzieć obywatelom, że kupujemy pompy ciepła”.

– Bo to wszystko jest policzalne. Na Radzie Europejskiej każdy kraj powinien powiedzieć szczerze, ile energii potrzebuje i skąd ją będzie miał. Na tej podstawie trzeba zrobić bilans energetyczny całej UE. To nie jest skomplikowane. Są eksperci, którzy codziennie to liczą, a my zamiast konkretów wciąż jesteśmy oszukiwani. Dalej Bruksela nie chce się przyznać, że ich polityka była nieodpowiedzialna. Powinni porzucić chore projekty i napisać nowy plan – przekonuje w rozmowie z portalem tvp.info Zalewska.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej