RAPORT

Tusk kontra Tusk

Ekolodzy kontra rolnicy. Spór o bagno Wizna [WIDEO]

Spór ekologów i podlaskich rolników o obszar Natura 2000 „Bagno Wizna”. Torfowiska na tym terenie muszą być chronione i nieosuszane – apelują naukowcy. Argumentują to koniecznością dbania o siedliska ptaków oraz potrzebą redukcji dwutlenku węgla. Tylko że torfowiska w tej ostoi występują na terenie rolnym. A rolnicy mówią „nie” tworzeniu mokradeł na ich łąkach – informuje TVP3 Białystok.

Hiszpania. Plaga szarańczy powoduje ogromne straty dla rolnictwa

Plaga szarańczy od kilku dni doskwiera rolnikom z położonego przy granicy z Portugalią hiszpańskiego regionu Estremadury, na południowym zachodzie...

zobacz więcej

Ok. 70 proc. obszaru Natura 2000 „Bagno Wizna” zajmują torfowiska, na których dziś trwa produkcja rolna. Naukowcy oceniali tam glebę torfową – jej głębokość, stopień rozkładu i nawodnienia. Zdaniem ekologów wody w tym miejscu jest za mało. Według rolników jest dobrze.

– Musimy się spotkać gdzieś pośrodku i również pod kątem tego, żeby te torfowiska pozostały wilgotne, bo jeśli ta degradacja pójdzie dalej w ciągu 20 lat sytuację będziemy mieli taką jak nad Kanałem Augustowskim, na łąkach które są skrajnie zdegradowane, palą się co jakiś czas – przekonywał ekolog prof. Wiktor Kotowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Osuszanie torfowisk to emisja CO2


Ekolodzy alarmują – w Polsce osuszyliśmy już około 85 proc. torfowisk. To powoduje gigantyczną emisję dwutlenku węgla. Rolnicy obawiają się jednak, ze sposobem na jej redukcję będzie powstawanie na ich łąkach rozlewisk; to oznacza straty dla produkcji.

Nie można tak sobie zalać pewnych terenów i pozbawić zwierząt pożywienia. To jest problem idący w setki milionów złotych, między 100 a 200 mln zł. Rolnicy z tych terenów zbierają paszę, gdzie później sprzedają mleko za taką wartość. To pasza dla około 10 tys. krów – podkreślił prezes Podlaskiej Izby Rolniczej Grzegorz Leszczyński. Po spotkaniu w terenie konsultacje nowego planu ochrony obszaru Natura 2000 „Bagno Wizna” przeniosły się do Urzędu Gminy Rutki.

– Programy, zadania poszczególnych resortów mają służyć rolnikom. Będę stawał w obronie rolników i produkcji rolniczej – zaznaczył Lech Kołakowski, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi.

Za to ekolodzy na spotkaniu podkreślali potrzebę znalezienia kompromisu. Jednym z pomysłów jest wyznaczenie stref, na których rolnicy będą podwyższać poziom wody.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej