RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Majchrowski kontra Śpiewak. Jest decyzja sądu

Jan Śpiewak i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski (fot. PAP/Rafał Guz/Łukasz Gągulski)
Jan Śpiewak i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski (fot. PAP/Rafał Guz/Łukasz Gągulski)

Najnowsze

Popularne

Sąd umorzył we wtorek postępowanie ws. Jana Śpiewaka, którego prezydent Krakowa Jacek Majchrowski oskarżył o zniesławienie w zamieszczonym w internecie filmie. Sąd uznał, że mogło dojść do znieważenia funkcjonariusza publicznego, a wtedy sprawą powinna zająć się prokuratura.

Jan Śpiewak przed sądem. Prezydent Krakowa oskarżył go o zniesławienie

Przed krakowskim sądem rejonowym rozpoczął się w czwartek proces socjologa, publicysty i aktywisty Jana Śpiewaka, pozwanego o zniesławienie przez...

zobacz więcej

– Sąd merytorycznie nie odnosi się do tego, czy zarzuty są słuszne, a linia obrony właściwa ani do tego, jaki merytorycznie powinien zapaść wyrok – uzasadnił sędzia Łukasz Sajdak. Jak wskazał, sąd „wyczerpał swoje możliwości i nie może już dalej prowadzić postępowania dowodowego, bo uznał, że sprawa należy do kategorii publiczno-skargowych i powinna być prowadzona przez organ prokuratorski”. – Z tego powodu postępowanie zostało umorzone – podkreślił sędzia.

W uzasadnieniu do wyroku zaznaczył, że zarzut stawiany przez Śpiewaka w filmie, który stał się przedmiotem sporu aktywisty z prezydentem miasta, nie dotyczył Majchrowskiego jako osoby fizycznej, ale właśnie jako funkcjonariusza publicznego. – A w takiej sytuacji należy przyjąć, że pan Jacek Majchrowski powinien korzystać z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym – dodał sędzia.

Proces Śpiewaka przed krakowskim sądem rejonowym rozpoczął się pod koniec listopada ub.r. Prywatnym aktem oskarżenia działacz został pozwany z art. 212 Kodeksu karnego, mówiącego o tym, że kto pomawia osobę, grupę osób lub instytucję o postępowanie mogące narazić utratę zaufania, ten podlega karze grzywny lub ograniczenia wolności. Jeżeli zniesławienie następuje za pośrednictwem środków masowego przekazu, to sprawcy grozi do roku pozbawienia wolności.

Płoną dokumenty w Urzędzie Miasta w Krakowie. Strażacy walczą z żywiołem

Pożar objął dwie z trzech dwukondygnacyjnych hali archiwum Urzędu Miasta w Krakowie – poinformował mł. bryg. Łukasz Szewczyk z Komendy Miejskiej...

zobacz więcej

Aktywista tłumaczył, że film ten przedstawiał "informacje zebrane na podstawie ciężkiej pracy krakowskich dziennikarzy". Autor filmu – jak przyznał w rozmowie z dziennikarzami – cieszy się z decyzji, jaką podjął we wtorek sąd. – Jeśli pan prezydent uważa, że uraziłem cześć pana prezydenta, to niech złoży zawiadomienie do prokuratury – przyznał Jan Śpiewak.

Obrońca aktywisty adw. Krzysztof Nowiński ocenił, że jest to „bardzo dobre orzeczenie, bo ono broni aktywistów przed prywatną wendetą urzędników; utrudnia politykom i urzędnikom drogę do kierowania prywatnych aktów oskarżenia, które bardzo często są formą nękania aktywistów”. Ponadto obrońca ocenił , że w opublikowanym filmie nie padło ani jedno słowo, które mogłoby zostać uznane za obelżywe, a sam działacz jedynie „wskazał, że polityczną odpowiedzialność za to, iż w Krakowie wybuchają afery, ponosi prezydent tego miasta”.

Z kolei Majchrowski przyznał, że miał nadzieję, iż „sprawa dzisiaj się skończy i będzie już po wszystkim”. – Sąd powiedział (...), że moja osoba jako prezydenta powinna podlegać większej ochronie i w związku z powyższym będzie sprawa karna z udziałem prokuratora – podsumował.

Wideo „Największe krakowskie afery” ukazało się w internecie na początku ub.r., po pożarze miejskiego archiwum w Krakowie. W 19-minutowym filmie Śpiewak opisuje m. in pożar miejskiego archiwum w Krakowie. Wypowiedzi aktywisty przeplatają sceny z „Psów”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej