RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Pomoc Ukrainie to „antyrosyjska krucjata” i „narażanie Europy”. Jak Tusk bronił swojej polityki w 2014 r.

Donald Tusk wsparcie Ukrainy utożsamiał z „narażaniem na konflikt z Rosją”.  (fot. arch. PAP/Paweł Supernak)
Donald Tusk wsparcie Ukrainy utożsamiał z „narażaniem na konflikt z Rosją”. (fot. arch. PAP/Paweł Supernak)

Najnowsze

Popularne

– Polska, póki jestem premierem polskiego rządu, nie stanie na czele antyrosyjskiej krucjaty – mówił w 2014 r. ówczesny premier Donald Tusk krytykowany przez Jarosława Kaczyńskiego za politykę wschodnią. Zdaniem lidera PiS zabrakło w niej miejsca na „bliską współpracę z nierosyjskimi państwami postradzieckimi, a więc także z Ukrainą”. Działania ówczesnej władzy według szefa największej wtedy partii opozycyjnej „koncentrowały się na Rosji” i „budowaniu perspektywy jej demokratycznych przemian, przyjaznych stosunków”. Tusk z kolei zarzucał Kaczyńskiemu, że jego wypowiedź jest „nieodpowiedzialną próbą zbudowania wokół Polski atmosfery państwa, które naraża Europę na nieustanny konflikt z Rosją”.

„Tusk darował miliard Gazpromowi, zwiększył uzależnienie od Rosji”. Zweryfikowano tezy posła SP

„W 2010 r. Tusk zwiększył uzależnienie Polski od rosyjskiego gazu o ok. 2,3 mld metr. sześć. do 2022 r. Ponadto pozwolił na darowanie 1 mld zł...

zobacz więcej

Czytaj więcej w raporcie: Prorosyjska era Tuska

Debata miała miejsce na początku września 2014 r., kilka miesięcy po zbrojnym zajęciu Krymu przez Rosję. Według Jarosława Kaczyńskiego polska polityka zagraniczna została wówczas „zweryfikowana w sytuacji dość dramatycznej”. Prezes Prawa i Sprawiedliwości przypominał „wszystkie wystąpienia, które odrzucały naszą bliską współpracę z nierosyjskimi państwami postradzieckimi, a więc także z Ukrainą, i koncentrowały się na Rosji, budowały perspektywy jej demokratycznych przemian, przyjaznych stosunków”.

– Premier szybko oświadcza, że nie staniemy na czele antyrosyjskiej krucjaty. Szybko rezygnujemy z wejścia w tę rolę, która dawała nam pewne znaczenie w Europie, bo kiedy za naszych rządów należeliśmy do tych trzech państw, które przeciwstawiały się wchodzeniu Rosji w Europę, nadmiernym wpływom rosyjskim, to wtedy mieliśmy znaczenie, właśnie dlatego że w jakiejś bardzo ważnej sprawie zajmowaliśmy odrębne stanowisko. Tu to straciliśmy. Zostaliśmy ze sprawy ukraińskiej wypchnięci. W tej chwili ta sprawa jest załatwiana bez nas, chociaż jesteśmy największym obok Rosji sąsiadem Ukrainy, a powinniśmy w tym uczestniczyć. To jest kwestia naszego znaczenia – oceniał Kaczyński.

Zdaniem Tuska krytyka jego prorosyjskich działań stwarzała „fałszywy obraz, że Polska to jest rusofobiczny kraj z rusofobicznymi władzami i że ktokolwiek w Polsce rządzi, zawsze Polska będzie organizowała Europę w jakiejś awanturze antyrosyjskiej”. Ówczesny premier przekonywał, że stanowi to dla niego problem w relacjach z „wszystkimi partnerami europejskimi”.

– To jest tak naprawdę jeden z najpoważniejszych dylematów polskiej polityki dzisiaj, nie tylko w Europie, także wobec Stanów Zjednoczonych - w jaki sposób zachować wiarygodność państwa odpowiedzialnego, obliczalnego, nie pakującego sąsiadów w awantury, a równocześnie państwa, które stanowczo będzie broniło swoich interesów na wschód od naszych granic. I jestem przekonany, że dzisiaj Polska zbiera dobre żniwo tej polityki, chociaż ryzyka są oczywiste. I są to ryzyka związane z próbą zbudowania wokół Polski atmosfery jako państwa, które naraża Europę na nieustanny konflikt z Rosją. Z całą pewnością tego typu nieodpowiedzialne wypowiedzi jak pańska, tzn. że Polska powinna stanąć na czele takiej krucjaty antyrosyjskiej, utrudniają, a nie ułatwiają ciężką pracę polskiej dyplomacji – mówił ówczesny szef rządu. Zwracając się do Jarosława Kaczyńskiego stwierdził też, że ten „chciałby kiedyś w życiu usłyszeć słowa”, jakie Donald Tusk usłyszał „od prezydenta Poroszenki na temat działań polskiego rządu, i podziękowania za to wszystko, co Polska zrobiła w sposób odpowiedzialny dla Ukrainy”.

O wyrazach wdzięczności kierowanych przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego pod adresem wszystkich Polaków jak również najwyższych władz Rzeczypospolitej przeczytasz m.in. tutu i tu.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej