RAPORT

Wojna na Ukrainie

17-latek założył fikcyjną placówkę medyczną i wyłudził prawie 6 mln euro

Nastolatek z Fryburga od marca do czerwca 2021 r. prowadził fikcyjne centrum medyczne (fot. Shutterstock/Andrei_R)
Nastolatek z Fryburga od marca do czerwca 2021 r. prowadził fikcyjne centrum medyczne (fot. Shutterstock/Andrei_R)

Operatywny nastolatek z Fryburga od marca do czerwca 2021 r. prowadził fikcyjne centrum medyczne, gdzie rzekomo wykonywano testy na koronawirusa. Na tę działalność dostał od państwa 5,7 mln euro. Oszust został już zdemaskowany, a wytoczona mu sprawa sądowa dobiegła końca. Jako że trafił przed sąd jako niepełnoletni, został skazany tylko na grzywnę w wysokości 1,5 tys. euro i utratę funduszy, które wcześniej otrzymał.

Wpadła do wychodka, próbując uratować telefon. Wyciągali ją strażacy

Turystce odwiedzającej park narodowy nieopodal Seattle do dziury w wychodku wpadł telefon. Chciała go stamtąd wyciągnąć, ale sama wpadła do dołu...

zobacz więcej

W szczytowym momencie pandemii COVID-19 w Niemczech zapotrzebowanie na testy było tak duże, że ośrodki medyczne musiały jedynie przedstawić faktury, by otrzymać refundację od państwa. Niektórzy oszuści dostrzegli w tym szansę na dochodowy biznes.

Jednym z nich był pewien 17-latek z Fryburga (ani media, ani sąd nie ujawniły jego personaliów), którego przypadek opisał serwis Oddity Central.

Nastolatek zorientował się, że wszystko, co musi zrobić, to stworzyć – jedynie na papierze – placówkę wykonującą testy na koronawirusa, a następnie wystawiać faktury, aby uzyskać pokaźne wypłaty od rządu. Między marcem a czerwcem 2021 r. ten młodzieniec wystawił państwu rachunki za wykonanie 5 tys. testów dziennie.

Choć deklarowana przez niego wydajność placówki była nieprawdopodobnie wysoka, instytucja nadzorująca centra testowe nie dopatrzyła się niczego podejrzanego i nie zadała żadnego zapytania w tej sprawie. Za to przelała na konto nastolatka 5,7 mln euro (26 mln euro).

Młodzieniec prawdopodobnie wyłudziłby od państwa kolejne miliony, gdyby nie pewien podejrzliwy pracownik banku, który ze zdziwieniem zauważył, że kwota na koncie należącym do zwykłego ucznia urosła w krótkim czasie do prawie 6 mln euro. Postanowił więc zgłosić sprawę policji.

Szybkie śledztwo ujawniło, że nastolatek pozyskał te pieniądze nielegalnie. Jako że jest nieletni, skonfiskowano mu tylko majątek z przestępstwa i nakazano zapłacić grzywnę w wysokości 1,5 tys. euro (6,8 tys. zł) na rzecz organizacji pożytku publicznego. Dostał też rok więzienia, ale w zawieszeniu.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej