Nietrafiony prezent odeślij na Jasną Górę

Nietrafiony prezent nie zawsze musi być bezużyteczny – są potrzebujący ludzie, którym z pewnością bardzo się przyda (fot. sxc.hu/sh0dan)

Prezent znaleziony pod choinką nie zawsze trafia w gusta obdarowanego i czasem nigdy nie jest przez niego używany. Dla biednego ten sam przedmiot może być spełnieniem marzeń. Do oddawania niechcianych prezentów potrzebującym zachęca Jasnogórski Punkt Charytatywny.

Jak podało Biuro Prasowe Jasnej Góry, akcję zbierania nietrafionych prezentów zainspirował list czytelnika do tygodnika „Niedziela”. Bolesław Twaróg z Tychów zauważył, że okres Świąt Bożego Narodzenia, oprócz przeżyć duchowych, nieodłącznie wiąże się także z wręczaniem prezentów.

„Z wielu podarków ucieszymy się, ale pewną część rzucimy w kąt. Nie będą nam potrzebne, bo szalików, skarpetek, pluszowych misiów, lalek czy innych zabawek mamy już pod dostatkiem, nie wspominając o słodyczach, których spożycie w trosce o zdrowie powinniśmy ograniczać. Tymczasem dla wielu biedniejszych rodzin te niepotrzebne nam rzeczy są przedmiotem marzeń” – ocenił czytelnik, proponując zorganizowanie akcji dzielenia się prezentami.

Pomysł podchwycił opiekun Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego, o. Szymon Botul. Ogłosił akcję zbierania darów, które trafią do podopiecznych jasnogórskiej placówki. „Nieraz przecież zdarza się, że w ramach świątecznego prezentu otrzymujemy coś, co nie jest nam potrzebne. W nas nie wywołuje to entuzjazmu, ale są ludzie, dla których będzie to powodem dużej radości” – powiedział, cytowany przez Biuro Prasowe Jasnej Góry, o. Botul.

150 rodzin czeka na pomoc

Zaznaczył, że organizatorzy akcji nie oczekują szczególnie wartościowych przedmiotów, ale tego, co jest praktyczne i przydatne w każdej rodzinie i w każdym domu. Nietrafione prezenty można przekazywać osobiście do siedziby Punktu Charytatywnego na Jasnej Górze, a także wysyłać pocztą na adres: o. Szymon Botul, ul. O. Kordeckiego 2, 42-225 Częstochowa .

Dzięki pomocy Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego u ponad 150. rodzin, nie tylko z Częstochowy, każdego dnia na domowym stole pojawia się chleb. Dodatkowo w niektóre dni tygodnia oprócz pieczywa otrzymują także inne najpotrzebniejsze produkty żywnościowe, jak kasza, mleko czy makaron. Od czasu do czasu otrzymują również odzież.

Podopieczni jasnogórskiego punktu podkreślają, że gdyby nie pomoc paulinów, to trudno byłoby im przeżyć każdy kolejny rok. O. Botul dodaje, że chociaż historia każdego podopiecznego jest inna, to jednak ma wspólny mianownik, którym jest brak pracy.

źródło:

Zobacz więcej