RAPORT

Wojna na Ukrainie

Zadziwiające słowa Łukaszenki. Mówi o „polskiej strategii”

Aleksander Łukaszenka (fot.  Contributor/Getty Images)
Aleksander Łukaszenka (fot. Contributor/Getty Images)

Polacy i NATO są gotowi wejść i zając zachodnią Ukrainę, tak jak to było przed 1939 r. Jest to również ich strategia wobec zachodniej Białorusi – powiedział białoruski dyktator Aleksander Łukaszenka podczas rozmów z Władimirem Putinem w Soczi.

Koniec ery Putina? Meduza: Na Kremlu krążą trzy nazwiska

Władimir Putin w ciągu trzech miesięcy wojny nastawił przeciwko sobie zarówno „partię wojny”, jak i tych, którzy chcą pokoju. Ludzie na Kremlu mają...

zobacz więcej

W poniedziałek w rosyjskim Soczi nad Morzem Czarnym doszło do spotkania Władimira Putina z Aleksandrem Łukaszenką. Dyktatorzy rozmawiali o inwazji na Ukrainę i skutkach gospodarczych sankcji nałożonych przez Zachód na Moskwę i Mińsk.

Relacjonujące spotkanie rosyjskie media propagandowe donoszą, że białoruski przywódca oskarżał Polskę i inne państwa NATO o chęć zajęcia zachodnich terenów Białorusi i Ukrainy.

Łukaszenka kłamie o Polsce


Łukaszenka – relacjonuje TASS – wyraził swoje „zaniepokojenie” tym, że Zachód „podejmuje kroki zmierzające do rozczłonkowania Ukrainy.

– Niepokoi nas to, że oni, Polacy, NATO, są gotowi wejść i zająć Zachodnią Ukrainę, tak jak to zrobili przed 1939 r. Niepokoi nas to nie tylko z punktu widzenia dzisiejszego bezpieczeństwa. Jest to ich strategia również wobec zachodniej Białorusi – mówił Łukaszenka na spotkaniu z Putinem i dodawał, że wobec tego białoruskie służby pozostają czujne. – Ukraińcy nadal będą musieli nas prosić, abyśmy nie pozwolili na oderwanie się od Ukrainy jej zachodniej części, innych części – dodał lider białoruskiego reżimu. Zdaniem Łukaszenki strategia ta jest niepokojąca m.in. dlatego, że może zostać zastosowana także na zachodniej Białorusi. Dodawał, że niepokoi go koncentracja wojsk NATO na zachodnich granicach.

To nie pierwsza kuriozalna wypowiedź Łukaszenki. Miesiąc temu mówił, że Polacy, Litwini i Łotysze są w tak trudnej sytuacji, że soli i gryki muszą szukać na Białorusi; „stoją wzdłuż granicy i proszą nas, by ich wpuścić na Białoruś”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej