RAPORT

Wojna na Ukrainie

Skandaliczny atak Siemoniaka na Lecha Kaczyńskiego

Lech Kaczyński, Tomasz Siemoniak (fot. Gilles BASSIGNAC/Gamma-Rapho via Getty Images, Michael Gottschalk/Photothek via Getty Images)
Lech Kaczyński, Tomasz Siemoniak (fot. Gilles BASSIGNAC/Gamma-Rapho via Getty Images, Michael Gottschalk/Photothek via Getty Images)

Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak postanowił bronić prorosyjskiej polityki Donalda Tuska. W tym celu napisał, że prezydent Polski Lech Kaczyński jechał na defiladę Armii Rosyjskiej 9 maja 2010 r. w Moskwie. „Prezydent Lech Kaczyński zginął 10 kwietnia 2010 roku. Niech pan już zamilknie” – odpowiedział mu Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości.

„Rosja ukazuje swoje neoimperialne oblicze”. Jak śp. Lech Kaczyński ostrzegał przed Putinem [WIDEO]

Rosja pokazuje swoje neoimperialne oblicze. Zasada – którą przyjmują niektórzy politycy zachodnioeuropejscy – że „Rosja ma jakieś wyjątkowe prawo...

zobacz więcej

„Mateusz Morawiecki rozbrajał Wojsko Polskie, (…) a jego ojciec do samego końca współpracował z putinowcami” – zaatakował nieżyjącego od trzech lat Kornela Morawieckiego polityk PO.

Tomasz Siemoniak chciał w ten sposób bronić prorosyjskich wypowiedzi i działań, które latami realizował jego szef. W obronie legendarnego założyciela Solidarności Walczącej Kornela Morawieckiego stanął więc Radosław Fogiel (poseł PiS).

Zobacz także:   Fake news Siemoniaka. Polityk PO komentuje notatkę Grada o sprzedaży Lotosu

„Niesamowici jesteście z tym przeinaczaniem rzeczywistości” – napisał, publikując fragment szokującej wypowiedzi Tuska z 2014 r. Już po ataku Rosji na Ukrainę i aneksji Krymu szef PO mówił bowiem: „Ja bym nie chciał, by Polska była w jakiejś awangardzie antyrosyjskiej czy krucjacie antyrosyjskiej”.

Zaznaczał, że póki on będzie premierem RP, Polska „nie będzie krajem agresywnej koncepcji antyrosyjskiej”.

Tusk o rosyjskich gwałcicielach: W jakimś sensie wyzwalali

W 2009 r. na spotkaniu z Władimirem Putinem szef PO Donald Tusk mówił, że „żołnierze radzieccy wyzwalali Polskę spod okupacji hitlerowskiej”....

zobacz więcej

Po ataku na nieżyjącego Kornela Morawieckiego Siemoniak postanowił zaatakować nieżyjącego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

„Prezydent Lech Kaczyński jechał na defiladę Armii Rosyjskiej 9 maja 2010 r. w Moskwie” – stwierdził Siemoniak.

Zobacz także:   Siemoniak „przeprasza” Witolda Bańkę. Wpis przed północą, konto za „kłódką”

„Prezydent Lech Kaczyński zginął 10 kwietnia 2010 r. Niech pan już zamilknie” – zaapelował Fogiel.

Co ciekawe, to jeszcze bardziej rozsierdziło Siemoniaka. „Lepiej może pan niech zamilknie. Mogę pisać, o kim chcę i o czym chcę” – stwierdził.

Polityk PO powtórzył również tezę swoich kolegów o tym, że rozmowy międzynarodowe PiS z Marine Le Pen czy Matteo Salvinim to dowód na prorosyjskość PiS.

Na jego zarzuty odpowiedzieli internauci. Ocenili, że dowodem na prorosyjskość są raczej wieloletnie i niekorzystne dla Polski umowy rządu PO-PSL z Rosją (blokowane nawet przez Komisję Europejską), liczne spotkania i rozmowy Tusk-Putin, słowa Tuska o tym, że Rosjanie wyzwalali Polskę, chęć sprzedaży Lotosu spółkom z Kremla (zablokowana przez ówczesną opozycję), wstrzymanie budowy tarczy antyrakietowej czy wywiady Tuska z 2010 r., gdzie zapewniał, iż umowy z Gazpromem „odpowiadają polskim interesom”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej