RAPORT

Wojna na Ukrainie

Rosja ściąga zbrodniarzy Assada, specjalistów od bomb beczkowych

Bomby beczkowe stały się jednym z symboli bestialstwa reżimu Assada (fot. Ibrahim Erikan/Anadolu Agency/Getty Images)
Bomby beczkowe stały się jednym z symboli bestialstwa reżimu Assada (fot. Ibrahim Erikan/Anadolu Agency/Getty Images)

Syryjscy inżynierowie zaangażowani podczas wojny domowej w Syrii do produkcji niesławnych bomb beczkowych są w Rosji od kilku tygodni – informuje brytyjski dziennik „The Guardian”, opierając się na anonimowych doniesieniach pracowników europejskich agencji wywiadowczych.

Ukraińcy dziękują kremlowskiej telewizji. Pomogła w naprowadzeniu ognia [WIDEO]

Ukraińska Gwardia Narodowa zlikwidowała rosyjski pojazd bojowy, który wcześniej w sobotę zniszczył ważny most w obwodzie ługańskim i ostrzeliwał...

zobacz więcej

Czytaj więcej w raporcie: Wojna na Ukrainie

Europejski wywiad odnotował przyjazd ponad 50 specjalistów od bomb beczkowych do Rosji, gdzie od kilku tygodni współpracują z przedstawicielami rosyjskich sił zbrojnych – informuje „The Guardian”.

Ich przybycie do Rosji mogło być powodem, dla którego państwa zachodnie kilka tygodni temu ostrzegały, że Rosjanie zaangażowali Syryjczyków do przygotowania broni chemicznej i użycia jej na Ukrainie – przypuszcza gazeta.

Prymitywna broń


Bomby beczkowe – prymitywne materiały wybuchowe pakowane do beczek i zrzucane z helikoptera – miały niszczycielskie skutki podczas wojny w Syrii. Eksperci wyjaśniają, że metalowy pojemnik jest wypełniony po brzegi materiałami wybuchowymi, czasami z odłamkami.

Takie bomby były zrzucane z helikopterów nad miastami. Reżim Baszara al-Assada był również oskarżany o napełnianie ich chlorem i zrzucanie na opozycyjne miasta, powodując setki ofiar śmiertelnych i wywołując powszechny strach.

Rebelianci, którzy walczyli z reżimem Assada nie dysponując obroną przeciwlotniczą, byli bezsilni wobec ataków samolotów wojskowych. Dlatego bomby beczkowe odegrały tragiczną rolę w tłumieniu oporu sił antyrządowych w Syrii. Jednocześnie pracownicy europejskich wywiadów zwracają uwagę, że ukraińskie siły zbrojne dysponują obroną powietrzną i sprzętem do śledzenia samolotów i są w stanie zestrzelić rosyjskie śmigłowce lub samoloty, zanim te zrzucą takie bomby. Dlatego ich zastosowanie na Ukrainie wydaje się raczej mało prawdopodobne – oceniono.

Według ich opinii jak dotąd 800-1000 żołnierzy syryjskich zgłosiło się na ochotnika na wyjazd do Rosji; Kreml obiecał im pensje w wysokości 1500-4000 dolarów. To 20-krotność kwot, jakie otrzymaliby pracując w Syrii, gdzie załamanie gospodarcze spowodowane wojną drastycznie obniżyło poziom życia.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Rząd syryjski utworzył cztery główne ośrodki rekrutacyjne dla najemników, w Damaszku, Latakii, Hamie i Homs. Są oni wysyłani do Rosji na podstawie kontraktu z Grupą Wagnera, rosyjską prywatną organizacją wojskową, która odgrywa wiodącą rolę w zatrudnianiu najemników do walki z Ukrainą.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej