RAPORT

Wojna na Ukrainie

„Celowo niejasne unijne wytyczne”. Niemcy i Włochy zgodziły się na płatności za rosyjski gaz

Polska odmówiła Rosji płatności za gaz w rublach (fot.  Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images)
Polska odmówiła Rosji płatności za gaz w rublach (fot. Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images)

Niemieckie i Włoskie firmy mogą otworzyć konta w rublach, aby kupować rosyjski gaz, nie naruszając tym samym sankcji nałożonych na Rosję – podaje Agencja Reutera, powołując się na źródła w Berlinie i Rzymie. Dyplomaci, z którymi rozmawiano, twierdzą, że wytyczne UE celowo były niejasne. Sprawa od kilku tygodni budzi kontrowersje w Brukseli, a ostatnie działania Komisji Europejskiej odczytywane są przez niektóre kraje jako „pozostawienie furtki” do zawierania układów, których żądał Kreml.

Propozycja KE ws. rosyjskiego gazu za ruble. „Gigantyczny skandal”

W sytuacji tego, co dzieje się na Ukrainie, tego, że przygotowywany jest szósty pakiet sankcyjny związany z ropą naftową, choć idzie to jak po...

zobacz więcej

Debata nad żądaniem z dekretu Władimira Putina, by zagraniczni nabywcy płacili za gaz w rublach, wystawiła na próbę determinację europejskich rządów, by zająć twarde stanowisko wobec Mokswy.

Polska, Bułgaria i Finlandia odmówiły spełnienia żądania Moskwy, by płacić za gaz poprzez konta w rublach w Gazprombanku. Po tym dostawy błękitnego paliwa do tych państw zostały odcięte.

Bruksela wydała dwa zestawy pisemnych wskazówek, jak kupować rosyjski gaz bez naruszania sankcji, ale ścieżka prawna pozostaje mglista, ponieważ unijni urzędnicy doradzili firmom na zamkniętym spotkaniu, aby nie otwierały rachunków w rublach w Gazprombanku – podaje Agencja Reutera.

Źródło wskazuje, że zdaniem niektórych dyplomatów państw członkowskich rada Brukseli była celowo niejasna, aby umożliwić krajom otwieranie kont w rublach i kupowanie rosyjskiego gazu. – Można odnieść wrażenie, że pozostawia ona otwartą furtkę dla kontynuacji dotychczasowej działalności – powiedział jeden z dyplomatów cytowanych przez Agencję Reutera. Dodał, że ich zdaniem mogłoby to podważyć jedność UE wobec Rosji, gdyby firmy w niektórych krajach otworzyły konta w rublach, a w innych nie.

Inny z europejskich dyplomatów ocenia, że Komisja Europejska musiała „stworzyć pewien poziom twórczej dwuznaczności”, czego celem ma być zapewnienie „wystarczającej przestrzeni dla różnych interpretacji”.

Wskazywał zresztą na to również premier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu w niedzielę w Ostrowie Wielkopolskim nie krył rozczarowania nad swoimi spostrzeżeniami, że „w Unii Europejskiej jest przyzwolenie na płacenie za gaz w rublach”.

Komisja Europejska odmówiła komentarza.

Jak Berlin z Brukselą „koordynował” prace nad zachciankami Putina


Powołując się na dwa źródła Reuters podaje, że niemieccy importerzy gazu zostali poinformowani przez Berlin, że mogą otwierać konta w rublach, aby płacić za rosyjski gaz bez naruszania sankcji, o ile płatności, których dokonują na rzecz Gazprombanku, nie są w rosyjskiej walucie.

Rubel najbardziej perspektywiczną walutą świata. Kompromitacja Unii

Komisja Europejska pod naciskiem państw Zachodniej Europy zaproponowała, jak kraje mogą obchodzić unijne sankcje, by płacić Rosji za gaz w rublach....

zobacz więcej

W tej sprawie Niemcy, największy importer rosyjskiego gazu w regionie, pracował w ścisłej koordynacji z UE – czytamy.

We wtorek włoski koncern energetyczny Eni poinformował, że otwiera dwa rachunki dla płatności wobec Gazpromu: jedno w euro, a drugie w rublach. Po tym – porządkuje chronologię źródło – włoski rząd rozmawiał z KE i „uzyskał jasność co do tego, jak legalnie kupować rosyjski gaz”.

Kto w UE najwięcej płaci Putinowi?


Jak wskazuje ekspert ds. Energetyki Jakub Wiech, powołując się na dane niemieckiego „Die Zeit”, od początku wojny do niemal końca kwietnia najwięcej za rosyjskie surowce energetyczne płaciły właśnie Niemcy i Włochy – odpowiednio 9 oraz 6,8 mld euro.

Ruble, gaz i potężny bałagan w Brukseli


O co chodzi w całym zamieszaniu z rublami? Sprawa od kilku tygodni budzi kontrowersje w Brukseli po tym, gdy prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekret, w którym zażądał, by kraje UE płaciły za rosyjski gaz w rosyjskiej walucie.

Płatność za gaz w rublach i nowe wytyczne KE. Pomagają Putinowi ominąć sankcje?

Na zamkniętym spotkaniu przedstawicieli Komisji Europejskiej i unijnych dyplomatów, KE przedstawiła budzącą kontrowersje interpretację tego, w jaki...

zobacz więcej

Wywołało to sprzeciw wielu krajów UE, które wskazują, że jest to łamanie kontraktów na dostawy rosyjskiego surowca, rozliczane w euro lub dolarach. Pokłosiem tego sporu było odcięcie przez Rosję dostaw surowca do Polski i Bułgarii.

Po wydaniu dekretu krytyczne stanowisko wobec niego wyraziła szefowa KE Ursula von der Leyen. Powiedziała wtedy, że płacenie za rosyjski gaz w rublach, jeśli nie jest przewidziane w kontrakcie, narusza sankcje nałożone przez UE. Z informacji PAP wynika jednak, że na spotkaniu w ubiegłym tygodniu Komisja przedstawiła już zupełnie inne stanowisko. W żadnym momencie dyskusji nie poinformowała, że nie zgadza się na płacenie za gaz w rublach.

Miała też poinformować kraje UE, że założenie konta w euro lub dolarach w Gazprombanku przez firmy importujące gaz z Rosji nie łamie sankcji. Wskazała, że nie byłoby nim też przewalutowanie pieniędzy między kontem w euro a kontem w rublach unijnej firmy w Gazprombanku. Nie odpowiedziała jednak na pytanie, czy otwarcie konta w rublach przez unijne firmy importujące gaz z Rosji byłoby już złamaniem restrykcji.

Zobacz także: MSZ Ukrainy pokazało listę hańby. Które firmy wciąż działają w Rosji?

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej