RAPORT

Wojna na Ukrainie

Czekała 3 tys. lat. Odtworzono twarz starożytnej Egipcjanki z… Raciborza

Badania pozwoliły poznać też historię Dżed-Amonet-ius-anch (fot. FB/dawid.waclawczyk)
Badania pozwoliły poznać też historię Dżed-Amonet-ius-anch (fot. FB/dawid.waclawczyk)

Na badania i prace rekonstrukcyjne Egipcjanka o imieniu Dżed-Amonet-ius-anch czekała prawie 3000 lat – od połowy XIX wieku w Muzeum w Raciborzu. Dzięki najnowszym metodom naukowcom udało się odtworzyć jej twarz - informuje gazeta regionalna „Dziennik Zachodni”. Egipcjanka mierzyła około 154 centymetry. Miała około 20 lat. Była niezwykłej urody.

W Egipcie odkryto co najmniej 100 sarkofagów i ok. 40 złoconych posągów

Egipscy urzędnicy ds. zabytków starożytności ogłosili w sobotę odkrycie co najmniej 100 sarkofagów sprzed ponad 2500 lat, w tym części z mumiami w...

zobacz więcej

Doktor Dariusz Chojecki z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Raciborzu powiedział podczas konferencji naukowej, że badania pozwoliły poznać też historię Dżed-Amonet-ius-anch. Wiadomo, że przyszła na świat około 800 roku przed Chrystusem w Tebach.

– Nie wiemy, kim była jej matka. Ojciec, o imieniu Anch-Chonsu, czyli żyje bóg Chonsu, był kapłanem w jednej ze świątyń tebańskich. Sprawował jakąś funkcję, ale jaką dokładnie, tego nie wiemy. Wiadomo, że był człowiekiem zamożnym. Dziewczynka dostała na imię Dżed-Amonet-ius-anch, co tłumaczymy „Mówi Amonet: ona żyje”. To było bardzo popularne imię w starożytnym Egipcie – wyjaśnił naukowiec.

Dariusz Chojecki dodał, że dziewczyna wyszła za mąż w wieku kilkunastu lat. Miała dwoje dzieci. Była zamożna. Nie pracowała ciężko.

– Zmarłą kobietę miał pochować jej własny ojciec. Otrzymała pochówek pierwszej klasy. Spoczęła w rodzinnym grobowcu, gdzie owinięta w bandaże, zalana żywicą i asfaltem przeleżała 2800 lat, aż do XIX wieku – pisze „Dziennik Zachodni”.

Grzegorz Gajda, redaktor naczelny tej gazety powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że z obecnością mumii Egipcjanki w Raciborzu wiąże się legenda. Jak mówił, uważa się, mumię kupił dla swojej narzeczonej jeden z baronów pochodzących z Wiednia, który odwiedził Egipt. Prezent jednak jej się nie spodobał. Grzegorz Gajda dodał, że „baron przekazał go Gimnazjum Królewsko-Ewangelickiemu w Raciborzu, gdyż miał tam po prostu w okolicy swój majątek”.

Przeczytaj także: 150 szkieletów i groby zadżumionych. Niesamowite znalezisko w mazurskim kurorcie

Romuald Turakiewicz dyrektor raciborskiego muzeum poinformował, że wyniki przeprowadzonych prac rekonstrukcyjnych i obraz Egipcjanki będą prezentowane na stałej wystawie egipskiej.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej