RAPORT

Wojna na Ukrainie

Grodzki ocalił immunitet. Mularczyk: Kompromitujące dla niego i senatorów PO

Tomasz Grodzki (fot. PAP/Leszek Szymański)
Tomasz Grodzki (fot. PAP/Leszek Szymański)

– Jeżeli marszałek Grodzki chowa się za immunitetem, to oznacza, że wie, iż jest winny, wie, że prokuratura ma rację. Gdyby był niewinny, to – jestem przekonany – nie bałby się stanąć przed sądem – powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS. Tomasz Grodzki nie usłyszy prokuratorskich zarzutów, bo Senat nie wyraził zgody na uchylenie jego immunitetu.

Gość Wiadomości. Marek Pęk: Marszałek Grodzki postawił się ponad prawem

Prokuratura nie postawi zarzutów Tomaszowi Grodzkiemu. Tak zdecydował w środę wieczorem w głosowaniu Senat. – Marszałek powinien zrzec immunitetu....

zobacz więcej

Według Prokuratury Regionalnej w Szczecinie Grodzki pełniąc funkcję dyrektora szpitala specjalistycznego w tym mieście i ordynatora tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej, przyjął korzyści majątkowe od pacjentów lub ich bliskich. Prokuratura domagała się uchylenia mu immunitetu; w grudniu 2021 r. skierowano ponowny wniosek w tej sprawie.

W miniony wtorek na początku posiedzenia senackiej Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich prokurator regionalny w Szczecinie Artur Maludy podtrzymał wniosek i podkreślił, że chodzi o art. 228 Kk czyli zarzut „sprzedajności osoby pełniącej funkcję publiczną”. Grodzki w odpowiedziach na pytania senatorów podkreślał, że nigdy nie przyjął pieniędzy od pacjentów.
W środę wieczorem Senat nie wyraził zgody na uchylenie jego immunitetu. 52 senatorów opowiedziało się przeciwko wnioskowi prokuratury, 47 było za.

Grodzki „powinien zrzec się immunitetu”


Mularczyk stwierdził, że „to kompromitująca historia marszałka Senatu i senatorów PO, ponieważ w świetle zeznań świadków, którzy potwierdzili, że senator Grodzki jako lekarz pobierał opłaty niezgodne z przepisami - powinien się zrzec immunitetu i stanąć przed sądem”. - W przeciwnym przypadku jego tłumaczenia oraz postawa Platformy Obywatelskiej, która rzekomo broni praworządności w Polsce, stają się jedną wielką fikcją - powiedział gość Jedynki.

Senat. Kiedy głosowanie ws. Tomasza Grodzkiego? Znamy szczegóły

W środę wieczorem w Senacie będzie głosowany wniosek prokuratury o wyrażenie zgody na pociągnięcie marszałka Tomasza Grodzkiego do...

zobacz więcej

– To paranoja, gdy czołówka Platformy – a przecież tych parlamentarzystów jest wielu – część zatrzymanych, część aresztowanych i część podejrzanych, część ma zarzuty – dzisiaj chowa się za immunitetem. Z drugiej strony atakują państwo polskie, rząd, premiera, ministerstwa sprawiedliwości o jakieś rzekome naruszenia praworządności – wskazał wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Zapytany o wypowiedź Donalda Tuska, który przed głosowaniem ws. odwołania immunitetu marszałka Grodzkiego powiedział, że „gdyby Zbigniew Ziobro przestał być ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, marszałek Grodzki zrzekłby się immunitetu”, Arkadiusz Mularczyk stwierdził, że „to kompromitująca wypowiedź, ponieważ dziś każdy obywatel mógłby powiedzieć, że stanie przed sądem, jeżeli Zbigniew Ziobro nie będzie ministrem sprawiedliwości”.

Zobacz także: Jest rekomendacja senackiej komisji ws. immunitetu Grodzkiego


– Myślę, że źle się dzieje, że Donald Tusk zamiast dać przykład i zmusić Grodzkiego do uchylenia się od immunitetu, stanięcia przed sądem, po prostu go kryje. To w pewnym sensie jest zrozumiałe, bo przecież Tusk sam ma szereg problemów, jak kwestia katastrofy smoleńskiej, oddania śledztwa Rosjanom – wskazał Mularczyk.

„Tajemniczy gabinet prof. Grodzkiego”. Nowe fakty ws. „afery kopertowej” marszałka Senatu

Portal wpolityce.pl ujawnił nowe fakty ws. możliwości przyjmowania korzyści majątkowych przez Tomasza Grodzkiego. Zdaniem portalu marszałek Senatu...

zobacz więcej

Odniósł się też do sprawy wojny na Ukrainie. Stwierdził, że sytuacja geopolityczna w Unii Europejskiej zmienia się, ale nie zawsze na korzyść Polski czy Ukrainy. Jak wskazał, wojna za naszą wschodnią granicą pokazuje, że w Europie istnieją różnice w perspektywach interesów politycznych czy gospodarczych.

– I one się przecinają na Odrze. Interesy Polski i Ukrainy, i krajów bałtyckich, skandynawskich i południa Europy, zwłaszcza Czech, Słowacji, Bułgarii, Rumunii. One są zupełnie inne niż interesy Francji i Niemiec czy Austrii – powiedział polityk PiS.

– Środowisko Unii zupełnie się zmieniło. My musimy wyciągnąć z tego po prostu bardzo szybko drastyczne wnioski i postawić na głęboką współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią, krajami skandynawskimi, krajami bałtyckimi; w przeciwnym wypadku ta sytuacja, która dzisiaj ma miejsce w Unii Europejskiej, będzie prowadziła do odbudowy współpracy z Rosją – ocenił Mularczyk.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Zdaniem Mularczyka powrotu do normalnych relacji gospodarczych z Rosją mogą chcieć Niemcy i Francuzi.

– Dlatego, że uzyskiwały przewagi konkurencyjne na rynku europejskim poprzez wpływanie tanich źródeł energii z Rosji – stwierdził.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej