RAPORT

Wojna na Ukrainie

Kolejny wstrząsający dowód zbrodni Rosjan. Rozstrzelali mężczyzn, są filmy

Ukraina. Filmy kolejnym dowodem zbrodni (fot. EPA/ALESSANDRO GUERRA PAP/EPA, twitter.com/nytimes)
Ukraina. Filmy kolejnym dowodem zbrodni (fot. EPA/ALESSANDRO GUERRA PAP/EPA, twitter.com/nytimes)

CNN ujawniło niedawno nagranie pokazujące, jak Rosjanie strzelają cywilom w plecy. Teraz „New York Times” pokazał kolejne filmy, które są dowodem na zbrodnie armii Władimira Putina. Ukazują one egzekucję co najmniej ośmiu Ukraińców dokonaną przez rosyjskich spadochroniarzy 4 marca w podkijowskiej Buczy.

Ukraińcy zachwyceni. „Polska amunicja krążąca ma coś, czego nie ma nikt na świecie”

Ukraińscy żołnierze w sieci chwalą polski sprzęt. „Warmate w rękach naszej armii skutecznie niszczy wroga” – dodał z kolei szef MON Ukrainy. Polska...

zobacz więcej

Dwa filmy zostały nagrane przez kamerę bezpieczeństwa i świadka wydarzeń, który przebywał w tym czasie w pobliskim domu.

Na nagraniach widać co najmniej ośmiu mężczyzn idących w asyście uzbrojonych rosyjskich żołnierzy. Niektórzy idą pochyleni, inni trzymają ręce nad głową. Po podejściu do ogrodzenia, Ukraińcy położyli się na ziemi, wśród nich był mężczyzna w niebieskiej bluzie.

„W tym miejscu kończy się nagranie” - pisze „NYT”.

Zobacz także:   „Berliner Zeitung”: Zachodnia opinia publiczna ma obsesję ws. Putina

Świadkowie zdarzenia opowiedzieli dziennikarzom, co wydarzyło się dalej. Żołnierze mieli zabrać mężczyzn za jeden z pobliskich budynków, który Rosjanie wykorzystywali jako swoją prowizoryczną bazę. Rozległy się strzały. Ukraińscy jeńcy nigdy nie powrócili do domów.

Dron dostarczył dowodów


Nagranie z drona z kolejnego dnia, 5 marca, do którego dotarł dziennik, jest pierwszym dowodem wizualnym, które potwierdza relacje świadków.

Widać na nim zwłoki leżące na ziemi obok zajętego przez Rosjan budynku. Można też zauważyć ciało w niebieskiej bluzie, o takim samym kolorze jak bluza mężczyzny z wcześniejszego nagrania. Dwaj rosyjscy żołnierze trzymają wartę obok zwłok.

Finlandia przygotowuje się na ataki Rosji. Boją się „polskiego scenariusza”

Rząd Finlandii zdecydował się podwoić liczbę przeszkolonych do pracy w straży granicznej. Nowi funkcjonariusze zostaną skierowani głównie na...

zobacz więcej

Na początku kwietnia zdjęcie zabitych mężczyzn leżących w podwórzu, niektórych ze związanymi rękoma, znalazło się wśród fotografii, które skupiły na sobie uwagę świata po wycofaniu się rosyjskich wojsk z Buczy.

„Kilkutygodniowe śledztwo dostarczyło nowych dowodów, wśród nich nagrania dowodzące, że to rosyjscy spadochroniarze dokonali egzekucji zatrzymanych mężczyzn - pisze „NYT”.

Zobacz także:   CNN o tajnych analizach NATO: Ukraina ma szanse odbić Krym

Kim były ofiary?


Dziennikarze rozmawiali ze świadkami, koronerami, policją, wojskiem i rodzinami ofiar. Udało się zidentyfikować wszystkich zamordowanych mężczyzn.

„Byli mężami i ojcami, pracownikami sklepów spożywczych i fabryk, którzy żyli zwykłym cywilnym życiem przed wojną. Jednak w związku z ograniczeniami dotyczącymi wyjazdu mężczyzn z kraju, połączonymi z determinacją do obrony swoich społeczności, większość mężczyzn dołączyła do różnych sił obronnych na kilka dni przed egzekucją. Prawie wszyscy mieszkali w niewielkiej odległości od podwórza, na którym odnaleziono ich zwłoki” – opisuje amerykański dziennik.

Kaci z Pułków 104 i 234?


Przeszukanie rosyjskich portali społecznościowych i innych baz danych zawierających nazwiska żołnierzy ujawniło, że co najmniej pięciu Rosjan miało wyraźne powiązania ze 104. Pułkiem.

Inni publikowali w internecie zdjęcia, na których trzymali flagi spadochroniarzy. Wstępne wyniki śledztwa wskazują, że część z nich jako lokalizację wskazywało miasto Psków (przy granicy z Estonią) – w którym znajdowało się dowództwa Pułków 104 i 234. Obie jednostki faktycznie poniosły ciężkie straty podczas pierwszej próby wkroczenia Rosjan do Buczy w lutym.

Jak opisują media, miejsce zbrodni wyglądało strasznie. Ściana i schody budynku były całkowicie podziurawione kulami. Po drugiej stronie dziedzińca, kilka metrów od miejsca, w którym leżały ciała, znajdowały się łuski używane w radzieckich karabinach maszynowych serii PC i karabinach snajperskich Dragunov.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej