RAPORT

Wojna na Ukrainie

Tusk usłyszał to pytanie i się wściekł [WIDEO]

Pytanie o majątek żony rozsierdziło Donalda Tuska (fot. Forum/Adam Chelstowski)
Pytanie o majątek żony rozsierdziło Donalda Tuska (fot. Forum/Adam Chelstowski)

„Gazeta Wyborcza” i część polityków opozycji domaga się od Mateusza Morawieckiego ujawnienia majątku jego żony. A czy tego samego można oczekiwać od Donalda Tuska? Takie pytanie usłyszał szefa PO podczas konferencji prasowej w Zielonej Górze.

„Staramy się pomóc”... głosując przeciwko Polsce. Tusk kontra Tusk [WIDEO]

Staramy się pomóc, a kiedy nie można, to przynajmniej nie przeszkadzać – powiedział w czwartek lider PO Donald Tusk, odnosząc się do kwestii...

zobacz więcej

Latem zeszłego roku wyszło na jaw, że w 2017 roku Donald Tusk, gdy był przewodniczącym Rady Europejskiej, przepisał swoje nieruchomości na żonę.

– Przepisanie majątku na żonę przez polityka to naganna, typowo pisowska praktyka – ocenił w rozmowie z wp.pl Robert Kropiwnicki, członek zarządu krajowego PO. Z kolei Katarzyna Lubnauer dodała, że taka postawa jest „nieuczciwa i moralnie wątpliwa”. Gdy politycy Koalicji Obywatelskiej dowiedzieli się, że właśnie w ten sposób zachował się ich lider, nagle zmienili narrację. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

W czwartek rano rzecznik rządu Piotr Müller był pytany w TVN24, dlaczego i w imię czego żona premiera Iwona Morawiecka nie chce ujawnić swojego majątku. Odparł, że to samo pytanie można skierować do każdej żony polityka w Polsce, który ma rozdzielność majątkową.

– Żona pana premiera wypełnia wszelkie przepisy prawa, które są w tym zakresie – zapewnił Müller. Wskazywał, że wokół majątku Morawieckich buduje się „takie wrażenie domniemania winy”. – Czyli jak Donald Tusk teraz rozdzielił majątek ze swoją żoną, to też jest winny, tak? – pytał Müller.

Tusk odpowiadając na pytanie i odnosząc się do wypowiedzi rzecznika rządu powiedział, że od samego początku, kiedy był premierem, jego majątek był jawny. – Nazwę rzecz po imieniu, nie handlowałem gruntami, nie zajmowałem się dziwnymi interesami z majątkiem Kościoła. Moja rodzina, moja żona, ja, nie zarobiliśmy dziesiątek milionów złotych na bardzo dwuznacznym procederze spekulacji gruntami – powiedział lider PO.

Wyraźnie wzburzony dodał, że rozumie, że można rozpocząć „kolejny odcinek serialu »wina Tuska«”.

– Ale na miłość Boga, ja naprawdę nie chcę odpowiadać za to, czym handluje i ile zarabia żona pana premiera Morawieckiego. Jestem, mam wrażenie, człowiekiem fair i nie zajmuję się pieniędzmi pani Morawieckiej, ale przynajmniej zdejmijcie ze mnie odpowiedzialność za to, co dzieje się z finansami państwa Morawieckich. Nie chcą tego ujawnić, mają widocznie swoje powody – powiedział Tusk.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej