RAPORT

Wojna na Ukrainie

Jaki: Platforma była finansowana z pieniędzy niemieckich

Europoseł PiS Patryk Jaki (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)
Europoseł PiS Patryk Jaki (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)

Europoseł Patryk Jaki stwierdził, że Niemcy i Francja chcieliby podzielić się wpływami w Europie z Rosją, a Polsce, Stanom Zjednoczonym i Wielkiej Brytanii jest to nie na rękę. Teraz jako twardy przeciwnik takiego układu geopolitycznego objawiła się też Ukraina. – Tymczasem Donald Tusk chciałby dokładnie tak jak Niemcy – zaznaczył Jaki.

CNN o tajnych analizach NATO: Ukraina ma szanse odbić Krym

Jak informuje amerykańska stacja CNN, państwa NATO nie spodziewają się w najbliższych tygodniach zmian na froncie ukraińsko-rosyjskim. Eksperci...

zobacz więcej

W Polsat News Patryk Jaki komentował bieżące wydarzenia na świecie, wojnę na Ukrainie i spór Polski z Komisją Europejską ws. sądownictwa.

– Trzeba przede wszystkim zrozumieć, o co w tej całej grze chodzi. Mianowicie Zachód po prostu nie chce silnej Polski z wielu powodów. Oni uważają, i to też powód, dla którego nie pomagają tak Ukrainie, jak mogliby pomóc, oni uważają, że w Europie powinni się podzielić wpływami Niemcy i Francuzi, którzy będą odpowiadali za całą UE razem z Rosją, według tego słynnego hasła „Europa od Władywostoku do Lizbony” – powiedział Jaki.

Zobacz także:  Kto zablokował Polsce KPO? Wiceminister ujawnił brukselski mechanizm

Ocenił, że Berlin, Paryż i Moskwa mają problem, bo przeszkadzają im tutaj Anglosasi, „dlatego z Wielką Brytanią już jakoś sobie poradzili”.

– Mają teraz problem z Amerykanami i wiadomo, że Polska, która zawsze będzie bliżej Anglosasów, USA czy Wielkiej Brytanii, jak wynika również ze spraw historycznych, republikanizmu, wolności, podejścia do różnych spraw, ale również interesu w geopolityce – po prostu im przeszkadza i to wszystko, co widzimy, to tylko i wyłącznie preteksty – stwierdził.

Niemieckie pieniądze w PO


Patryk Jaki zaznaczył też, że jednym z polskich polityków, który w rzeczywistości dąży do totalnej podległości rządzonej przez Niemców Unii, jest lider Platformy Obywatelskiej.

Dlaczego Putin zgodził się na porozumienie ws. Azowstalu? Jest odpowiedź

Ukraina i Rosja zawarły porozumienie w ramach kapitulacji zakładów Azowstal. Co najmniej siedem autobusów z ukraińskimi wojskowymi pod eskortą...

zobacz więcej

– Donald Tusk chciałby dokładnie tak jak Niemcy. Platforma Obywatelska to taka niemiecka spółka córka w Polsce i to nie jest żadna tajemnica, mówił o tym jeden z założycieli – dodał.

Europoseł zaznaczył, że PO była „finansowana, tworzona w ogóle z pieniędzy niemieckich a potem Donald Tusk, czego nie ukrywał również on, Radosław Sikorski, mówił: Niemcy, prowadźcie – wskazał Jaki.

Zobacz także:   Piskorski: Nie mszczę się na Tusku

Którego z założycieli PO miał na myśli europoseł Zjednoczonej Prawicy? – Kongres Liberalno-Demokratyczny, którego jednym z liderów na początku lat 90. był Donald Tusk, miał otrzymać od niemieckiej CDU pożyczkę w wysokości miliona marek – informował kilka lat temu  Paweł Piskorski. Świetnie znający kulisy tamtych wydarzeń jeden z założycieli PO dodawał, że „była pomoc CDU dla KLD”, ale również znacznie więcej, o czym szerzej mógłby opowiedzieć Donald Tusk.

– To były pieniądze w gotówce, które działacze KLD wymieniali w kantorach na złotówki w Warszawie – przekonywał były prominentny polityk KLD (sekretarz generalny i wiceprzewodniczący partii) jak i jej późniejszej emanacji Platformy Obywatelskiej. „Piskorski ujawnia tajny świat Tuska. Pożyczka na mieszkanie i samochody od biznesmenów. Plastikowe torby pełne pieniędzy” – pisał „Wprost”, w którym ukazały się szokujące doniesienia.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej