RAPORT

Wojna na Ukrainie

Krótkie nogi kłamstwa Budki. Jak koalicja PO-PSL głosowała ws. sprzedaży Lotosu?

Rząd Donalda Tuska zablokował sprzedaż Lotosu – twierdzi szef klubu PO-KO Borys Budka. Polityk mija się jednak z prawdą. Politykowi przypomniano, że w 2012 r. posłowie rządzącej koalicji PO-PSL chcieli odrzucić obywatelski projekt ustawy sprzeciwiającej się sprzedaży Grupy Lotos. Najbliżej przejęcia spółki byli wówczas Rosjanie. PKN Orlen zauważa z kolei, że obecnie wśród akcjonariuszy węgierskiego MOL, do którego trafić ma część stacji Lotosu, nie ma już rosyjskiego kapitału.

Rzecznik PO komentuje notatkę Grada. Przypomniano mu 740 spółek do prywatyzacji

Zamiast się ekscytować notatką, lepiej weźcie przykład z naszego rządu i odwołajcie wyprzedaż polskiego majątku – napisał na Twitterze rzecznik...

zobacz więcej

W poniedziałek odtajniona została notatka z 2011 r. podpisanego przez ówczesnego ministra skarbu Aleksandra Grada. Wynika z niej, że rząd PO-PSL zakładał oddanie całkowitej kontroli nad rafinerią Lotosu w Gdańsku.

Komu rząd Tuska chciał sprzedać Lotos?


W dokumencie wskazano, że wśród trzech firm, które zostały dopuszczone do procesu sprzedaży, były: rosyjska spółka OJSC TNK-BP, węgierski MOL oraz holenderska Mercuria Energy, której rosyjscy akcjonariusze działali wcześniej w Polsce jako J&S.

Po ujawnieniu notatki głos zabrał Borys Budka z Platformy Obywatelskiej, broniąc działań swojej partii: „Trzeba być wyjątkowym idiotą, by dziś sprzedaż części Lotosu ludziom powiązanym z Putinem próbować usprawiedliwiać zablokowaniem takiej sprzedaży 11 lat temu przez rząd premiera Tuska” – stwierdził.

Polityk mija się z prawdą. Potwierdzają to wyniki sejmowego głosowania z marca 2012 r., które na Twitterze przypomniał szef portalu tvp.info Samuel Pereira. „Niesamowite, jak oni bezczelnie próbują oszukiwać ludzi, mając ich zapewne za totalnych głupków” – ocenił.

150 tys. podpisów nic nie znaczyło dla polityków Platformy


Borys Budka powinien zresztą pamiętać wspomniane głosowanie z 2 marca 2012 r. – był wówczas na sali Sejmu i podobnie jak partyjni koledzy głosował „za” odrzuceniem obywatelskiego projektu ustawy o „zachowaniu przez Państwo Polskie większościowego pakietu akcji Grupy Lotos”. Za odrzuceniem głosowało 215 posłów (wszyscy z PO i PSL), 219 było przeciw, a 10 wstrzymało się od głosu.

Źródło: sejm.gov.pl

Pod obywatelskim projektem ustawy zebrano około 150 tys. podpisów. Rządząca koalicja PO-PSL poniosła klęskę, przegrywając kilkoma głosami po burzliwej debacie w Sejmie. Poseł PiS Dawid Jackiewicz pytał, czy członkowie Platformy Obywatelskiej należą do jakiejś partii rosyjskiej, ponieważ w opinii posła „sprzedaż rafinerii doprowadziłaby do rosyjskiej dominacji na polskim rynku paliwowym” – relacjonowały debatę media.

Wyniki głosowania posłowie opozycji nagrodzili oklaskami. Po klęsce PO ówczesna marszałek Sejmu Ewa Kopacz... zarządziła przerwę.

Dopięli swego. Obywatelską inicjatywę wyrzucono do kosza


Co ciekawe, w stanowisku rządu do obywatelskiego projektu wskazywano, że „Spółka Grupy Lotos SA nie jest dotychczas traktowana przez polskiego ustawodawcę jako szczególna spółka, która powinna zostać pod kontrolą Skarbu Państwa w rozumieniu nadzoru i władztwa korporacyjnego”. Powód? Lotos „nie jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa, wobec czego nie znajduje się na liście spółek o szczególnym znaczeniu dla gospodarki państwa w rozumieniu art. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji”.

Po marcowym głosowaniu i przegranej koalicji PO-PSL dokument trafił do Komisji Skarbu Państwa, gdzie większość mieli politycy Platformy. Tam (w listopadzie 2012 r.) zarekomendowano odrzucenie projektu.

Ostatecznie rząd Tuska dopiął swego i 25 stycznia 2013 r. przewagą dwóch głosów (224 posłów, wszyscy z PO-PSL) odrzucił w drugim czytaniu obywatelską inicjatywę.

Źródło: sejm.gov.pl

„Za” wyrzuceniem jej do kosza osobiście głosował m.in. ówczesny premier Donald Tusk.

Orlen o rosyjskich wpływach w węgierskim MOL przed 2011 r.


Do wpisu Borysa Budki odniosło się też Biuro Prasowe PKN Orlen. To w ramach fuzji obu państwowych gigantów część stacji Lotosu ma przejąć węgierski MOL. Ich odsprzedanie to warunek Komisji Europejskiej, jakie Bruksela stawia przed planowaną fuzją.

„Wśród inwestorów zagranicznych w akcjonariacie MOL nie ma obecnie kapitału rosyjskiego, jest natomiast ok. 20 proc. polskiego i 45 proc. pochodzącego z Ameryki Płn. Kapitał rosyjski był obecny w MOLu do 2011 r., kiedy Lotos był przygotowywany do prywatyzacji” – przypomina koncern. Teraz MOL ma w Polsce kilkadziesiąt stacji, a w ramach transakcji Orlen kupuje od węgierskiej spółki 200 stacji, wchodząc tym samym na rynek węgierski i słowacki.

Grad chciał sprzedać Lotos Rosjanom. Kuźmiuk o odtajnionym dokumencie z 2011 r.
teraz odtwarzane
Rząd Tuska chciał sprzedać Lotos Rosjanom. Kuźmiuk ujawnia

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej