RAPORT

Wojna na Ukrainie

Lider Kalush Orchestry: Chciałbym bardzo podziękować Polsce

Nawiązaliśmy dobrą relację z Krystianem, gdy zremiksowaliśmy razem piosenkę „Stefania” – powiedział Ołeh Psiuk, lider ukraińskiego zespołu Kalush Orchestra, odpowiadając na pytanie portalu tvp.info nt. wspólnego występu z polskim wokalistą w Turynie. Skomentował to również dziennikarz ukraińskiej telewizji „24 Kanal”. – Teraz to jest dla nas ważne, że w Europie bądź w Polsce ludzie bardzo nam pomagają w tej naprawdę trudnej sytuacji. To niezwykłe móc zobaczyć, jak artyści z Europy śpiewają naszą piosenkę po ukraińsku – powiedział nam Ivan Mahuriak z portalu 24tv.ua. Wokalista Kalush Orchestry zaznaczył też, że „chciałby bardzo podziękować Polsce”. Reprezentant Ukrainy wygrał finał 66. Konkursu Piosenki Eurowizji w Turynie.

Ukraina na Eurowizji. „Jesteśmy tutaj, by pokazać, że nasza muzyka jest żywa”

Jesteśmy tu, by pokazać ukraińską kulturę, jaka jest u nas muzyka; że nasza muzyka jest żywa – powiedział portalowi tvp.info Ołeh Psiuk, wokalista...

zobacz więcej

Po wielkim finale Eurowizji 2022 w Turynie odbyła się konferencja prasowa z udziałem zwycięzcy konkursu. Portal tvp.info zapytał lidera zespołu Kalush Orchestra, co oznacza dla niego zaśpiewanie ukraińskiej piosenki z polskim piosenkarzem Krystianem Ochmanem na placu w Turynie. – Nawiązaliśmy dobrą relację z Krystianem, gdy zremiksowaliśmy razem piosenkę „Stefania”, a także gdy wystąpiliśmy razem w Warszawie – odpowiedział Ołeh Psiuk.

W samym już Turynie piosenkę „Stefania” można było posłuchać na jednym z centralnych placów miasta. Tam do Kalush Orchestry dołączył Krystian Ochman, by wspólnie ją zaśpiewać.

Odniósł się także do sytuacji na Ukrainie i pomocy jej udzielanej z polskiej strony. – Ogólnie chciałbym bardzo podziękować Polsce, która wspiera Ukrainę tak bardzo w różnych aspektach. Dziękuję bardzo – dodał ukraiński wokalista.

Zobacz także: Ochman: Podczas Eurowizji uczę się być bardziej opanowanym w pracy


Później przyznał też, że pośród jego faworytów tegorocznej edycji Eurowizji była Polska, a także Wielka Brytania, Włochy i Mołdawia.

Wokalista wskazał, że zespół miał stresujący czas przed konkursem, ponieważ jego członkowie odbywali próby online. Jak dodał, dopiero tuż przed Eurowizją mogli ćwiczyć wykonanie piosenki na żywo. – Przez bardzo długi czas nie mieliśmy nawet sposobności, by się spotkać na próbie. Mogliśmy ćwiczyć tylko online. Dopiero po przyjeździe do Turynu mogliśmy rozpocząć ćwiczenie i pracowaliśmy cały czas podczas prób, podczas występów – mówił Psiuk. Jak zaznaczył, „próbowaliśmy poprawić wszystko tak bardzo, jak mogliśmy, ponieważ rozumieliśmy, jaka to jest teraz dla nas odpowiedzialność reprezentowania Ukrainy”.

Kalush Orchestra wygrywa Eurowizję. Muzycy opublikowali wstrząsający teledysk [WIDEO]

Ukraiński zespół Kalush Orchestra opublikował teledysk do piosenki „Stefania”, dzięki której wygrał konkurs Eurowizji w Turynie. Klip nagrywano w...

zobacz więcej

Podczas konferencji prasowej ukraiński piosenkarz został też zapytany o jego apel o pomoc w fabryce Azowstal w Mariupolu. – Nasi ludzie są teraz zablokowani ze wszystkich stron przez ok. tysiąc żołnierzy i nie mogą wyjść z Azowstalu. Naprawdę potrzebujemy pomocy, by wypuścić tych ludzi. Co można zrobić, by to umożliwić? Oczywiście rozprzestrzenianie informacji, mówienie o tym, próby dotarcia do władz, rządów, by pomogły – wyjaśniał Psiuk.

Kalush Orchestra wystąpił w 66. Konkursie Piosenki Eurowizji jako reprezentant Ukrainy, wykonując utwór „Stefania”. Wykonawcy połączyli w nim rap i klasyczny ukraiński folk. Piosenka została napisana, by uhonorować mamę Ołeha Psiuka. Usłyszała ją po raz pierwszy dopiero podczas ukraińskiego programu selekcyjnego do Eurowizji – Vidbir To trzecie zwycięstwo tego kraju po wygranej w 2004 i 2016 roku. W skład zespołu wchodzą: Ołeh Psiuk, Ihor Didenczuk, Wlad Kuroczka oraz Tymofii Muzyczuk, Witalii Duzhyk, Oleksandr Slobodianyk.

Nazwa zespołu pochodzi od ukraińskiego miasta Kałusz w obwodzie iwanofrankiwskim, położonego u podnóża Karpat. Inspiruje ono muzyków do włączenia do swoich piosenek różnych elementów folklorystycznych i autentycznej muzyki ukraińskiej. To także rodzinne miasto członka zespołu Ołeha Psiuka.

Finał Eurowizji. Szef ukraińskiego jury wyjaśnia brak głosów dla Polski

Ukraińskie jury podczas finału Eurowizji nie przyznało reprezentantowi Polski żadnego punktu. Ze strony ukraińskich widzów, którzy masowo głosowali...

zobacz więcej

O komentarz na temat zwycięstwa zespołu Kalush Orchestra portal tvp.info poprosił dziennikarza ukraińskiej telewizji „24 Kanal”.

Portal tvp.info: Czy myślisz, że zwycięstwo na Eurowizji jest jedynie muzycznym zwycięstwem czy może ma to też inne znaczenie?

Ivan Mahuriak: Widziałem na Instagramie wiele komentarzy typu: „polityka”, „chcecie wspierać Ukrainę, to przekażcie dary”. Myślę, że żadna polityka ani wojna nie mogą pomóc piosence wygrać. Myślę, że Kalush Orchestra ma świetną piosenkę.

Uważam, że cała ta sytuacja może wpłynąć na przyciągnięcie uwagi na (ukraińską) kulturę. Kraje europejskie i Australia zwróciły większą uwagę na tę piosenkę. Muszę powiedzieć, że Kalush Orchestra miał wspaniały występ. Gdy wszyscy uczestnicy tegorocznej Eurowizji przygotowywali się do tego konkursu, decydowali w co się ubiorą, Kalush nie miał tej sposobności. Oni 22 lutego potwierdzili, że będą reprezentować nasz kraj na Eurowizji po całej sytuacji z Aliną Pash (ukraińska telewizja zdyskwalifikowała ją za sfałszowanie dokumentów – red.). Po czym wybuchła wojna, więc nie mieli czasu na przygotowania do konkursu. Podczas pierwszego półfinału płakałem podczas całego występu – od pierwszej do ostatniej sekundy.

Piosenka mówi o matce lidera zespołu. Czy uważasz, że teraz jest też inne znaczenie? Zespół opublikował też nowe wideo z wojną w tle.

Piosenka zmieniła główne znaczenie, ponieważ przed wojną rozmawialiśmy na Ukrainie: „gdzie uciekniesz, gdy rozpocznie się wojna”. Pamiętam, że 23 lutego, dzień przed wybuchem wojny poszedłem do pracy, słuchałem tej piosenki i miałem złe przeczucia tego dnia. Do dzisiaj pamiętam to uczucie. Słuchałem tę piosenkę, widziałem ludzi we Lwowie i pomyślałem: „może jutro będzie wojna i co się z nami stanie, co będzie z naszym krajem, co zrobimy?”.

„Krystian Ochman zachwyci eurowizyjną publiczność, bo świetnie śpiewa”

Występ Krystiana może naprawdę zachwycić eurowizyjną publiczność. W tym roku w zasadzie ten występ ma skupiać uwagę widzów na Krystianie –...

zobacz więcej

Co może pomóc zaprowadzić pokój na Ukrainie? Co kraje europejskie powinny zrobić w tej kwestii?

Przede wszystkim wszystkie kraje europejskie muszą zrozumieć, co się wydarzyło na Ukrainie. Kalush po występie odniósł się do Azowstalu, mówiąc, że to wielki problem dla Ukrainy. Bardzo trudno jest zrozumieć, to co się dzieje w Mariupolu. Wszyscy muszą wiedzieć, co się stało, ponieważ czasami ludzie chcą być apolityczni i wolą nie wiedzieć, co się dzieje. Jak wiemy, agresorzy nigdy się nie zatrzymają. Jeśli Putin z jakichś przyczyn wygra wojnę lub Rosja ją wygra. Wierzę, że to się nigdy nie stanie. Jeśli to się stanie, to oni nigdy się nie zatrzymają. Oni w sposób agresywny mówili o Finlandii, Polsce, Litwie, Łotwie, Estonii.

Czy widziałeś nagranie z polskim piosenkarzem Krystianem Ochmanem, który śpiewał ukraińską piosenkę z Kalush Orchestra na placu w Turynie? Co myślisz o takim wspólnym występie?

To wspaniałe. Widziałem ostatnią Eurowizję w Rotterdamie i w Turynie. Wszyscy uczestnicy rozmawiają, spotykają się itd. Rok temu działy się te same rzeczy, ale to był inny czas. Teraz to jest dla nas ważne, że w Europie bądź w Polsce ludzie bardzo nam pomagają w tej naprawdę trudnej sytuacji. To niezwykłe móc zobaczyć, jak artyści z Europy śpiewają naszą piosenkę po ukraińsku. Rosja chce nas zabić, zabić naszą kulturę, zabić nasz język, ale jak widzimy to się nie stanie, ponieważ w Europie znają naszą kulturę, znają nasze piosenki po ukraińsku. Myślę, że to wspaniałe.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej