RAPORT

Wojna na Ukrainie

Finał Eurowizji. Szef ukraińskiego jury wyjaśnia brak głosów dla Polski

Krystian Ochman zajął dwunaste miejsce (fot. Filippo Alfero/Getty Images)
Krystian Ochman zajął dwunaste miejsce (fot. Filippo Alfero/Getty Images)

Ukraińskie jury podczas finału Eurowizji nie przyznało reprezentantowi Polski żadnego punktu. Ze strony ukraińskich widzów, którzy masowo głosowali za Krystianem Ochmanem, płyną glosy krytyki. Do sprawy odniósł się już szef jury Wadim Lisica. „Za pomoc humanitarną, militarną i finansową dla Ukrainy jesteśmy i będziemy wdzięczni Polakom na zawsze! Ale to są rzeczy niezwiązane ze sobą” – napisał w mediach społecznościowych.

Występ Polaka na Eurowizji. Miliony przed telewizorami oglądało TVP1

Reprezentant Polski Krystian Ochman z piosenką „River” zajął 12. miejsce 66. Konkurs Piosenki Eurowizji, który odbył się w Turynie. Jak...

zobacz więcej

66. Konkurs Piosenki Eurowizji w Turynie wygrała ukraińska Kalush Orchestra. Polak Krystian Ochman zajął dwunaste miejsce.

Zwycięski utwór nosi tytuł „Stefania”. Autor Ołeh Psiuk napisał go przed rosyjską inwazją dedykując swojej matce. Po wybuchu wojny piosenka nabrała nowego znaczenia. Komentatorzy podkreślali, że w zwycięstwie, oprócz walorów artystycznych piosenki, pomogły ogromna sympatia i współczucie, którym Europejczycy darzą teraz napadniętą przez Rosję Ukrainę.

Polskie jury przyznało Kalus Ochestra maksymalne 12 punktów. Z kolei reprezentujący Polskę Krystian Ochman otrzymał od ukraińskiego jury 0 punktów.

Widzowie z Ukrainy zirytowani


Wpływ na punktację mają nie tylko głosy jury poszczególnych państw, ale również widzowie. Na uwagę zwraca fakt, że widzowie z Ukrainy, w przeciwieństwie do jury z ich kraju, przyznali Ochmanowi maksymalne 12 punktów.
W Internecie pojawiają się liczne komentarze świadczące o niezadowoleniu Ukraińców z werdyktu ich jury. Do sprawy odniósł się już przewodniczący jury Wadim Lisica.

„Cały proces głosowania odbył się pod nadzorem adwokata wszyscy członkowie jury wcześniej zapoznali się z zasadami głosowania. Żaden członek jury nie miał możliwości wpływać na swoje decyzje, tym bardziej na przewodniczącego. Dlatego Polska i inne kraje otrzymały takie punkty, na jakie zasłużyły w opinii każdego z sędziów. Nikomu za to nie zapłacono. Nikt nie miał żadnych preferencji ani innych zachęt. (…) Jako Przewodniczący Jury z pewnością jestem gotowy na ponoszenie odpowiedzialności za demokratyczny wybór dokonany w tym roku. Za pomoc humanitarną, militarną i finansową dla Ukrainy jesteśmy i będziemy wdzięczni Polakom na zawsze! Ale to są rzeczy niezwiązane ze sobą” – poinformował Lisica w mediach społecznościowych.



Po wygranej Kalush Orchestra, następny konkurs odbędzie się na Ukrainie. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że być może zostanie zorganizowany w Mariupolu.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej