RAPORT

Wojna na Ukrainie

Płatność za gaz w rublach i nowe wytyczne KE. Pomagają Putinowi ominąć sankcje?

Na zamkniętym spotkaniu przedstawicieli Komisji Europejskiej i unijnych dyplomatów, KE przedstawiła budzącą kontrowersje interpretację tego, w jaki sposób kraje UE mogłyby płacić w rublach za rosyjski gaz, nie łamiąc unijnych sankcji. Stanowisko Komisji poparły m.in. Niemcy i Francja. Krytycznie wobec niego odniosły się m.in. Polska i Holandia. – Komisja Europejska nie może pomagać Rosji w omijaniu sankcji – komentuje sprawę Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś.

KE zgodziła się na „gaz za ruble”? Fake news Miedwiediewa

Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji, postanowił zakpić z Unii Europejskiej. W opublikowanym na kanale Telegram wpisie stwierdził, że KE...

zobacz więcej

Francja, która sprawuje obecnie prezydencję w Radzie UE, nieoczekiwanie zwołała na piątek wieczorem spotkanie grupy roboczej unijnych dyplomatów, poświęcone płaceniu w rublach za rosyjski gaz.

Było to sporym zaskoczeniem dla niektórych unijnych stolic. – Organizowanie takiego spotkania na poziomie roboczym w piątek wieczorem, przed weekendem, to klasyczna wrzutka – powiedział PAP jeden z unijnych dyplomatów.

„By nie naruszać sankcji"


Na spotkaniu Komisja Europejska przedstawiła instrukcję, w jaki sposób kraje UE mogą płacić w rublach za rosyjski surowiec w taki sposób, by nie naruszało to unijnych sankcji.

Sprawa od kilku tygodni budzi kontrowersje w Brukseli po tym, gdy prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekret, w którym zażądał, by kraje UE płaciły za rosyjski gaz w rosyjskiej walucie. Wywołało to sprzeciw wielu krajów UE, które wskazują, że jest to łamanie kontraktów na dostawy rosyjskiego surowca, rozliczane w euro lub dolarach. Pokłosiem tego sporu było odcięcie przez Rosję dostaw surowca do Polski i Bułgarii.

Po wydaniu dekretu krytyczne stanowisko wobec niego wyraziła szefowa KE Ursula von der Leyen. Powiedziała wtedy, że płacenie za rosyjski gaz w rublach, jeśli nie jest przewidziane w kontrakcie, narusza sankcje nałożone przez UE. Jednak na spotkaniu w piątek Komisja przedstawiła już zupełnie inne stanowisko. W żadnym momencie dyskusji nie poinformowała, że nie zgadza się na płacenie za gaz w rublach. Miała też poinformować kraje UE, że założenie konta w euro lub dolarach w Gazprombanku przez firmy importujące gaz z Rosji nie łamie sankcji. Wskazała, że nie byłoby nim też przewalutowanie pieniędzy między kontem w euro a kontem w rublach unijnej firmy w Gazprombanku. Nie odpowiedziała jednak na pytanie, czy otwarcie konta w rublach przez unijne firmy importujące gaz z Rosji byłoby już złamaniem restrykcji.

Jak Gazprom finansował stypendia dla doktorantów UW. Kim są beneficjenci?

Przez pięć lat z pieniędzy Gazpromu oraz polsko-rosyjskiej spółki EuRoPol Gaz sfinansowano stypendia dla dziewięciu doktorantów Uniwersytetu...

zobacz więcej

KE zaprezentowała też propozycję oświadczenia, które spółki unijne importujące gaz z Rosji miałyby składać Gazpromowi, co miałoby być gwarancja prawną, że płacąc za surowiec, nie łamią unijnych restrykcji.

Propozycja Francji: Konto w rublach w rosyjskim banku


Francja miała z kolei wskazać na spotkaniu, że aby zastosować się do dekretu prezydenta Rosji, spółki importujące gaz muszą założyć również konto w rublach w rosyjskim banku, i jest ważne, aby na piątkowym spotkaniu państwa członkowskie uznały, że jest to zgodna z unijnymi sankcjami możliwość zakupu surowca od Gazpromu.

Przedstawiciel Niemiec podziękował Komisji i przekazał, że skonsultował już stanowisko KE ze wszystkimi spółkami niemieckimi importującymi gaz, choć od oświadczenia KE minęło kilkanaście minut. Niemieckie spółki – jak mówił przedstawiciel Berlina – miały mu potwierdzić, że stanowisko KE jest w ich ocenie właściwe. Komisja miała z zadowoleniem przyjąć fakt, że spółki niemieckie akceptują jej propozycję.

Na spotkaniu również przedstawiciel Węgier miał podkreślić, że w ocenie węgierskich firm i banków przekazanie płatności w euro i przewalutowanie na ruble nie łamie europejskich sankcji. Płacenie w rublach za rosyjski gaz poparły też Włochy.

Spełnią żądania Moskwy. Niemiecka spółka i przelewy do Gazprombanku

Niemiecki importer gazu VNG przekaże Rosji płatności za dostawy błękitnego surowca za pośrednictwem Gazprombanku. Jak podaje Agencja Reutera,...

zobacz więcej

Dla części państw członkowskich stanowisko zaprezentowane nieoczekiwanie w piątek wieczorem przez Komisję Europejską, Niemcy, Francję i Węgry było dużym zaskoczeniem. W Brukseli pojawiły się głosy, że wszystko wskazuje na to, że scenariusz tego spotkania został najprawdopodobniej uzgodniony wcześniej pomiędzy Komisją, Berlinem, Paryżem i Budapesztem.

Interpetacja KE „niepoważna"


Część krajów interpretację Komisji w sprawie płatności w rublach za gaz uznała za niepoważną, biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej znajduje się Ukraina.

Wśród głosów krytycznych był przedstawiciel Holandii, który zaczął Komisji zadawać pytania, m.in. o to, czy państwa UE mają zgadzać się na to, aby Gazprom samodzielnie przelewał i przewalutowywał pieniądze w ramach dwóch kont, które są przecież własnością spółek europejskich, de facto bez ich kontroli.

Polska nie zgodziła się ze stanowiskiem Komisji. Poparła Holandię, przypominając, że nadal nie otrzymuje gazu z Rosji, a Gazprom zamknął konta, które były wykorzystywane do tej pory na potrzeby płatności w ramach kontraktu jamalskiego, żądając od Warszawy zmiany treści kontraktu oraz otwarcia dwóch kont.

Przedstawiciel Polski na spotkaniu pogratulował przedstawicielowi Niemiec, że w ciągu kilkunastu minut od prezentacji KE zdołał skonsultować się ze spółkami w Niemczech i potwierdzić, że interpretacje Komisji dotyczące płatności w rublach są dla nich do przyjęcia.

Rosja „zakręciła kurek” z gazem. Konferencja Ministerstwa Klimatu

Rosja w środę wstrzyma dostawy gazu do Polski – potwierdza we wtorek spółka PGNiG. Taką opcją groził od pewnego czasu Władimir Putin. Wcześniej we...

zobacz więcej

– Stanowisko Komisji nie jest do przyjęcia. Dekret Putina to przecież są kontrsankcje. Sprawa jest na tyle kontrowersyjna, że już trafiła na najwyższy szczebel polityczny – powiedział jeden z dyplomatów.

Sadoś: Komisja Europejska nie może pomagać Rosji w omijaniu sankcji UE


Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś przekazał w niedzielę, że Polska zawnioskowała o dyskusję w Brukseli na posiedzeniu ambasadorów państw członkowskich przy UE ws. dekretu prezydenta Rosji dotyczącego płacenia w rublach za gaz z Rosji. – Komisja Europejska nie może pomagać Rosji w omijaniu sankcji – podkreślił.

– Polska zawnioskowała o dyskusję w tej sprawie na posiedzeniu Komitetu Stałych Przedstawicieli. Sposób procedowania tej sprawy wywołał zaskoczenie i oburzenie wielu państw członkowskich – powiedział Sadoś.

Jak dodał, Polska, postępując zgodnie z zapisami umów handlowych oraz interpretacją regulacji sankcyjnych, została bezprawnie pozbawiona przez Gazprom dostaw gazu.

Wstrzymanie dostaw gazociągiem jamalskim. Niemcy ocenili konsekwencje

Niemiecki regulator energetyczny zapewnia, że wstrzymanie dostaw gazu przez gazociąg jamalski nie wpłynie na płynność dostaw do Niemiec. Wcześniej...

zobacz więcej

– Oczekujemy w tej sprawie jednoznacznego działania ze strony KE. Komisja nie może pomagać Rosji w omijaniu sankcji. Oczekujemy jednoznacznego odrzucenia szantażu Putina w sprawie płatności w rosyjskich rublach, zgodnie z publicznymi wypowiedziami najwyższych ranga przedstawicieli, w tym przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen – zaznaczył polski ambasador.

Pod koniec kwietnia Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji, w opublikowanym na kanale Telegram wpisie stwierdził, że KE „zgodziła się na płatności za gaz w rublach”. „Doceniamy spójność i uczciwość naszych europejskich partnerów” – pisał z ironią, dodając emotikonę klauna.

Ze stanowiska KE wynikało wówczas, że europejskie koncerny mogą obejść rosyjskie postulaty dotyczące płatności za gaz w rublach bez naruszania unijnych sankcji, jeśli zapłacą w euro lub dolarach.

„Unijne firmy mogą zwrócić się do swoich rosyjskich odpowiedników o wypełnienie swoich zobowiązań umownych w taki sam sposób, jak przed przyjęciem dekretu, tj. poprzez zdeponowanie należnej kwoty w euro lub dolarach” – czytamy w dokumencie. Dalej dodano, że procedura zapewnienia zwolnień z wymogów dekretu nie jest jeszcze jasna.

Jednocześnie wytyczne nie sprzeciwiają się płatnościom w euro lub dolarach na subkonto Gazprombanku. Zdeponowane tam środki Gazprombank wymieniałby wówczas na ruble samodzielnie. To swoisty kompromis ze strony KE, który – wyjaśniał zajmujący się energetyką serwis biznesalert.pl – ma pozwolić na dalszy handel rosyjskim gazem pomimo sporu o walutę płatności pod warunkiem porozumienia z Rosjanami – informowaliśmy pod koniec kwietnia.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej