RAPORT

Wojna na Ukrainie

Rosjanie zrzucili na Azowstal bomby fosforowe [WIDEO]

Rosjanie użyli bomb zapalających lub fosforowych przeciwko ukraińskim żołnierzom na terenie Azowstalu – poinformował na Telegramie doradca mera Mariupolu Petro Andriuszczenko. Pomimo ciągłych ataków bombowych i nieustannych prób szturmu ze strony wojsk rosyjskich, w kombinacie Azowstal, który pozostaje ostatnim punktem ukraińskiego oporu w Mariupolu, wciąż bronią się żołnierze pułku Azow.

Atak na obwód lwowski. Rakiety spadły 25 km od granicy z Polską

Rosyjskie wojska przeprowadziły w niedzielę rano atak rakietowy na obwód lwowski – poinformował szef obwodu Maksym Kozycki. Nie ma informacji o...

zobacz więcej

Czytaj więcej w raporcie: Rosja napadła na Ukrainę

Wcześniej pułk Azow w oświadczeniu poinformował, że przez cały 80. dzień rosyjskiej inwazji okupanci zrzucali na teren kombinatu bomby lotnicze i ostrzeliwali obiekty z użyciem ciężkiej artylerii i czołgów. „Znaczne siły piechoty są wykorzystywane do prób szturmu na ukraińskie pozycje” – podaje Azow.

Żołnierze zwracają uwagę, że mimo skrajnie krytycznej sytuacji „ukraińskie wojsko nadludzkim wysiłkiem odpiera próby przełamania pozycji obrońców i powstrzymuje oddziały wroga”.

Kanał telewizyjny Hromadske przekazał w niedzielę nad ranem cytując doradcę burmistrza Mariupola, że Rosjanie użyli bomb zapalających lub fosforowych w ataku na Azowstal. Petro Andriuszczenko opublikował też nagranie z momentu ataku. „Piekło na ziemi. W Azowstalu. To niesamowite, jak nasi obrońcy się trzymają” – napisał.

Azowstalu bronią przez pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej. W ostatnich dniach udało się uratować kilkuset cywilów, którzy przez około dwóch miesięcy ukrywali się w rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie kombinatu. Zorganizowanie konwojów humanitarnych było możliwe dzięki współpracy strony ukraińskiej z ONZ.

Rosyjski generał zadecydował o użyciu amunicji kasetowej


Jak podawała stacja CNN, dzięki przeprowadzonemu śledztwu, w tym analizie zdjęć satelitarnych, udało się zidentyfikować brygadę artylerii, która przeprowadziła 27 i 28 lutego ataki przy użyciu amunicji kasetowej na Charków we wschodniej Ukrainie. Dowódca tej brygady, generał Aleksandr Żurawlow, nadzorował wcześniej jeden z najbardziej brutalnych etapów wojny w Syrii – podaje stacja.

Rosyjskie wojska ostrzeliwują cywilne obiekty

Rosyjskie wojska ostrzeliwują obiekty infrastruktury cywilnej w obwodzie donieckim, ługańskim, odeskim i charkowskim. Poinformował o tym sztab...

zobacz więcej

57-letni rosyjski generał po raz pierwszy dowodził rosyjskimi wojskami w Syrii w lipcu 2016 roku. Przed jego przyjazdem, Rosja długo próbowała zdobyć opanowane przez rebeliantów Aleppo. Po przejęciu dowództwa przez Żurawlowa, rosyjskie siły wkrótce nasiliły ataki na oblężone, gęsto zaludnione miasto, co przyniosło wiele ofiar śmiertelnych – opisuje CNN.

„Wprawiono w ruch taktykę, która zdefiniowała rosyjską interwencję w Syrii: oblegać, głodzić, bombardować i miażdżyć, aż do podporządkowania” – wyjaśnia amerykańska stacja.

Okres dowodzenia Żurawlowa przyniósł dramatyczny wzrost liczby udokumentowanych ataków z użyciem amunicji kasetowej w Aleppo. Wedle syryjskiej organizacji zajmującej się łamaniem praw człowieka w kraju, amunicja kasetowa została użyta w mieście 136 razy między wrześniem a październikiem 2016 roku.

Kasetowe bomby lotnicze oraz pociski artyleryjskie i rakietowe zawierają do kilkudziesięciu mniejszych bombek odłamkowych lub przeciwpancernych, rozrzucanych na dużej przestrzeni po wybuchu głównego ładunku. Praktyka wskazuje, że pewna część bombek nie eksploduje od razu, zamieniając zbombardowany teren w pole minowe.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej