RAPORT

Wojna na Ukrainie

Ekspert wojskowy o Rosji: 10 lat modernizowała armię, a wciąż walczy „po staremu”

W kolejnym etapie wojny „Rosja będzie walczyć coraz starszym sprzętem” (fot. S.Cavalli/SOPA Images/LightRocket/Getty)
W kolejnym etapie wojny „Rosja będzie walczyć coraz starszym sprzętem” (fot. S.Cavalli/SOPA Images/LightRocket/Getty)

Rosyjska armia, która miała aspiracje, by równać się do światowej czołówki, popełniła na Ukrainie szereg błędów i pokazała swoje słabości, bo pomimo modernizacji, wciąż walczy „po staremu” – powiedział Mariusz Cielma, redaktor naczelny miesięcznika „Nowa technika wojskowa”.

Prezydent Estonii: Rosja chciała osłabić UE i NATO; osiągnęła dokładne tego przeciwieństwo

Rosja chciała osłabić Unię Europejską i NATO, ale poprzez agresję na Ukrainę osiągnęła dokładne tego przeciwieństwo; UE i NATO są bardziej...

zobacz więcej

– Wojna na Ukrainie już wielokrotnie zaskoczyła tych, którzy ją obserwują. Najpierw skuteczna obrona Ukraińców i nieudolna rosyjska ofensywa sprawiły, że upadła teza o szybkim zdobyciu Ukrainy. Potem okazało się, że kolejny etap, ta mityczna „wielka bitwa” w Donbasie, również nie potoczyła się według planów Rosji – stwierdził.

– W Donbasie Rosja, która w pierwszej fazie inwazji nie radziła sobie z dowodzeniem, łącznością, logistyką, działając na wielu kierunkach, skupiła się na wschodzie i południowym wschodzie Ukrainy. Ten etap, jak oczekiwano, miał być bliższy „tradycyjnemu” sposobowi prowadzenia wojny, bardziej znanemu Rosjanom. Mimo tego, pomimo powolnych zdobyczy, trudno mówić o spektakularnym sukcesie strony rosyjskiej – ocenił.

Mariusz Cielma podkreślił, że „Rosja przez ponad dekadę prowadziła modernizację armii, aspirując do światowej czołówki”. – Okazuje się, że, pomimo tych zmian, jej armia nie jest nowoczesna, bo ciągle próbuje walczyć „po staremu” i popełnia przy tym niewybaczalne z wojskowego punktu widzenia błędy – dodał.

Problemy z logistyką i braki zaopatrzeniowe


Rozciągnięte pod Kijowem rosyjskie kolumny bez skutecznej obrony przeciwlotniczej, które stały się łatwym celem dla Ukraińców, poważne problemy z logistyką i braki zaopatrzeniowe na masową skalę, nieudany desant w Hostomlu, który – w zamyśle – miał się stać bazą do rozwinięcia ataku na stolicę. – Nie dotarły siły wzmocnienia, które miały według planu wylądować na zajętym pasie startowym w Hostomlu, ani wojska, które miały szybko dołączyć drogą lądową – wyjaśnił Cielma.

Rosjanie zaatakowali centrum pomocy humanitarnej pod Charkowem

Rosjanie przeprowadzili atak rakietowy na dom kultury w mieście Dergacze pod Charkowem, w którym znajdowało się centrum pomocy humanitarnej dla...

zobacz więcej

– W nowoczesnych armiach zachodnich system wsparcia lotniczego jest zdecentralizowany, prawie każda mniejsza jednostka ma żołnierzy wyposażonych w odpowiednią radiostację i w ciągu minut może zapewnić sobie wsparcie lotnicze. W przypadku Rosji wyglądało to na działanie bardzo scentralizowane. Poza tym oni używali niekodowanej łączności przez co można ich było podsłuchiwać. Dzięki temu wiemy, że koordynaty celów otrzymywali nie od walczących żołnierzy, ale gdzieś z punktów dowodzenia – powiedział.

Jak podkreślił, wskazuje to, że droga obiegu informacji oraz decyzji dowództwa była bardzo wydłużona. W efekcie lotnictwo nie było w stanie zapewnić bezpośredniego wsparcia jednostkom na ziemi.

– Ogólnie nie ma w tej armii tego, co nazywamy zintegrowanym polem walki. Różne formacje działały jako oddzielne wyspy, bez ścisłej koordynacji. Kolejna sprawa to brak delegowania decyzji na niższe szczeble dowodzenia, co bardzo wydłuża proces, zmniejsza szybkość reakcji – zaznaczył ekspert.

Według niego rosyjska armia okazała się również niezdolna do wystarczająco skutecznej walki w mieście. – W efekcie widzimy zrównany z ziemią Mariupol i taktykę ostrzeliwania i bombardowania, z ogromną liczbą ofiar wśród cywilów, a także resztki ukraińskich sił, wciąż broniące się w bombardowanym kombinacie Azowstalu – wskazał.

Atak na rosyjskie okręty przy Wyspie Węży. Nowe zdjęcia satelitarne

Nowe zdjęcia satelitarne firmy Maxar Technologies pokazują moment ataku bombowego na rosyjski okręt desantowy Serna w pobliżu Wyspy Węży na Morzu...

zobacz więcej

Dalszy przebieg wojny trudny do przewidzenia


– Banalnym już dzisiaj jest stwierdzenie, że rosyjska armia zaskoczyła słabością, a ukraińska organizacją, wyszkoleniem i przede wszystkim motywacją i determinacją, której ewidentnie nie ma po stronie rosyjskiej, ale warto to podkreślać, nawet jeśli każdy już to powiedział – zaznaczył Cielma.

Weryfikacji uległy nie tylko prognozy ekspertów na Zachodzie, ale także – bardzo poważnie – plany Rosji.

Dalszy przebieg wojny jest trudny do przewidzenia, ale, jak prognozuje ekspert, w kolejnym etapie wojny „Rosja będzie walczyć coraz starszym sprzętem”, a Ukraina, jeśli zostaną zrealizowane zachodnie deklaracje wsparcia sprzętowego – coraz nowszym.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej