RAPORT

Wojna na Ukrainie

Hans G. nie kierował gróźb karalnych. Zdaniem sądu „dokuczał” tylko

Zdaniem sądu słowa Hansa G. byly skandaliczne, ale nie były groźbami (fot. PAP/Adam Warżawa)
Zdaniem sądu słowa Hansa G. byly skandaliczne, ale nie były groźbami (fot. PAP/Adam Warżawa)

W Sądzie Okręgowym w Gdańsku zapadł wyrok uniewinniający w sprawie kierowania gróźb karalnych przez biznesmena Hansa G. wobec byłych pracownic swojej firmy, w tym żony posła PiS Natalii Nitek-Płażyńskiej. Wyrok nie jest prawomocny.

Hans G. do pracownicy: Wybierz sobie materiał na trumnę. Wraca sprawa szefa z Niemiec

Wraca sprawa Hansa G., właściciela firmy na Pomorzu. Tym razem w sądzie karnym. Niemiecki przedsiębiorca oskarżany jest o groźby karalne kierowane...

zobacz więcej

W piątek Sąd Okręgowy w Gdańsku uniewinnił Hansa G. od zarzutów kierowania gróźb karalnych wobec dwóch byłych już pracownic swojej firmy (w tym Natalii Nitek-Płażyńskiej) i zarzutu kierowania gróźb wobec Natalii Nitek-Płażyńskiej ze względu na jej przynależność polityczną.

Według Reduty Dobrego Imienia, która wspiera Natalię Nitek-Płażyńską, wyrok sądu w nowej sprawie karnej niemieckiego przedsiębiorcy jest niezrozumiały. „Reduta nie poddaje się i będzie wspierać Panią Natalię Nitek-Płażyńską w jej walce o dobre imię Polaków i Polski. Nie ma zgody na to, żeby obrażać, czy grozić polskim pracownikom z uwagi na ich narodowość, niedopuszczalne jest używanie jakichkolwiek odniesień do niemieckich zbrodniarzy, którzy systemowo i z pełną premedytacją wymordowali steki tysięcy polskich obywateli” – oświadczyła RDI.

Sprawa Hansa G.: Żadna organizacja piętnująca ksenofobię nie wsparła nas

Sąd Okręgowy w Gdańsku przesłuchał ostatnich świadków w sprawie skierowanej przez Natalię Nitek-Płażyńską przeciwko Hansowi G., niemieckiemu...

zobacz więcej

Absurdalne zachowania oskarżonego


Według prokuratury do gróźb dochodziło w okresie od maja 2014 r. do stycznia 2016 r. w Dębogórzu (Pomorskie) w siedzibie firmy Pos System, której współwłaścicielem jest Hans G. z wyłączeniem jednego dnia (23 listopada 2015 roku). W sprawie tego dnia, w którym Hans G. został nagrany telefonem komórkowym przez Natalię Nitek-Płażyńską, zapadł już prawomocny wyrok. Sąd Najwyższy w kwietniu br. uznał przedsiębiorcę za winnego znieważenia i za niewinnego w kwestii kierowania gróźb.

W piątek sędzia SO Andrzej Haliński w uzasadnieniu stwierdził, że zachowanie oskarżonego jest skandaliczne, nie budzi wątpliwości i „zasługuje na potępienie”, ale nie dopatruje się gróźb karalnych. „Zdecydowana większość zachowań oskarżonego zwłaszcza jego wypowiedzi, jawi się jako tak absurdalna, że nie sposób oczekiwać, że oskarżony wypowiada te słowa, czy realizuje gesty dotyczące, np. rozstrzelania, zabicia, czy skierowania do komory gazowej z zamiarem rzeczywistego wzbudzenia obawy ich realizacji” – przekonywał sędzia w uzasadnieniu nieprawomocnego wyroku.

Zdaniem sądu oskarżony nie miał broni, nigdy nie użył również przemocy fizycznej wobec pracowników. Sędzia Haliński tłumaczył, że zachowanie oskarżonego „to przejaw złego pokazania swojej wyższość nad adresatami swoich słów, ośmieszenia adresatów gestem czy dokuczenie im”.

Zobacz także: Niemiecki przedsiębiorca Hans G. skazany za szerzenie mowy nienawiści wobec Polaków

„Zabiłbym każdego Polaka”. SN oddalił kasację przeciw Hansowi G.

Sąd Najwyższy oddalił kasację przeciw Hansowi G. uniewinnionemu wcześniej przez Sąd Okręgowy w Gdańsku od zarzutu gróźb karalnych kierowanych pod...

zobacz więcej

Szukanie na siłę dowodów


Sędzia zwrócił uwagę, że pokrzywdzone we wcześniejszych zeznaniach nie wskazywały, żeby Hans G. kierował wobec nich groźby karalne. „Na podstawie przesłuchań, niekiedy można odnieść wrażenie, że po postawieniu konkretnych zarzutów pojawiały się pewne poboczne kwestie, na podstawie których pojawiał się pomysł postawienia kolejnych zarzutów i przesłuchania były prowadzone w taki sposób, żeby znaleźć materiał na uzasadnienie tych zarzutów” – stwierdził sędzia.

Obrońca Hansa G., adwokat Piotr Malach nie krył radości z ogłoszonego wyroku. „To pozytywny wynik dla mojego klienta. Sąd nie miał innej możliwości” – stwierdził podkreślając, że „kwestia gróźb niedawno została rozstrzygnięta przez Sąd Najwyższy”. „Mam nadzieję, że prokuratura przestanie „grillować” mojego klienta. Zmarnowaliśmy czas i pieniądze podatników” – dodał.

Pełnomocnik Natalii Nitek-Płażyńskiej, radca prawny Tomasz Złoch stwierdził, że nie zgadza się z wyrokiem sądu. „Jestem zdziwiony tym, iż za zbyt abstrakcyjne sąd uznał grożenie rozstrzelaniem Polaka przez osobę, która mieni się hitlerowcem. Myślę, że to, jeśli pójdzie w świat, to będzie bardzo smutne” – wskazał radca prawny.

Kasacja w sprawie Hansa G. Mówił, że zabiłby wszystkich Polaków

Prokuratura skierowała do Sądu Najwyższego kasację od lipcowego wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku w prawie przeciwko Hansowi G. Sąd uznał go za...

zobacz więcej

W procesie cywilnym winni byli oboje


Prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Skwierawski nie chciał komentować wyroku sądu. Zapewnił, że po zapoznaniu się z uzasadnieniem złoży apelację.

W marcu 2016 r. Telewizja Republika wyemitowała program, w którym Nitek-Płażyńska (była menedżerka w firmie G.) zaprezentowała zarejestrowane z ukrycia nagrania słów niemieckiego przedsiębiorcy. Mówił on m.in. „nienawidzę Polaków; nie to, że ich nie lubię, nienawidzę ich. Oni wszyscy są cwelami i idiotami. Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem (…) Tak, jestem! Jestem hitlerowcem! To wina tego kraju (Polski - PAP), że taki jestem” – słychać na nagraniu.

Poza wymienionymi sprawami karnymi, zapadł również wyrok w procesie cywilnym. Najpierw w lutym 2019 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał Hansa G. za winnego mowy nienawiści wobec Polaków. Nakazał mu przeprosiny powódki i wpłatę 50 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie. Po wyroku biznesmen złożył apelację argumentując, że Nitek-Płażyńska naruszyła jego dobra osobiste upubliczniając treść potajemnie nagranych i - jego zdaniem - prywatnych rozmów.

W marcu 2021 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił ten wyrok nakazując Hansowi G. pisemnie przeprosić Nitek-Płażyńską za naruszenie jej dóbr osobistych, w tym jej godności i świadomości narodowej oraz wpłacić 10 tys. zł na rzecz Muzeum Piaśnickiego. Z kolei Nitek-Płażyńskiej nakazał przeprosić Hansa G. za nagrywanie go bez jego wiedzy i upublicznienie tych nagrań. Sąd nakazał też Nitek-Płażyńskiej wpłatę 10 tys. zł na WOŚP i uiszczenie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości ok. 6 tys. zł. Pełnomocnicy Nitek-Płażyńskiej oraz Reduta Dobrego Imienia złożyli skargę kasacyjną od tego wyroku do Sądu Najwyższego.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej