RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Konfederacja i Hołownia w tarapatach. Prof. Chwedoruk o tym, czy się podniosą

Politolog Rafał Chwedoruk (fot. PAP/Mateusz Marek)
Politolog Rafał Chwedoruk (fot. PAP/Mateusz Marek)

Polska 2050 notuje najniższe poparcie od powstania, a Konfederacja z dwucyfrowych wyników spada w okolice progu wyborczego. Prof. Rafał Chwedoruk z UW wyjaśnia portalowi tvp.info, że w obliczu niepewnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej formacje oparte na młodym elektoracie tradycyjnie notują spadki. Hołownia musi więc szacować, czy wchodzić w koalicję z PO, a Konfederacja – odejść od prorosyjskiej narracji i liczyć na dalsze zawirowania ekonomiczne. – Wiele zależy też od tego, kiedy odbędą się wybory – podkreśla politolog.

Putin się uratuje, sprzedając ropę do Indii i Chin? Ekspert wyjaśnia

Już nie tylko Unia Europejska, ale też G7 chce się odciąć od rosyjskiej ropy. Rośnie jednak liczba opinii, że Władimir Putin sprzeda po prostu swój...

zobacz więcej

Polska 2050 pierwszy raz od momentu powstania spadła poniżej 10 proc., a Konfederacja szybko pożegnała się z dwucyfrowymi aspiracjami. Pozostali gracze trwają ze swoimi stałymi rezultatami niemal niewzruszeni. Jaki jest powód takiej sytuacji?

  – W tej chwili w Europie jesteśmy chyba najstabilniejszym systemem partyjnym. Podział, który wytworzył się około 2006 r. jako model 2+2+1, to dwie wielkie partie, dwie średnie i okazjonalnie jedna mniejsza, z reguły oparta na elektoracie młodzieżowym. Samo to jest już czynnikiem stabilizującym notowania, zwłaszcza największych formacji. Do tego dochodziły lata wzrostu gospodarczego, które tylko cementowały ten układ – komentuje prof. Rafał Chwedoruk.

Jako drugi czynnik politolog z UW wskazuje na „wynik struktury elektoratu”.

Zobacz także:   Europosłowie PO, Lewicy i Polski 2050 poparli dalsze blokowanie KPO dla Polski

– Nie jest przypadkiem, że zarówno Polska 2050, jak i Konfederacja opierają się w dużym stopniu na elektoracie do 25. roku życia. W przypadku Szymona Hołowni oprócz byłych wyborców PO są to obywatele nęceni popkulturowym czy wręcz antypolitycznym sznytem – wyjaśnia.

– W przypadku Konfederacji mówmy z kolei o młodych ludziach uważających, ujmując to symbolicznie, że składki na ZUS są straszliwsze niż trzecia wojna światowa – komentuje ekspert.

W rozmowie z portalem tvp.info wskazuje, że wyborcy ci byli niesieni „raczej libertarianizmem niż narodowym konserwatyzmem”.

– Są to więc wyborcy, którzy nie są jeszcze mitycznym żelaznym elektoratem, byli kształtowani w zupełnie innych realiach niż wcześniejsze pokolenia – stwierdza.

PiS i PO rosną


Rafał Chwedoruk podkreśla jeszcze trzeci czynnik tak zauważalnych zmian na polskiej scenie politycznej.

UE blokuje KPO dla Polski. Kempa: To działanie obliczone na obalenie rządu

Europosłanka Solidarnej Polski Beata Kempa powiedziała, że Polska nie powinna godzić się na szantaż Unii Europejskiej w sprawie Krajowego Planu...

zobacz więcej

– To efekt poczucia niepewności. W ostatnich latach mieliśmy COVID-19, potem konflikt na Ukrainie i pojawienie się perspektywy kryzysu gospodarczego. Myślę, że niedługo, tak jak to się stało we Francji czy na Węgrzech, miejsce konfliktu na Ukrainie zajmą kwestie społeczno-ekonomiczne. Tymczasem poczucie zagrożenia kieruje jednak w stronę tego, co dobrze znamy – mówi.

Ocenia, że czasy kryzysu często są momentami, gdy wszyscy stajemy się trochę bardziej konserwatywni - nie w sensie ideologicznym, ale uciekając do czegoś, co jawi nam się jako trwały punkt odniesienia.

Zobacz także:   Ważny kraj chce do NATO. Sondaż i lawinowa zmiana opinii

– Nie inaczej jest w polityce, bo to PiS i PO są rozpoznawalne w największym stopniu. Uderza to z kolei w takie formacje jak Polska 2050 czy Konfederacja, gdzie wyborcy udzielają im wsparcia z bardzo różnych motywacji, często sytuacyjnych. Nie ma tu więc zaskoczenia. Czas kryzysu mógł pokazać młodym ludziom, że instytucje utożsamiane przez nich ze światem dorosłych w którymś momencie mają jednak znaczenie – wyjaśnia.

Wstaną z kolan?


Do wyborów parlamentarnych zostało półtora roku. Czy ci w największych tarapatach zdążą odrobić straty?

Putin to zbrodniarz? Poseł Konfederacji zaczął kluczyć [WIDEO]

Poseł Grzegorz Braun z Konfederacji znany jest z prorosyjskich wypowiedzi. Teraz polityk został zapytany, czy Władimir Putin to zbrodniarz wojenny....

zobacz więcej

– Jeżeli wybory odbyłyby się zgodnie z harmonogramem za półtora roku, byłby cień szansy, że te formacje zdołają się podnieść z obecnego kryzysu. Ale jeśli mielibyśmy przedterminowe wybory, to im szybciej, tym trudniej dla owych partii. W przypadku Szymona Hołowni zmienia się nie aż tak dużo, bo wciąż głównym dylematem będzie: startować na listach PO czy samodzielnie – mówi politolog z UW.

Zobacz także:   Polscy żołnierze na Ukrainie? Zobacz, co uważa o tym większość Polaków

Szacuje, że jeśli poparcie Hołowni w sondażach pozostanie poniżej 10 proc., bardzo trudno będzie podjąć decyzję o samodzielnym starcie.

– Wiele będzie tu więc zależało od tego, czy przekroczą psychologiczny poziom dwucyfrowości notowań. Niezwykle trudno jest znaleźć różnice programowe między PO a Polską 2050. Mają one wyłącznie ilościowy charakter, a casus Nowoczesnej pokazał, że dwie takie same partie nie mogą istnieć w polskim systemie parlamentarnym. Albo muszą się połączyć, albo jedna skonsumuje drugą. Scenariusz będzie zależał od tego, jak silna będzie w danym momencie partia Hołowni – mówi.

Program Konfederacji „trafia dziś w próżnię”

Konfederacja broni Rosji. Szokujące porównania i tezy [WIDEO]

W Sejmie odbyła się konferencja założyciela Konfederacji Korony Polskiej posła Grzegorza Brauna oraz członka komitetu politycznego tej formacji...

zobacz więcej

Z kolei w przypadku Konfederacji – według profesora – partia ta płaci cenę za dwie rzeczy.

– Pierwsza to libertarianizm, wolny rynek i wszystkie związane z tym hasła. Ta oferta trafia dziś w próżnię, bo nie odpowiada nowej sytuacji, przed którą stanęły miliony młodych ludzi, którym przybyło życiowych problemów. Druga rzecz to wstrzemięźliwe wypowiedzi polityków Konfederacji względem naszego północno-wschodniego sąsiada (Rosji - przyp. red.). To nie pomogło tej partii, szczególnie w pierwszych tygodniach wojny na Ukrainie – podkreśla w rozmowie z portalem tvp.info politolog.

Zobacz także:  Wyraźna zmiana poparcia dla PiS. Jest nowy sondaż

Podsumowując, gdyby wybory miały się odbywać już wiosną przyszłego roku, co jest dziś zdaniem politologa bardzo prawdopodobne, Konfederacji ciężko byłoby przebić się przez te schematy.

– Natomiast mogę sobie wyobrazić, że w obliczu pogłębiającego się kryzysu gospodarczego w Europie anty-ZUS-owska oferta z powrotem trafi do części samozatrudnionych, drobnego biznesu czy symbolicznego kierowcy TIR-a, który ze względu na politykę sankcyjną nie będzie miał czego wozić. Do tego trzeba jednak czasu i jakiegoś nowego, wewnętrznego modus vivendi mocno zróżnicowanej Konfederacji. Tu moim zdaniem reżyserem będzie więc czas i tylko huragan kryzysowy mógłby przywrócić tej partii pewność przetrwania w krajowej polityce – zaznacza Rafał Chwedoruk.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej