RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Tajemnicza żółtaczka dzieci. Co dziesiąte potrzebuje przeszczepu

Przyczyna choroby nie jest nadal potwierdzona (fot. Shutterstock/ndrey_Popov)
Przyczyna choroby nie jest nadal potwierdzona (fot. Shutterstock/ndrey_Popov)

Najnowsze

Popularne

25 kwietnia Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że ​​bada epidemię ostrego zapalenia wątroby wśród dzieci, która obejmuje 11 krajów, w tym Stany Zjednoczone. Jak dotąd ok. 10 proc. chorych dzieci wymaga przeszczepu wątroby; odnotowano zgony. Przyczyna choroby nie jest nadal potwierdzona, co jak zwykle ostatnio wywołało burzę teorii spiskowych w internecie.

Rak pokonany ultradźwiękami

Kawitacja, czy „HIFU”, kojarzy się nam – zwłaszcza jeśli jesteśmy kobietami – z medycyną estetyczną i dobrze wyposażonymi gabinetami kosmetycznymi,...

zobacz więcej

Do 25 kwietnia większość ze 169 przypadków została zgłoszona w Wielkiej Brytanii (114). Dziewięć przypadków zostało zgłoszonych przez Departament Zdrowia Alabamy (USA). 13 przypadków zarejestrowano do wtedy w Hiszpanii, 12 w Izraelu, a mniejsze liczby w Belgii, Danii, Francji, Irlandii, Włoszech, Holandii, Norwegii i Rumunii. Dzieci chore są w wieku od 1 miesiąca do 16 lat.

Liczby chorych nie są imponujące, ale przypadki występują w małych ogniskach epidemicznych, zatem wzbudziły oczywisty alert służb monitorowania zdrowia publicznego. „Nie jest jeszcze jasne, czy nastąpił wzrost przypadków zapalenia wątroby u dzieci, czy wzrost świadomości nt. przypadków zapalenia wątroby, które występują w oczekiwanym tempie, ale zwykle pozostawały niewykryte” – powiedziała WHO.

Podstawowym objawem choroby, wykrywanym w badaniu krwi, jest znacznie podwyższony poziom enzymów wątrobowych. Większość dzieci nie miała gorączki, wiele z nich zgłaszało objawy żołądkowo-jelitowe, takie jak ból brzucha, biegunka i wymioty, a także żółtaczkę oczu i skóry.

Ostre lub chroniczne zapalenie wątroby może mieć różne przyczyny. Istnieje jego wariant związany z nadużywaniem alkoholu czy wywoływany przez niektóre trucizny, chemikalia, leki lub suplementy. Autoimmunologiczne zapalenie wątroby to przewlekły typ, w którym układ odpornościowy organizmu atakuje wątrobę z nieznanych dotąd nauce przyczyn.

Nowa broń na wojnie bakterii z wirusami

Życie, poza kooperacją i symbiozą, to także drapieżnictwo i pasożytnictwo. Prostą konsekwencją skomplikowanych relacji ekologicznych na naszej...

zobacz więcej

Tu jednak mamy do czynienia z zapaleniem ostrym, w dodatku występującym u dzieci, a rozprzestrzenionym globalnie. Nie da się zatem obwinić alkoholu czy jakiejś zatrutej lub skażonej partii pokarmu, konkretnego leku czy szczepionek. W ramach zwalczania zaobserwowanych w infosferze teorii spiskowych i fake newsów WHO stwierdziło, że większość z chorych teraz dzieci nie było szczepione przeciw COVID-19.

Wirusowe zapalenie wątroby jest najczęstsze i występuje epidemicznie, zatem i tu podejrzewa się jakiś wirus. Znamy dotąd pięć wirusów zapalenia wątroby: typu A, B, C, D i E. Nie są ze sobą spokrewnione, ich nazwa nie odzwierciedla, jak bardzo są różnorodne. Wykrycie dwóch z nich, typu B i C, zwieńczono przyznaniem Nagrody Nobla w zakresie fizjologii i medycyny w 1976 i 2020 r.

Chociaż ludzie od setek lat znają zapalenie wątroby jako śmiertelną chorobę, to odkrycie wirusów zapalenia wątroby typu B i C na zawsze zmieniło sposób, w jaki odkrywamy wirusy i utorowało drogę do uratowania milionów istnień ludzkich na całym świecie. Choćby na drodze obmyślenia testów poszukujących tego wirusa w krwi dawców czy szczepionki istniejącej przeciw wirusowi typu B. Także przed wirusem typu A możemy zabezpieczyć się przez szczepienie.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Amerykańskie Centers for Diseases Control and Prevention (CDC) badało wnikliwie ognisko epidemiczne w Alabamie. Ponieważ nie wykryto metodami molekularnymi żadnego z dotąd znanych wirusów zapalenia wątroby ani związków genetycznych czy żywieniowych/toksykologicznych pomiędzy chorymi dziećmi, poszukiwania poszły w kierunku innych znanych wirusów.

Magia zapachu działa jak obraz czy symfonia?

Na czym polega „rozumienie zapachów” przez nasz mózg? Pytanie trudne, ale na odpowiedź poważyli się „modelarze” z Uniwersytetu w Rochester (USA)....

zobacz więcej

Jak podaje CDC, już jesienią 2021 r. klinicyści ze szpitala dziecięcego w Alabamie zidentyfikowali pięcioro pacjentów z ciężkim zapaleniem wątroby i infekcją adenowirusową, w tym niektórych z ostrą niewydolnością wątroby. Przegląd dokumentacji klinicznej szpitala zidentyfikował cztery dodatkowe przypadki, z których wszystkie miały uszkodzenie wątroby i infekcję adenowirusem 41.

Wiadomo, że adenowirus 41 powoduje zapalenie żołądka i jelit u dzieci, ale zwykle nie jest znany jako przyczyna zapalenia wątroby u dzieci zdrowych. Sześcioro miało wynik pozytywny na obecność wirusa Epsteina-Barra, ale nie miało przeciwciał, co sugeruje wcześniejszą infekcję, obecnie już nieaktywną.

Wszyscy byli wcześniej zdrowi, w wieku od około 1 do 6 lat i nie mieli żadnych istotnych schorzeń podstawowych. Troje z dziewięciorga pacjentów zachorowało tak poważnie, że rozwinęła się u nich niewydolność wątroby, tak że dwóch wymagało przeszczepu tego organu. Wszystkie dzieci jednak wyzdrowiały. Analiza epidemiologiczna z Alabamy została ogłoszona w czasopiśmie CDC Morbidity and Mortality Weekly Report.

Wątroba przetwarza i magazynuje składniki odżywcze, filtruje krew i pomaga zwalczać infekcje, a stan zapalny może poważnie zaburzać jej funkcjonowanie. Adenowirusy są powszechne, mogą rozprzestrzeniać się między ludźmi np. drogą kropelkową czy przez bliski kontakt i powodować łagodne lub ciężkie choroby. Wśród tych niedawnych zapaleń wątroby u dzieci adenowirusy wykryto w co najmniej 74 przypadkach, ale zazwyczaj nie powodują one ciężkiego zapalenia wątroby u zdrowych ludzi.

Alzheimer i poczucie wypalenia, czyli co bada psychiatria molekularna

Mózg, a już zwłaszcza mózg ludzki, jest dla nas wielką tajemnicą. Jego możliwości kierowania naszymi złożonymi zachowaniami, myślami, uczuciami, a...

zobacz więcej

WHO stwierdziła, że dalsze ​​dochodzenie powinno koncentrować się na „zwiększonej podatności małych dzieci w następstwie niższego poziomu krążenia adenowirusa podczas pandemii COVID-19 (to tzw. zjawisko wyparcia; dzięki maseczkom i dezynfekcji rąk mniej było także np. zakażeń Salmonellą czy grypy), potencjalnym pojawieniu się nowego adenowirusa, a także koinfekcji z SARS-CoV-2.

Nadal małe liczby przypadków – choć to wielkie tragedie rodzin tych dzieci – nie pozwalają na szybkie osiągnięcie konkluzji nawet co do tego, czy mamy do czynienia z jakaś nową epidemią, czy tylko niewielkim odchyleniem od normy w kwestii ostrych zapaleń wątroby u dzieci. I nikt przy zdrowych zmysłach nie chce, by tych przypadków było coraz więcej.

Odkrycie wirusa odpowiedzialnego za te konkretne zapalenia, zwłaszcza gdyby miał to być nowy, nieznany dotąd nauce wirus, wymaga czasu. Jeśli to adenowirus 41 czy jakiś konkretny jego, może nowy wariant, jak sugeruje badanie z Alabamy – test diagnostyczny istnieje. Wirusolodzy muszą jednak zrozumieć, dlaczego zaczął on powodować ostre i bardzo ciężkie zapalenie wątroby oraz jak często się to dzieje.

„Morbidity and Mortality Weekly Report” to nieduże pismo dla specjalistów w zakresie epidemiologii. Pandemia sprawiła, że media poważne i nie zawsze poważna infosfera mediów społecznościowych reagują alergicznie na słowo „wirus” i „epidemia”, choć czasem jest to alergia ignorancji, a czasem przewrażliwienia. Może czasem warto zostawić specjalistom sprawy tego typu? Z pewnością zostaną wyjaśnione. Czy tym razem będzie Nobel za wirus zapalenia wątroby? Mam nadzieje, że nie. Że to, co się teraz dzieje, to incydenty, a nie epidemia.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej