RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Komisarz ds. energii: Dziś Polska i Bułgaria, jutro – każde inne państwo UE

Unijna komisarz ds. energii Kadri Simson (fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET)
Unijna komisarz ds. energii Kadri Simson (fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET)

Unijna komisarz ds. energii Kadri Simson ostrzegła w poniedziałek, że przerwanie przez koncern Gazprom dostaw rosyjskiego gazu do Polski i Bułgarii to sygnał, że w dowolnej chwili to samo może spotkać każde inne państwo członkowskie UE.

Ile gazu zgromadziła Polska, a ile Niemcy? Zobacz zestawienie

Polski rząd od lat ostrzegał, że Rosja będzie szantażować Europę dostawami gazu. W ostatnich miesiącach Moskwa zaczęła to realizować na pełną...

zobacz więcej

– Decyzja Gazpromu, by zawiesić dostawy gazu do Polski i Bułgarii, to kolejny punkt zwrotny w trwającym kryzysie. Jest to nieuzasadnione złamanie obowiązujących umów oraz ostrzeżenie, że każde państwo członkowskie może być następne - powiedziała Simson na konferencji prasowej w Brukseli po zakończeniu nadzwyczajnego spotkania ministrów energii krajów UE.

– Komisja (Europejska – przyp. red.) przedstawiła państwom członkowskim wytyczne dotyczące opłat w rublach. Jest to jednostronna zmiana kontraktów (przez Rosję – przyp. red.), nieuzasadniona względami ekonomicznymi. Odrzucenie tej zmiany jest całkowicie uzasadnione zgodnie z prawem handlowym. Płatności w rublach są oczywistym złamaniem sankcji, ponieważ dostarczają środków do operacji dla banku centralnego (Rosji - przyp. red.) – oceniła komisarz.

– Płacenie w rublach za pośrednictwem mechanizmu konwersji zarządzanego przez rosyjskie władze i drugiego dedykowanego konta w Gazprombanku jest naruszeniem sankcji i nie może być zaakceptowane (...). Państwa członkowskie i przedsiębiorstwa nie powinny mieć żadnych złudzeń i zdawać sobie sprawę, że nie mogą polegać na dobrej wierze Gazpromu i rosyjskiego reżimu w tej kwestii – podkreśliła Simson.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej